Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Gdzie mieszkać w DG
Forum Mieszkańców Dąbrowy Górniczej > Dąbrowa Górnicza > Nasze Miasto
złomek
Witam,

Zastanawiam się nad przeprowadzką do Dąbrowy, w związku z czym chciałbym Was spytać gdzie w DG fajnie się mieszka, a jakich dzielnic/ulic lepiej unikać jeśli chodzi o kupno lokum. Interesują mnie osiedla mieszkaniowe, które nie są na odludziu, jest dostęp do przynajmniej jednego marketu, w miarę rozwinięta komunikacja miejska - jakaś w miarę bezpieczna okolica, w której człowiek nie będzie bał się wieczorem wejść do klatki albo zostawić samochód na noc pod blokiem. Nie interesują mnie osiedla z budownictwem przedwojennym. Szczególnie interesuje mnie Gołonóg, Łęknice i Centrum.

Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc, w końcu nikt bardziej nie zna Dąbrowy niż sami mieszkańcy, a już kilka razy przekonałem się, że niektóre miejsca w naszym kraju wyglądają fajnie tylko w ciągu dnia smile2.gif

PS. Sorry, jeśli taki temat już kiedyś był - szukałem, ale nie znalazłem, więc jeśli zrobiłem dubla, proszę oczywiście o usunięcie.
xMarcinx
DG jest najniebezpieczniejszym miastem w Polsce. Łęknice to odludzie.
Leszek
Gołonóg Osiedle Kasprzaka - sporo zieleni, marketów do wyboru do koloru (FRAC, Biedronka, Lidl tuż obok, Stokrotka, trochę dalej Kaufland i Intermarche). Bezpiecznie - nie narzekam, samochód stoi pod blokiem, jak dotąd nic się nie stało (a jak zapomniałem zamknąć szybę, sąsiad przyszedł powiadomić). Łatwy wyjazd we wszystkie strony, niedaleko do Pogorii (tych z wodą wink.gif ). Tylko nie polecam bloków bezpośrednio przy torach tramwajowych, strasznie chwilami hałasują. A bloki nie stoją jeden na drugim - jak na Mydlicach chociażby.
juar_78
Z własnego doświadczenia polecam Reden a dokładniej os. Mickiewicza. Są tam bloki z lat 80-tych jak i starsze powojenne. Nie ma wieżowców, więc to nie jest typowe blokowisko. Zabudowa dożu luźniejszja niż np. Mydlice lub Gołonóg. Wszędzie blisko ale jednak trochę z boku. Dobra komunikacja drogowa - w pobliżu DK 94. Dobre połączenia autobusowe - do przystanku na Redenie piechotą kwadrans a dojedziesz wszedzie dokąd da się z Dąbrowy dojechać.Z własnego doświadczenia polecam Reden a dokładniej os. Mickiewicza. Są tam bloki z lat 80-tych jak i starsze powojenne. Nie ma wieżowców, więc to nie jest typowe blokowisko. Zabudowa dożu luźniejszja niż np. Mydlice lub Gołonóg. Wszędzie blisko ale jednak trochę z boku. Dobra komunikacja drogowa - w pobliżu DK 94. Dobre połączenia autobusowe - do przystanku na Redenie piechotą kwadrans a dojedziesz wszedzie dokąd da się z Dąbrowy dojechać.
Bartek
Ja przez 29 lat mojego życia mieszkałem na Manhattanie i nie żałowałem, czułem się bezpiecznie i ogólnie było super bo wszystko na wyciągnięcie ręki. Na osiedlu ogólnie było bezpiecznie, samochody czasami znikały, ale tego się nie da uniknąć biggrin.gif Obok Kaufland, Lidl, na samym osiedlu pełno sklepów, parę nocnych sklepów czy też MC'Donald. Do tego pełna opcja jeśli chodzi o komunikacje miejską. Wyprowadziłem się bo zapragnąłem spokoju i teraz mieszkam na południu Katowic przy granicy z Mikołowem, tutaj mam spokój ciszę i ogólnie zero sklepów biggrin.gif

Tak więc jeśli bym miał wrócić do D.G. na co się już nie zanosi, to wybrałbym jeśli chodzi o bloki to Manhattan lub Morcinek. Na pewno bym nie chciał mieszkać na Mydlicach czy Łęknicach.
paw74
w/g mnie to czy wolisz tereny zielone Ząbkowice, Łosień, Błędów, Ujejsce..... czy normalne miasto, Centrum, Reden, Gołonóg. Zależy co preferujesz, jakie otoczenie .
Każde miejsce jest dobre gdzie mamy spokój a i z czasem możemy się do wszystkiego przyzwyczaić.
Wcześniej mieszkałem na Morcinka teraz w Ząbkowicach , wcześniej nie narzekałem i teraz też nie narzekam.
Slyzaba
Ja mieszkałem na Gołonogu (blisko do trasy, sporo sklepów, niedaleko do jezior, dobry punkt wypadowy na rowerek). Osiedle o niskiej zabudowie (wg. sporej części uznawane za bezpieczniejsze). Spory wybór sklepów, sporo zieleni.

Potem był Manhattan (os. Sikorskiego) - tutaj za bardzo nie polecam. Olbrzymie osiedle, prawie same 10 piętrowe budynki i duża anonimowość. Są i wyjątki - dobrze zarządzane WMieszkaniowe. Mój blok niestety taką nie był. Na klatkach i pod blokiem 'na ławeczkach' cały czas tzw. 'młodzież' i żulki...

Teraz centrum (za kościołem) - w sumie jestem bardzo zadowolony. Wszędzie blisko a jednocześnie wystarczająco odsunięty od tramwajów i najbardziej ruchliwej drogi w DG. Może jedynie jakaś biedronka przydałaby się bliżej ;-)
kopiko
CYTAT(złomek @ wto, 11 paź 2011 - 21:42) *
Witam,

Zastanawiam się nad przeprowadzką do Dąbrowy, w związku z czym chciałbym Was spytać gdzie w DG fajnie się mieszka


Ja od 2005 roku mieszkam w Dąbrowie, na ul. Limanowskiego. Prawie centrum, ale jednak mieszka się jak na uboczu. Od centrum miasta jesteśmy oddzieleni linią kolejową i to jak dla mnie jedyna uciążliwość tego miejsca (często się stoi na przejeździe jadąc i wracając z pracy, mając otwarte okna słychać przejeżdżające pociągi). Blisko do centrum, centrum handlowego (Pogoria, OBI), dworca PKP, ale co ważniejsze dla mnie - do parku Zielona czy na Pogorie. Z okien rozpościera się piękny widok na stawy, wiosną i latem czujemy się jak na wsi, kumkają żaby, śpiewają ptaki. Polecam tę okolicę.
mały
ja mieszkałem na Morcinka (blok 8) i jeśli chodzi o mieszkanie w blokach to było ok. Blisko szkoła, Kaufland, Pogoria, przystanek. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to też nie miałem zastrzeżeń (chociaż jak się wychowało w jakiejś dzielnicy to inaczej się na tą sprawę patrzy). W porównaniu z Manhatanem gdzie mieszkałem potem 2 lata to zdecydowanie wybrałbym Morcinka. Unikałbym natomiast Łęknic i Mydlic.
złomek
CYTAT(mały @ śro, 12 paź 2011 - 18:03) *
Unikałbym natomiast Łęknic i Mydlic.


A możesz rozwinąć myśl dotyczącą Łęknic? Bo to osiedle nie wygląda dla mnie groźnie, a przynajmniej w dzień smile2.gif
vacu
A ja polecę swoją okolicę smile2.gif czyli osiedla mniej więcej pomiędzy Królowej Jadwigi a Kopernika. Mieszkam tu (ja dokładnie w okolicy WSB) połowę życia i jak dla mnie jest OK - wszędzie blisko a nie jest tak głośno jak w centrum wielkiego miasta, spokojnie, imho bezpiecznie (nie miałem nigdy żadnych przygód, auto parkuje pod blokiem i nic się nie dzieje), bloki 3-4 piętrowe w większości w tej okolicy, są starsze (lata '50) i nowsze (lata '90), jest też kilka zupełnie nowych, do wyboru do koloru smile2.gif
shelbywit87
W sumie ciężko jednoznacznie powiedzieć, łęknice - na uboczu są plusy ale więcej minusów, mydlice - ostatnio jest i tak lepiej niż wcześniej, nie ma już takiej "żulerki" jak dawniej ;-) a i bloki zaczeli nawet remontować i ocieplać parkingi porobili i.t.p.. Sam jednak wole swój poczciwy gołonóg. I os Kasprzaka od ul. Tysiąclecia. Jeżeli chodzi o okolice spoko, budownictwo - no pod tym względem wolałbym czasami stare budownictwo z grubej cegły niż uginające się stropy i ściany w "blokowcach". Ale wszystko zależy jak trafisz. Ciszy i spokoju nie oczekuj - w tym budownictwie słychać jeżeli nie wszystko to prawie wszystko. Gdyby nie te fakty byłoby extra. wink.gif
Leszek
Co do starego budownictwa - akurat tam podłogi się uginają laugh.gif Przynajmniej w tych przy Tysiąclecia...
shelbywit87
ujołem to w minusach ;-)
Mały77
CYTAT(złomek @ śro, 12 paź 2011 - 18:33) *
CYTAT(mały @ śro, 12 paź 2011 - 18:03) *
Unikałbym natomiast Łęknic i Mydlic.


A możesz rozwinąć myśl dotyczącą Łęknic? Bo to osiedle nie wygląda dla mnie groźnie, a przynajmniej w dzień smile2.gif

złomex - nie sugeruj się wypowiedziami kolegów o Łęknicach - tym bardziej tych, którzy nigdy tu nie mieszkali. Powiem tak - od dziecka mieszkałem na Broadwayu, potem z dwa lata na Manhattanie a teraz na Łęknicach. I powiem tak - najspokojniej jest na Łęknicach wink.gif Dzielnica spokojna, z dala od zgiełku miasta (na Broadwayu i Manhattanie w lato strasznie przeszkadzają pociągi i tramwaje oraz ruch na Piłsudskiego - przynajmniej w nocy strasznie słychać).
Zajefajna baza wypadowa do rekreacji - 5 minut i jesteś na ścieżce rowerowej (rower, rolki, biegi) lub spacerowej.
Jedyny problem to komunikacja miejska - więc jak nie dysponujesz środkiem transportu to może to być lekko kłopotliwe, ale da się przeżyć wink.gif W tej kwestii Broadway i Manhattan wyglądają lepiej.
Ogólnie polecam któryś z niższych bloków - ale tam chyba drogo i raczej trudno kupić.
xMarcinx
Zapomniałeś dodać o szalejących quadach na Łęknicach (oczywiście po chodnikach i trawnikach).
juar_78
CYTAT(xMarcinx @ śro, 12 paź 2011 - 18:43) *
Zapomniałeś dodać o szalejących quadach na Łęknicach (oczywiście po chodnikach i trawnikach) i co najmniej 2 konkurujących tu "gangach" plus kilkunastu byłych więźniach itd.


A na innych osiedlach/częściach miasta nie ma byłych więźniów ? Masz statystyki jakieś w tym zakresie, bo to bardzo interesująca jeżeli akurat na Łęknicach na 1.000 mieszkańców mieszka najwięcej byłych więźniów.

Quady to osobny problem, uciążliwy, potencjalnie niebezpieczny i jednocześnie niestety nie zwalczany sad.gif. Nie tylko u nas.
xMarcinx
Z racji zawodu tak. Zresztą ludzie co tu mieszkają (ale nie 2 lata, tylko więcej) też to wiedzą.
Mały77
CYTAT(juar_78 @ śro, 12 paź 2011 - 21:49) *
CYTAT(xMarcinx @ śro, 12 paź 2011 - 18:43) *
Zapomniałeś dodać o szalejących quadach na Łęknicach (oczywiście po chodnikach i trawnikach) i co najmniej 2 konkurujących tu "gangach" plus kilkunastu byłych więźniach itd.


A na innych osiedlach/częściach miasta nie ma byłych więźniów ? Masz statystyki jakieś w tym zakresie, bo to bardzo interesująca jeżeli akurat na Łęknicach na 1.000 mieszkańców mieszka najwięcej byłych więźniów.

Quady to osobny problem, uciążliwy, potencjalnie niebezpieczny i jednocześnie niestety nie zwalczany sad.gif. Nie tylko u nas.

hehe - xMarcinx - a skąd masz takie info o więźniach i dwóch gangach? Nawet jak tak jest to dla zwykłego mieszkańca jest to nieodczuwalne - ja przynajmniej - mieszkając tu ok. 6 lat nie zauważyłem takiego faktu wink.gif
Co do quadów szalejących po osiedlu z tego co zauważyłem to po samym osiedlu śmiga tylko jeden i to raz na jakiś czas - nie jest on uciążliwy, ale tak jak napisał juar_78 jest to problem trudny do zwalczenia ale występujący wszędzie.
juar_78
CYTAT(xMarcinx @ śro, 12 paź 2011 - 18:52) *
Z racji zawodu tak. Zresztą ludzie co tu mieszkają (ale nie 2 lata, tylko więcej) też to wiedzą.
OK. Ale jest tu radykalnie więcej "byłych więźniów" niz w innych częsciach miasta ?Ponadto dla przeciętnego Kowalskiego pytania o bezpieczeństwo to przede wszystkim pytanie to dorbniejsze czyny, które są szczególnie uciążliwe, a więc np. nocne halasy, karadzieże z samochodów, imprezy, podroski pod klatkami. A akurat pod tym względem wg mnie w porównaniu z tym co było lat naście temu jest generalnie dużo bezpieczniej.
CYTAT(Mały77 @ śro, 12 paź 2011 - 18:55) *
CYTAT(juar_78 @ śro, 12 paź 2011 - 21:49) *
CYTAT(xMarcinx @ śro, 12 paź 2011 - 18:43) *
Zapomniałeś dodać o szalejących quadach na Łęknicach (oczywiście po chodnikach i trawnikach) i co najmniej 2 konkurujących tu "gangach" plus kilkunastu byłych więźniach itd.
A na innych osiedlach/częściach miasta nie ma byłych więźniów ? Masz statystyki jakieś w tym zakresie, bo to bardzo interesująca jeżeli akurat na Łęknicach na 1.000 mieszkańców mieszka najwięcej byłych więźniów.Quady to osobny problem, uciążliwy, potencjalnie niebezpieczny i jednocześnie niestety nie zwalczany sad.gif. Nie tylko u nas.
hehe - xMarcinx - a skąd masz takie info o więźniach i dwóch gangach? Nawet jak tak jest to dla zwykłego mieszkańca jest to nieodczuwalne - ja przynajmniej - mieszkając tu ok. 6 lat nie zauważyłem takiego faktu ;)Co do quadów szalejących po osiedlu z tego co zauważyłem to po samym osiedlu śmiga tylko jeden i to raz na jakiś czas - nie jest on uciążliwy, ale tak jak napisał juar_78 jest to problem trudny do zwalczenia ale występujący wszędzie.
Quady w pewnych okolicznościach są bardzo uciążliwe, kiedy np. spacerując nad Pogorią przejedzie taki zostawiając ścianę kurzu za sobą. Szkoda, że czasem z takimi problemami nie walczy się równie konsekwentnie jak np. z nieprawidlowo zaparkowanymi samochodami, ciągle w paru tych samych miejscach miasta. Ale to inny temat.
xMarcinx
juar_78 oczywiście jest znacznie lepiej niż w latach 90 gdzie normą były burdy na bejsbole, noże etc. potem ogromne plamy krwi po chodnikach, klatkach schodowych itd. Obecnie co prawda dalej młodzież dalej siedzi po klatkach, a te osoby, które kiedyś w.w zajściach uczestniczyły chętnie z nimi spędzają czas, jednak do takich scen nie dochodzi i jest bezpiecznie. Nasilenie byłych więźniów jest minimalnie większe niż w 3 pozostałych regionach miasta, oczywiście to nie powód by unikać tego regionu, bo szanse na zmianę i nowe życie trzeba dać każdemu. Obecnie z tego co widzę jest też mniej kradzięży, były lata, że ludziom znikały samochody z garaży. Kradli naprawdę na duża skalę rowery z parterów (wyjmując szybę z drzwi w nocy) itd. Co do quadów to nie jest jedna osoba, bo są to 3 osoby i czasem dopinające sie kolejne 2 z innych dzielnic.. Ogólnie rzecz biorąc okolica super, tylko ludzie to czasem ku... (choć pewnie i tacy są na innych osiedlach).
juar_78
CYTAT(xMarcinx @ śro, 12 paź 2011 - 19:31) *
juar_78 oczywiście jest znacznie lepiej niż w latach 90 gdzie normą były burdy na bejsbole, noże etc. potem ogromne plamy krwi po chodnikach, klatkach schodowych itd. Obecnie co prawda dalej młodzież dalej siedzi po klatkach, a te osoby, które kiedyś w.w zajściach uczestniczyły chętnie z nimi spędzają czas, jednak do takich scen nie dochodzi i jest bezpiecznie. Nasilenie byłych więźniów jest minimalnie większe niż w 3 pozostałych regionach miasta, oczywiście to nie powód by unikać tego regionu, bo szanse na zmianę i nowe życie trzeba dać każdemu. Obecnie z tego co widzę jest też mniej kradzięży, były lata, że ludziom znikały samochody z garaży. Kradli naprawdę na duża skalę rowery z parterów (wyjmując szybę z drzwi w nocy) itd. Co do quadów to nie jest jedna osoba, bo są to 3 osoby i czasem dopinające sie kolejne 2 z innych dzielnic.. Ogólnie rzecz biorąc okolica super, tylko ludzie to czasem ku... (choć pewnie i tacy są na innych osiedlach).


No z taką wypowiedzią to się już mogę zgodzić i ją podzielam.

Co do quadow jeszcze - skoro z racji zawodu tak doskonale wiesz ile to jest tych osób a może nawet jakei to soosby, to proszę zróbcie coś z tą wiedzą. Tylko nie pisz prosze, że nic nie da sie zrobić, bo pewien mój inny rozmowca z racji wykonywanego zawodu mówi - niema tak, aby się nie dało smile2.gif
yaku
CYTAT
. Nasilenie byłych więźniów jest minimalnie większe niż w 3 pozostałych regionach miasta,
.

hehe xMarcinx to moze z racji wykonywanego zawodu wiesz też , że honor złodzieja nie pozwala mu na własnym podwórku kraść itd cha (80).gif cha (80).gif

to żarcik wiemy , że to juz od dawna nie funkcjonuje..

A co do dzielnicy to tez mieszkałam kilkanaście lat na Mickiewicza i bardzo polecam tą dzielnicę... żule pomarli, spokojnie, zielono, niska zabudowa...dosc przestronne mieszkania.
Polecam:-)
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.