CYTAT(juar_78 @ wto, 26 kwi 2016 - 05:35)

Łupaszka, przynajmniej jak czasami o nim piszą, bywał kontrowersyjny, m.in. pacyfikacja jakiejś tam wioski na Litwie jako odwet za ataki Litwinów. Ale historycy z IPN twierdzą, że ważny jest "kontekst historyczny" przy ocenie "żołnierzy wyklętych".
Co to znaczy być kontrowersyjnym? Czy Berling był kontrowersyjny czy nie był spędziwszy sporo czasu w willi pod Moskwą będąc instruowany przez Razwierdupr o tym jak będzie wyglądała Polska po '44 i, że jego armia do tego właśnie została powołana? Nie za bardzo rozumiem co to znaczy, że jakaś postać historyczna jest kontrowersyjna czy nie.
CYTAT(juar_78 @ wto, 26 kwi 2016 - 05:35)

Jesteś zapewne historykiem lub co najmniej osobą zamiłowaną w historii, więc pewnie masz wiedzę o źródłach historycznych etc., więc jak nie wątpię podasz argumenty za Łupaszką. Trudno będzie mi z tym polemizować.
Jestem matematykiem. Znów nie rozumiem co to znaczy
podawać argumenty za jakąś postacią historyczną. Może po prostu podawajmy fakty? Nie ma jednoznaczych dowodów, że mjr. Szyndzielorz dowodził tą akcją i że był na miejscu, ale ponieważ był dowódcą przyznaję, że nie zwalnia go to z odpowiedzialności za nią. Proszę tylko wziąć pod uwagę następujące czynniki.
1. Wileńszczyzna była cześcią Polski co uznała nawet Litwa nawiązując z Polską stosunki dyplomatyczne na rok przed wybuchem wojny. W samym Wilnie w 1939 żywiołu litewskiego nie było, a na tzw. włączenie Wilna do Litwy ludzi zwożono autobusami z Kowieńszczyzny bo nie miał kto witać żołnierzy.
2. Granatowa policja litewska była de facto przedłużeniem niemieckiego SS i jako taka była traktowana przez AK. Wszelkie akcje Szaulisów i granatowej policji były traktowane jako akcje SS. Ludność Wileńszczyzny miała świadomość o tym co Litwini wespół z Niemcami robią w Ponarach z ludnością polską i żydowską.
3. Na Kowieńszczyźnie (czyli obszarze na terenie Republiki Litewskiej z ciągle silnym żywiołem polskim) trwały brutalne napaści na Polaków. (Co ciekawe w Kownie zawiązał się okręg Związku Walki Zbrojnej czyli organizacji, która przekształciła się w AK. Działalność ZWZ była denuncjowana przez Litwinów Niemcom.)
4. 20 czerwca 1944 doszło do brutalnej zbrodni litewsko-niemieckiej na ludności polskiej w Glinciszkach.
5. 23 czerwca 1944 oddział Łupaszki dokonał zbrodni w odwecie we wsi Dubinki. W konsekwencji ostudziło to mordercze zapędy Litwinów na jakiś czas. Wieś ta została wybrana z uwagi na to, że zamieszkiwało nią wielu granatowych policjantów i było domniemanie, że to właśnie oni brali udział w zbrodni w Glinciszkach.
Nam teraz łatwo to wszystko potępiać, ale proszę wejść w buty ludności polskiej poddanej ciągle przemocy a to ze strony Sowietów a potem Litwinów i Niemców. Taki właśnie jest kontekst historyczny. Z perspektywy żołnierzy były to regularne działania wojenne, a przy takich niestety giną cywile. (Nad czym należy ubolewać.) To nie był rajd motywowany szowinizmem czy chęcią eksterminacji ze względu na czynnik narodowościowy, ale forma samoobrony. Wiem, że brzmi to przerażająco, ale tak było.
Jeżeli jednak przeszkadza Państwu mjr. Łupaszka powinien jeszcze bardziej przeszkadzać marszałek Piłsudski, którego przewrót majowy przyniósł zdecydowanie więcej niepotrzebnej śmierci.
CYTAT(juar_78 @ wto, 26 kwi 2016 - 05:35)

Nie w tym jednak rzecz. Ja (i jak sądzę wiele) osób nie ma na myśli to, aby piętnować np. Łupaszkę i innych/ Ale o to, aby z gloryfikacją jednych nie szła w parze jednoznaczna czarno-biała ocena negatywna wszystkiego co z PRL związane. Bo to już ocena krzywdząca.
Nikt o zdrowych zmysłach nie krytykuje na przykład Akcji Wisła. Poza tym, jak pisałem wcześniej, oddzielmy system władzy (najpierw brutalny, a potem po prostu nieudolny) od ludzi pracujących w PRLu i ich osiągnięć. Jeżeli chodzi o system władzy to ja tam niczego dobrego nie widzę. Wszak na koniec PRL po prostu zbankrutował czyli system był nieudolny.
CYTAT(juar_78 @ wto, 26 kwi 2016 - 05:35)

Tak jak nie można marginalizować i pomijać np. tych żołnierzy, którzy zdobywali Berlin u boju Armii Czerwonej. Za chwilę dowiemy się, że ci Polacy, którzy szli od Leniono do Berlina, to kolaboranci okupanta. Bo już dziś dla części osób Polska do 89 r. to "państwo okupowane". To proszę pokazać inne państwo okupowane przez 40 lat, które w tym czasie podwoiło (?) liczbę ludności; zlikwidowało analfabetyzm; odbudowało miasta z powojennych ruin; wykształciło za darmo całe rzecze ludzi; dało szanse awansu społecznego wiejskiej biedocie; budowało narodowy przemysł; wzmocniło zachodnie granice, co do których Niemcy długo mieli "wątpliwości" etc.
Zgodzę się, ale to konsekwencja przechylania wahadła na w kierunku ZBOWiDu przez cały PRL i fałszowania historii szczególnie NSZ i doprawiania im gęby hitlerowców. Wtedy to weterani skupieni w ZBOWiDzie to byli prawdziwi żołnierze. (Prawdą jest, że AKowcom za Gomułki zaczęto pozwalać stowarzyszać się, ale na NSZ i formacje pokrewne spuszczona była nadal zasłona milczenia.) Smutną prawdą jest, że istnieje kilka bardzo dobrze udokumentowanych zbrodni Batalionów Chłopskich o których się nie mówi. Dajmy się przez chwilę nacieszyć ludziom ożywioną pamięcią o podziemiu niepodległościowym, a wahadło za jakiś czas wróci do stanu równowagi.
Zauważ też, że obecna władza wcale aż tak bardzo się z całością tego podziemia nie identyfikuje, bo PiS o zbrodniach ukraińskich na Wołyniu słowa nie piśnie. Działalność AK i lokalnych samoobron na terenach województw lwowskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego i wołyńskiego to temat tabu dla władzy.
CYTAT(juar_78 @ wto, 26 kwi 2016 - 05:35)

Skoro "kontekst historyczny" ma być ważny przy ocenie żołnierzy, których niektórzy czasem nazywają żołnierzami "przeklętymi", to dlaczego "kontekstu historycznego" nie uwzględniać także przy ocenie PRL? Czy PRL byłby możliwy gdyby nie taka a nie inna postawa "aliantów" (bo nie naszych bynajmniej) po wojnie? Dlaczego o tym tak mało się mówi? Czy od całego wyniszczonego wojną społeczeństwa należało wymagać, aby walczyło w lesie z milicją i LWP?
Nie, ale trzeba było walczyć z konsekwencjami złodziejskich dekretów Bieruta, które niszczyły średnich i dużych przedsiębiorców, który majątek był trwoniony i rozkradany. (Nie, nie pochodzę z rodziny, której Bierut coś ukradł.) Należy wziąć poprawkę na to, że podziemie niepodległościowe nie składało broni licząc na rychły wybuch trzeciej wojny światowej, co nie było takie nierealne.