IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Budżet 2010
:)
post czw, 26 lis 2009 - 00:19
Post #1


IX :)
********

Grupa: ADMINISTRATOR
Postów: 7,335
Dołączył: pią, 15 sie 03
Skąd: DG IX
Nr użytkownika: 8
Płeć: Mężczyzna
GG: 1234567 status gadu-gadu
Skype: test status skype
Tlen: test status tlen



CYTAT


W 2010 roku miastom regionu grozi stagnacja

Katarzyna Piotrowiak, Michał Wroński

Wczoraj 08:30:35 , Aktualizacja wczoraj 10:27:00
W Chorzowie zamiast czterech boisk powstanie jedno, w Bytomiu zrezygnowano z przebudowy stadionu miejskiego, w Będzinie urzędnicy i pracownicy szkół muszą oszczędzać energię elektryczną i wodę. Kryzys zrobił swoje i miasta naszego regionu skreślają w projektach budżetów na rok przyszły planowane inwestycje oraz remonty.

Jednak nie wszystkie. Mimo niesprzyjających prognoz finansowych, z inwestycji nie chcą rezygnować m.in. w Zabrzu, Dąbrowie Górniczej, Tychach oraz w Katowicach.

Dobra informacja dla kierowców - mimo problemów budżetowych, żadne z miast woj. śląskiego nie zamierza rezygnować z planowanych inwestycji drogowych. Pomocą w ich realizacji będą nadal służyły fundusze unijne. Powstanie również kilka dużych obiektów, takich jak np. Centrum Sportów Letnich i Wodnych "Pogoria" w Dąbrowie Górniczej. Szykuje się też przebudowa kompleksu w rejonie dawnej kopalni Katowice, ze szczególnym uwzględnieniem nowej siedziby NOSPR i Międzynarodowego Centrum Kongresowego.

Rok 2010 będzie dla budżetów miast trudniejszy niż obecny. I to nie tylko dlatego, że niemal wszystkie zanotują spadek dochodów.Przyszły rok jest rokiem wyborów samorządowych, co oznacza, że mieszkańcy z większą uwagą będą patrzeć władzy na ręce. Za wszelkie opóźnienia w realizacji planowanych inwestycji będzie można zapłacić utratą prezydenckiego stołka.

- Budżety 2010 krojone są pod wybory. Nową drogę widać lepiej niż pomalowaną szkołę albo zakup pomocy naukowych. Efekty kształcenia są widoczne dopiero po latach, tymczasem nowy odcinek jezdni widać od razu - uważa Izabela Kloc, posłanka PiS, członkini sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

W woj. śląskim na ewentualny wzrost dochodów w porównaniu z rokiem 2009 liczą jedynie Katowice. Szacuje się, że wyniesie on jednak najwyżej 1,5 proc.


Drogi kosztem szkół, basenów i boisk

W 2010 roku miasta województwa śląskiego nastawiają się na stagnację, w niektórych wypadkach nawet na recesję. Z listy wydatków na przyszły rok hurtem wypadają inwestycje. Najczęściej odkładana jest modernizacja obiektów sportowych i remonty szkół, ograniczane są wydatki na urzędy.

Danuta Kamińska, skarbnik Katowic oraz przewodnicząca komisji skarbników miast Unii Metropolii Polskich, przyznaje, że przyszły rok będzie trudny. Tylko nieliczne miasta liczą, że w przyszłym roku ich dochody się zwiększą - np. Katowice mówią, o 1,5 proc. wzroście.

- Czeka nas przebudowa śródmieścia oraz kompleksu w rejonie dawnej kopalni Katowice, ze szczególnym uwzględnieniem nowej siedziby NOSPR i Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Możemy sobie na to pozwolić, bo oszczędzaliśmy w latach dobrej koniunktury - mówi Kamińska.

Ze spadkiem dochodów będą musieli poradzić sobie w Bielsku-Białej. Zamiast 692 mln zł do miejskiej kasy trafi o 42 mln mniej. Przyczyną spadku będą mniejsze wpływy z podatków.

- Strategiczne inwestycje nie będą zagrożone. Na mniejszych jednak musimy oszczędzać - mówi Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu.

Cięcia będą też w Chorzowie. - Zamiast czterech powstanie tylko jedno boisko, pod znakiem zapytania są remonty w szkołach, a niższe będzie dofinansowanie do budowy bloków operacyjnych w dwóch szpitalach. Na razie odkładamy także budowę dwóch rond, które miały usprawnić komunikację przy ulicy Strzelców Bytomskich i w dzielnicy Batory - tłumaczy wiceprezydent Joachim Otte.

Z modernizacji stadionu miejskiego oraz przebudowy Urzędu Miasta zrezygnują w Bytomiu. Prezydenci i burmistrzowie zwalniać na razie nie chcą, ale będą ograniczać wydatki urzędów. W Będzinie oszczędności będą dotyczyć także szkół.

Mniej pieniędzy trafi do miejskiej kasy w Piekarach Śląskich (179,7 mln zł zamiast 189,3), choć tutejsi urzędnicy zarzekają się, iż nie będzie miało to wpływu na kluczowe inwestycje. Obaw nie ukrywa natomiast skarbnik Sosnowca Janusz Kaczor. W najlepszym razie dochody i wydatki pozostaną na tegorocznym poziomie (tj. ok. 580 mln i ok. 700 mln zł), w najgorszym różnica między nimi jeszcze się pogłębi.

- O 1,3 mln zł zmniejszy się nasza subwencja budżetowa. Niepokoimy się też o udział z podat- ku od osób fizycznych. W tym roku mamy z tego tytułu o 20 mln mniej. Trzeba odłożyć część inwestycji sportowych i drogowych - mówi Janusz Kaczor.

W Tychach wartość budżetu będzie o 54 mln zł niższa. Wszystko za sprawą mniejszego dopływu unijnych dotacji. Zdaniem Grażyny Piechoty, rzeczniczki tyskiego UM, nie zaszkodzi to jednak najważniejszym miejskim inwestycjom. Wydatków na inwestycje nie będą także ciąć w Dąbrowie Górniczej i Zabrzu. Rok 2010 może się okazać jednak trudniejszy niż ten.

- Będziemy robić wszystko, żeby nie zostały zaniechane najważniejsze inwestycje drogowe, zależy nam na finansowaniu DTŚ w kierunku Gliwic, obwodnicy miejskiej wokół Bielska-Białej, zabiegamy też o DK 79 łączącą Bytom z Katowicami - mówi Danuta Pietraszewska, posłanka PO .


Gdzie będą budować, a gdzie ciąć

Bytom: rezygnacja z przebudowy stadionu miejskiego oraz skrzydła bocznego Urzędu Miasta.

Bielsko-Biała: strategiczne inwestycje (np. stadion miejski) bez zmian.

Będzin: oszczędności na kosztach funkcjonowania Urzędu Miasta.

Chorzów: zamiast czterech boisk powstanie jedno, nie będzie dwóch rond, zmniejszy się dofinansowanie do budowy bloków operacyjnych w dwóch szpitalach.

Dąbrowa Górnicza: oszczędności na kosztach funkcjonowania Urzędu Miejskiego.

Ruda Śląska: strategiczne inwestycje bez zmian (np. oczyszczalnia ścieków).

Jastrzębie Zdrój: modernizacja basenu przy Zespole Szkół nr 6 oraz budowa sali gimnastycznej w Szkole Podstawowej nr 17 muszą poczekać.

Jaworzno: strategiczne inwestycje bez zmian (np. drogą od Orląt Lwowskich do Wojska Polskiego) - niektóre projekty będą wolniej realizowane.

Katowice: strategiczne inwestycje bez zmian (np. budowa nowej siedziby NOSPR).

Piekary Śląskie: wpływy mniejsze o 10 mln zł.

Siemianowice Śląskie: o połowę zmniejszy się kwota dofinansowania do budowy parku tradycji górnictwa i hutnictwa.

Rybnik: strategiczne inwestycje bez zmian (np. inwestycje drogowe).

Sosnowiec: odłożenie części inwestycji sportowych i drogowych.

Tychy: strategiczne inwestycje bez zmian (np. modernizacja peronów dla szybkiej kolei).

Zabrze: strategiczne inwestycje bez zmian (np. połączenie autostrady A4 z DTŚ).

Żory: pod znakiem zapytania: pawilony wystawienniczo-promocyjne i budowa parku pamięci w ramach zabytkowego cmentarza.

Budżety wyborcze

Z Izabelą Kloc, członkinią sejmowej Komisji Finansów Publicznych oraz posłanką PiS, rozmawia Katarzyna Piotrowiak

Samorządowcy obawiają się roku 2010. Czy słusznie?

Z informacji Komisji Finansów Publicznych wynika, że w 2010 roku dług publiczny sektora samorządowego wyniesie 43,7 mld zł - w 2008 roku było 28,1 mld zł, w tym roku jest 36,7 mld zł. Jak widać dług wzrasta, co ma związek z inwestycjami unijnymi. Samorządy muszą po prostu wydać, żeby dostać pieniądze na projekty.

Śledząc budżety, wyraźnie widać pewne proporcje - znaczy drogi "tak", remonty szkół "na razie nie".

Ta proporcje mają związek z wyborami. To są budżety krojone pod wybory. Nową drogę widać lepiej niż pomalowaną szkołę albo zakup pomocy naukowych. Efekty kształcenia są widoczne po latach, a nowy odcinek jezdni widać od razu.

Czy rzeczywiście rok 2010 będzie gorszy od obecnego?

Trudniejszy będzie na pewno. To wyraźnie widać, gdy się przyjrzeć umowom podpisywanym na realizację projektów unijnych. Harmonogramy są, ale trudniej jest o kredyty, zabezpieczenie finansowe. Nie spodziewam się rezygnacji z projektów, a raczej opóźnień.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kwintosz
post czw, 26 lis 2009 - 08:25
Post #2


UZYTKOWNIK
******

Grupa: MODERATOR
Postów: 2,266
Dołączył: śro, 09 mar 05
Skąd: DG - Gołonóg
Nr użytkownika: 130
Płeć: Mężczyzna
GG: 3030588 status gadu-gadu



Taa znajdą 20-40 mln zł brakujące (szacunki) z oszczędności w kosztach działania UM.. prędzej na ręce mi kaktus wyrośnie.

Ten post edytował kwintosz czw, 26 lis 2009 - 08:25


--------------------
"(...) When you love a woman you tell her that she's really wanted

When you love a woman you tell her that she's the one (..)"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bzenek
post pią, 27 lis 2009 - 17:59
Post #3


UZYTKOWNIK
******

Grupa: Użytkownik
Postów: 1,729
Dołączył: śro, 05 maj 04
Skąd: Gołonóg
Nr użytkownika: 87



CYTAT(kwintosz @ czw, 26 lis 2009 - 10:25) *
Taa znajdą 20-40 mln zł brakujące (szacunki) z oszczędności w kosztach działania UM.. prędzej na ręce mi kaktus wyrośnie.

Jak nie ma budżetu to jeszcze nic nie brakuje. smile.gif
Na razie nikt nie przewiduje aż takiego spadku wpływów w przyszłym roku. Wpływy z PIT w 2010 mają być tylko o parę mln mniejsze.

A co oszczędności na administracji. Nie podwyższając miejskim pracownikom (3 000 ludzi) pensji o 80zł brutto/60 netto jesteś już jakieś 3-4mln rocznie do przodu.

Inna sprawa jak to wpłynie na efektywność pracy tych 3tyś ludzi.

PS. Może któryś z administratorów połączy te wszystkie nędzne tematy typu "Budżet 200x" w jeden ?

Ten post edytował bzenek pią, 27 lis 2009 - 18:19
Go to the top of the page
 
+Quote Post
vacu
post sob, 28 lis 2009 - 11:44
Post #4


Smokin' nigga
******

Grupa: Użytkownik
Postów: 2,125
Dołączył: sob, 01 maj 04
Skąd: DG Centrum
Nr użytkownika: 85
Płeć: Mężczyzna
GG: 2275899 status gadu-gadu
Tlen: vacu status tlen



CYTAT(bzenek @ pią, 27 lis 2009 - 17:59) *
[...]
Inna sprawa jak to wpłynie na efektywność pracy tych 3tyś ludzi.
[...]

No żesz ^$^$*$##@$4wa nie wiem czy pisałeś serio ale jeśli tak to powiem ci tak: u mnie w firmie z powodu "kryzysu" nikt nie dostał nawet 80 pln podwyżki w tym roku i jakoś mogło to nie wpłynąć na efektywność a ludzie zapieprzają znacznie ciężej niż urzędnicy stawiający pasjansa za biurkiem.

Guzik mnie obchodzi jako obywatela jak to wpłynie, efektywność i tak jest gówniana (vide statystyka z piątkowego PDZ dotycząca pozyskiwania środków unijnych) więc niższa być nie może. A skoro ja bez podwyżki mogę rok wytrzymać to i oni chyba mogą, prawda?

PS. Wciąż mam nadzieję, że pisałeś to ironicznie...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bzenek
post nie, 29 lis 2009 - 15:03
Post #5


UZYTKOWNIK
******

Grupa: Użytkownik
Postów: 1,729
Dołączył: śro, 05 maj 04
Skąd: Gołonóg
Nr użytkownika: 87



CYTAT(vacu @ sob, 28 lis 2009 - 13:44) *
PS. Wciąż mam nadzieję, że pisałeś to ironicznie...

Chciałem tylko napisać, że podwyżki wzmagają satysfakcję z wykonywanej pracy, a ich brak ją obniża. Może i słowo "efektywność" nie było tu odpowiednie.

Generalnie nie wypowiadam się co do konkretnych zarobków dla górników, księży, stoczniowców i przedszkolanek. smile.gif

Ten post edytował bzenek nie, 29 lis 2009 - 15:06
Go to the top of the page
 
+Quote Post
vacu
post nie, 29 lis 2009 - 15:26
Post #6


Smokin' nigga
******

Grupa: Użytkownik
Postów: 2,125
Dołączył: sob, 01 maj 04
Skąd: DG Centrum
Nr użytkownika: 85
Płeć: Mężczyzna
GG: 2275899 status gadu-gadu
Tlen: vacu status tlen



CYTAT(bzenek @ nie, 29 lis 2009 - 15:03) *
Chciałem tylko napisać, że podwyżki wzmagają satysfakcję z wykonywanej pracy, a ich brak ją obniża. Może i słowo "efektywność" nie było tu odpowiednie.

Generalnie nie wypowiadam się co do konkretnych zarobków dla górników, księży, stoczniowców i przedszkolanek. smile.gif

Zgadzam się, że wzmagają tylko imho urzędasy są ostatni w kolejce do podwyżek. Zwłaszacza nasi czyli tacy, którzy nie mają efektów. Bo napiszę Ci coś ciekawego - równie dużą jak podwyżka satysfakcję daje patrzenie na efekty swojej pracy, im są lepsze tym satysfakcja większa. I tu się z Tobą zgodzę, efektów nasze urzędasy nie mają to jedyne co może im dać satysfakcję to podwyżka.
A takiemu np. budowlańcowi aż "serce rośnie" jak patrzy na gotowy budynek w miejscu, gdzie jeszcze niedawno widział krzaki a ma w tym budynku zalane trochę swojego potu, znam to z doświadczenia więc wiem co piszę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kwintosz
post pon, 30 lis 2009 - 20:14
Post #7


UZYTKOWNIK
******

Grupa: MODERATOR
Postów: 2,266
Dołączył: śro, 09 mar 05
Skąd: DG - Gołonóg
Nr użytkownika: 130
Płeć: Mężczyzna
GG: 3030588 status gadu-gadu



Kilka dni temu pojawił się na BIP projekt budżetu miasta na 2010 rok

PDF -----> Projekt budżetu 2010 w formacie *.pdf
DOC -----> Projekt budżetu 2010 w formacie *.doc

Dla przypomnienia linki do tematów o budżetach z poprzednich lat:

- 2005 http://www.dabrowa-gornicza.org/index.php?showtopic=379
- 2006 http://www.dabrowa-gornicza.org/index.php?showtopic=541
- 2007 http://www.dabrowa-gornicza.org/index.php?showtopic=1010
- 2008 http://www.dabrowa-gornicza.org/index.php?showtopic=2461
- 2009 http://www.dabrowa-gornicza.org/index.php?...ost&p=38206

Założono dochody 2010 roku na poziomie 425.931.841zł.
Różnica w zakresie dochodów ogółem do założeń 2009 roku wynosi - 22.452.213 zł.

Wydatki w 2010 roku założono na poziomie 580.161.545 zł., w tym wydatki bieżące na poziomie 407.765.123 zł., oraz wydatki majątkowe
172.396.422 zł. Różnica w zakresie wydatków ogółem do założeń 2009 roku wynosi 82.155.907 zł.

Budżet sporo mniejszy jeśli chodzi o dochody w porównaniu do 2009. Kto mówił że różnica będzie mniejsza? wink.gif

Więcej informacji w w/w plikach..

Ten post edytował kwintosz pon, 30 lis 2009 - 20:17


--------------------
"(...) When you love a woman you tell her that she's really wanted

When you love a woman you tell her that she's the one (..)"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
:)
post sob, 12 gru 2009 - 11:34
Post #8


IX :)
********

Grupa: ADMINISTRATOR
Postów: 7,335
Dołączył: pią, 15 sie 03
Skąd: DG IX
Nr użytkownika: 8
Płeć: Mężczyzna
GG: 1234567 status gadu-gadu
Skype: test status skype
Tlen: test status tlen



CYTAT


Obligacje pomogą miastu

Piotr Sobierajski

Dzisiaj 00:04:11
Choć dochody będą mniejsze o ponad 20 mln zł, to plany są szerokie. Kasa na największe inwestycje będzie pochodzić m.in. z obligacji. Ten dług obciąży jednak budżet na wiele lat

Gminy przygotowały już projekty przyszłorocznych budżetów. Mogą jeszcze ulec zmianie, bo są opiniowane przez komisje Rady Miejskiej, ale główne założenia polityki finansowej Dąbrowy Górniczej na najbliższe miesiące są już znane. Jak wygląda więc budżet w dobie kryzysu i spowolnienia gospodarczego?

Widać sporą różnicę w planowanych dochodach i wydatkach. Na koniec br. miały one wynieść odpowiednio 448 mln 384 tys. 54 zł oraz 498 mln 5 tys. 638 zł. W porównaniu z 2009 r. dochody będą niższe o 22 mln 452 tys. 213 zł i wstępnie oszacowano je na 425 mln 931 tys. 841 zł. Pomimo tego miasto czekają dwie ogromne inwestycje i m.in. w związku z tym faktem wzrosną znacznie wydatki. W przyszłym roku mają być większe od obecnych o 82 mln 155 tys. 907 zł, a ich łączna kwota to 580 mln 161 tys. 545 zł.

- Staraliśmy się dostosować budżet do ekonomicznych realiów, ale nie zamierzamy ograniczać inwestycji. Po to, by dać szanse w przetargach naszym rodzimym firmom, które dzięki temu będą mogły m.in. utrzymać miejsca pracy. Liczymy też, że pieniądze zwracane przez MZBM wspólnotom mieszkaniowym również przełożą się na to, że przy remontach znajdą zatrudnienie dąbrowskie firmy - mówi Marcin Bazylak, naczelnik Wydziału Strategii, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego.

Jak co roku sporą część dochodów pochłonie dział administracja publiczna. Będzie to w gminie prawie 51,5 mln zł, w tym ponad 28,3 mln zł na wynagrodzenia i pochodne. Dominują tradycyjnie wydatki na oświatę i wychowanie, oszacowane na ponad 122,2 mln zł w gminie i ponad 55,5 mln zł w powiecie, z czego prawie 119 mln zł to wynagrodzenia. Pomoc społeczna pochłonie 28,2 mln zł, edukacyjna opieka wychowawcza 52,3 mln zł, a gospodarka komunalna i ochrona środowiska prawie 94 mln zł.

Duża kwota ma się znaleźć na zadania inwestycyjne, bo ponad 197 mln zł. Na co mogą liczyć mieszkańcy? W planach znalazły się m.in. przebudowa DK-94, budowa chodnika przy ul. Ujejskiej (1,4 mln zł), przebudowa budynków socjalnych przy ul. Łącznej i budowa nowych (4,4 mln zł), termomodernizacja szkół (29 mln zł), termomodernizacja i rozbudowa żłobka (2,3 mln zł). Dwie największe inwestycje to: budowa Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego z kompleksem sportowym dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej w rejonie ulic Sadowej i Swobodnej oraz uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej.

By w przyszłym roku ruszyła pierwsza z nich miasto chce wyemitować obligacje o wartości 40 mln zł. Na drugą obligacje wyniosą 50 mln zł, do tego 5 mln zł z budżetu i 14,5 z GFOŚiGW. Przez to wzrośnie jednak zadłużenie budżetu, z 43,3 mln zł na koniec br., do 128,5 mln zł na koniec 2010 r. Obligacje spłacane mają być w latach 2013-2025. W przyszłym roku miasto na obsługę długu wyda prawie 17,5 mln zł.

Opozycyjni radni mają jednak inną wizję budżetu.

- Zamiast dążyć do pobudzenia działalności gospodarczej mieszkańców podwyższa się opłaty i podatki lokalne, licząc na zwiększenie przychodów o 3 mln zł. Jeśli się nie uda, trzeba będzie znów korygować plany w ciągu roku budżetowego. Widać brak wyciągniętej ręki, choćby do drobnych przedsiębiorców, a przecież bezrobocie ma w mieście tendencję wzrostową. Brak jest jakichkolwiek cięć w wydatkach na administrację. Na największą inwestycję, "Uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej w mieście" gros funduszy mają stanowić obligacje komunalne, czyli zadłużenie naszych dzieci. Czy to jest właściwie opracowany budżet? Uważam, że nie - mówi Grzegorz Jaszczura, radny klubu Porozumienie PO, UPR, Nasza Dąbrowa.

To będzie trudny rok

Katarzyna Piotrowiak

Rok 2010 będzie gorszy od obecnego. Wzrost dochodów odczują tylko nieliczni. Miasta woj. śląskiego nastawiają się więc na stagnację, niektóre nawet na recesję. Nieliczne miasta w kraju, takie jak Wrocław czy Szczecin liczą, że w przyszłym roku ich dochody wzrosną o ponad 10 proc. W woj. śląskim na ewentualny wzrost dochodów w porównaniu z rokiem 2009 liczą Katowice, które szacują, że wyniesie co najwyżej 1,5 proc. oraz Tychy, które optymistycznie podają 3 proc.

Już teraz jednak wiadomo, że trzeba będzie zaciskać pasa. Najczęściej z budżetów wykreślane są modernizacje boisk szkolnych. Rezygnuje się z remontów szkół i basenów, ogranicza bieżące wydatki związane z funkcjonowaniem administracji, a nawet oszczędza na energii elektrycznej i wodzie w urzędach. W Chorzowie zamiast czterech boisk, powstanie jedno, w Bytomiu z planów skreślono przebudowę stadionu miejskiego.

Z informacji, jakie do nas dotarły z urzędów miast, wynika, że prezydenci i burmistrzowie nie zamierzają zwalniać urzędników, ale na pewno będą ograniczać wydatki związane z działalnością urzędów. Będą także ciąć wydatki na remonty.

Kryzys będzie szczególnie bolesny w oświacie.

- Wydatki na oświatę uderzają nas po kieszeni. Są największą bolączką miasta, bo ustalane centralnie wydatki rosną w kosmicznym tempie, a ciężary ponoszą gminy. W 2010 r. trzeba będzie wypłacić wynagrodzenia dla nauczycieli, będziemy musieli je wziąć z konta przyszłorocznych inwestycji. Nie będzie to łatwy rok - mówi Dorota Marzęda, rzeczniczka UM w Żorach.

Nie ucierpią jedynie inwestycje drogowe, które są w części finansowane przez Unię Europejską. W Zabrzu powstanie na przykład długo oczekiwany odcinek drogi łączący autostradę A-4 z DTŚ. W przyszłym roku rozpocznie się remont drogi krajowej nr 1 na jej odcinku w granicach miasta Tychy oraz modernizacja peronów dla szybkiej kolei regionalnej.

Powstanie również kilka dużych obiektów, takich jak Centrum Sportów Letnich i Wodnych "Pogoria" w Dąbrowie Górniczej. W Katowicach szykuje się też zapowiadana przebudowa kompleksu w rejonie dawnej kopalni Katowice, ze szczególnym uwzględnieniem nowej siedziby NOSPR i Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

- Myślę, że wszyscy będziemy musieli oszczędzać. Poddajemy się atrakcyjności kart kredytowych, ludzie kupują rzeczy, których nie potrzebują, za pieniądze, których nie mają i wkręcają się w krach życia ponad stan. Powinniśmy jednak myśleć i wydawać tyle, na ile nas stać oraz oszczędzać. To rada nie tylko dla gmin i powiatów, ale i przeciętnego obywatela. Należy się uczyć od bogatych, bo trochę to u nas szwankuje. Nie oszczędzaliśmy, bo chcieliśmy dogonić bogatszych - dodaje Danuta Kamińska, skarbnik Katowic oraz przewodnicząca komisji skarbników miast Unii Metropolii Polskich.

Trudno oszacować dochody, są niewiadome

Ze skarbnikiem miasta Janiną Bronikowską-Radosz rozmawia Piotr Sobierajski


Co było największą przeszkodą w zbilansowaniu wydatków i wpływów do budżetu?

Nie wszystkie źródła dochodów są realizowane przez gminę. Stąd trudność w ich rzeczywistym oszacowaniu i zbilansowaniu. Część z nich, jak np. podatek od czynności cywilno-prawnych, od spadków i darowizn, czy dochody od osób prawnych i fizycznych, są widoczne dla Urzędu Skarbowego, który ma wgląd w kondycje firmy. Trudno też przewidzieć, ile operacji będzie na rynku nieruchomości i jakie przyniesie nam to wpływy. Prognozy ministerstwa finansów, na których się opieramy, też są nie do końca precyzyjne, więc zbilansowanie budżetu nie było łatwe.

Na co trzeba będzie wydać najwięcej pieniędzy?

Największe obciążenie dla budżetu to dział oświaty, gdzie mamy ok. 36-38 procent wszystkich wydatków bieżących. Do tego mogą dojść podwyżki cen mediów, to kolejny kłopot. Zwłaszcza, że subwencja oświatowa z budżetu centralnego pokrywa w przypadku gminy ponad 40 procent wydatków, a w przypadku powiatu ponad 70 procent. Resztę pieniędzy musimy znaleźć we własnym zakresie.

Czy może zabraknąć funduszy na inwestycje?

Priorytetem w planowaniu wydatków inwestycyjnych są te inwestycje, które zostały już rozpoczęte. Podobnie jak te, na które możemy pozyskać dofinansowanie z Unii Europejskiej, w ramach funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności. W dalszej kolejności pieniądze przeznaczymy na nowe przedsięwzięcia, jak np. poprawę infrastruktury, parkingi, remonty dróg.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
:)
post śro, 23 gru 2009 - 23:03
Post #9


IX :)
********

Grupa: ADMINISTRATOR
Postów: 7,335
Dołączył: pią, 15 sie 03
Skąd: DG IX
Nr użytkownika: 8
Płeć: Mężczyzna
GG: 1234567 status gadu-gadu
Skype: test status skype
Tlen: test status tlen



CYTAT
Radni Dąbrowy uchwalili budżet na 2010 rok
KR / sosnowiec. info.pl

Głosami piętnastu radnych przeciwko siedmiu Rada Miejska w Dąbrowie Górniczej uchwaliła dziś budżet miasta na 2010 rok.

Przyjęty budżet przewiduje dochody w wysokości prawie 426 mln zł, a wydatki na poziomie ponad 580 mln zł. Wysoki deficyt budżetowy (154 mln zł) zostanie sfinansowany głównie środkami z emisji obligacji komunalnych.

Główne zadania inwestycyjne Dąbrowy Górniczej w najbliższym roku to budowa Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego z Kompleksem Sportowym dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych, uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej oraz termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
:)
post śro, 17 mar 2010 - 00:30
Post #10


IX :)
********

Grupa: ADMINISTRATOR
Postów: 7,335
Dołączył: pią, 15 sie 03
Skąd: DG IX
Nr użytkownika: 8
Płeć: Mężczyzna
GG: 1234567 status gadu-gadu
Skype: test status skype
Tlen: test status tlen



CYTAT
Przedwyborcza troska o miejskie inwestycje
Agnieszka Stefaniak - Zubko / sosnowiec.info.pl

Podczas posiedzenia ostatniej Komisji Rozwoju i Promocji Miasta, Henryk Zaguła, pierwszy zastępca prezydenta Dąbrowy Górniczej, omówił stan przygotowań do realizacji zadań inwestycyjnych przewidzianych na rok 2010. Wizja konieczności przesunięcia części inwestycji, przed zbliżającymi się wyborami, wywołała niepokój niektórych radnych.

Henryka Zaguły przyznał, że ubiegłoroczny plan inwestycyjny został zrealizowany w ok. 80 proc.
- Cześć z tych niezrealizowanych zadań to inwestycje wieloletnie, których pewne elementy przesuwa się z roku na rok. W mojej ocenie stopień realizacji planu inwestycyjnego z 2009 roku jest dość wysoki. Przyznaję natomiast, że nie do końca jestem zadowolony z przygotowania do realizacji tegorocznych inwestycji.

Z trudem brniemy w procedurach. Przepisy są takie, że mamy obowiązek odpowiedzieć nawet na najbardziej niechlujne, niepodpisane pismo z pytaniami do przetargów. Powoduje to konieczność przekładania terminów. Kolejna kwestia to procedury odwoławcze, które też blokują inwestycje na jakiś czas – powiedział pierwszy zastępca prezydenta miasta.

Nadal nie ma konkretnej odpowiedzi na pytanie, czy i kiedy Dąbrowa Górnicza otrzyma dofinansowanie do projektu uporządkowania gospodarki wodno – ściekowej.
- Nasz wniosek jest w takiej fazie procedowania, że nie chciałbym się wypowiadać. Mimo roku od złożenia wniosku nadal jesteśmy w tzw. grze. Jak dotąd nic nie wskazuje na to, że mielibyśmy z tej gry wypaść – zapewniał Henryk Zaguła.

Członkowie Komisji pytali o postępy przy rozbudowie Centrum Sportów Letnich i Wodnych „Pogoria ”. Jak dotąd zakończono postępowanie przetargowe i zawarto umowę z wykonawcą na przebudowę ścieżek rowerowych wokół zbiornika Pogoria i w Parku Zielona. Zgodnie z założeniami mają one być gotowe jeszcze przed wakacjami. Pozostałe etapy realizacji tego działania są w fazie przygotowań do postępowania przetargowego.

Stosunkowo dużo miejsca poświęcono w planie inwestycyjnym na rozbudowę miejsc parkingowych i postojowych. Przebudowa lub rozbudowa pod tym kątem nastąpić ma na ulicy Kosmonautów, na osiedlu Morcinka i w okolicach ulicy Majakowskiego.

Na nieoczekiwane trudności napotkano w trakcie przygotowań do zadania „Rozbudowa miejsc parkingowych oraz przebudowa istniejącego układu komunikacyjnego na os. Sikorskiego w Dąbrowie Górniczej”.
– Coś nas tknęło, by sprawdzić stan kanalizacji deszczowej na tym osiedlu przed przystąpieniem do zadania. Okazuje się, że rury są w o wiele gorszym stanie niż przewidywaliśmy. Objawia się to m.in. charakterystycznymi zapadlinami w poprzek osi jezdni W sposób dramatyczny zwiększa to koszty inwestycji – twierdził Henryk Zaguła.

Większe koszty w tym przypadku oznaczać mogą odłożenie w czasie planowanych prac, co bardzo zaniepokoiło radnego Ryszarda Harańczyka.
- Rozumiem, że pojawiły się problemy w realizacji tej inwestycji, ponieważ myślę globalnie i obiektywnie. Domyślam się jednak, że mieszkańcy osiedla Sikorskiego wykażą mniej zrozumienia. Co prawda nastąpił już pierwszy etap rozbudowy w obrębie boiska Orlik przy ulicy Leśnej, jednak według mieszkańców, ta okolica to już inne osiedle. Jestem mieszkańcem tego osiedla, podobnie jak prezydent Zbigniew Podraza. Chciałbym, żeby mieszkańcy widzieli, że coś się tu działo w tej kadencji. Może zaczęlibyśmy pracę z drugiej strony osiedla? Moglibyśmy wyłożyć kostką parking gminny, ten przy którym zwykle stacjonuje cyrk. Ludzie mówią wprost, że na osiedlu nic się nie dzieje i że będę za to rozliczony – mówił Ryszard Harańczyk


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Leszek
post śro, 17 mar 2010 - 10:44
Post #11


UZYTKOWNIK
*******

Grupa: Użytkownik
Postów: 2,877
Dołączył: sob, 01 kwi 06
Skąd: Gołonóg
Nr użytkownika: 197
Płeć: Mężczyzna
GG: 2519362 status gadu-gadu



CYTAT
Może zaczęlibyśmy pracę z drugiej strony osiedla? Moglibyśmy wyłożyć kostką parking gminny, ten przy którym zwykle stacjonuje cyrk. Ludzie mówią wprost, że na osiedlu nic się nie dzieje i że będę za to rozliczony – mówił Ryszard Harańczyk


O zrobieniu w tym miejscu porządnego parkingu marzę odkąd zmniejszyli ilość miejsc parkingowych na Tysiąclecia po przebudowie skrzyżowania.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

Mapa forum
RSS Wersja Lo-Fi Aktualny czas: niedziela, 20 styczeń 2019 - 16:13
FMDG - Razem od 2003
Dąbrowa Górnicza