Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Kto truje mieszkańców Dąbrowy ?
Forum Mieszkańców Dąbrowy Górniczej > Dąbrowa Górnicza > Przyroda
Stron: 1, 2
ankastrz
Od kilku dni w naszym mieście po nocach nie można nawet spać przy otwartym oknie. Gryzący i palący smród wdziera się do mieszkań.
Jak gdyby ktoś opalał na masową skalę jakieś materiały izolacyjne .
Zresztą to nie pierwszy raz i sytuacja taka okresowo pojawia się od dawna. Należy więc sądzić, że to jakiś duży zakład z terenu naszego miasta dokonuje tego dzieła zatruwania mieszkańców .

Może wreszcie władze miasta zainteresują się tym gryzącym problemem, tym bardziej że największe stężenie smrodu było dziś w okolicach zakładu Damel. To chyba blisko UM i nawet komendy policji, więc wykrycie truciciela nie powinno przysporzyć większych trudności .
Bathurst
W której części miasta czułeś ten smród (gdzie mieszkasz?), od jak dawna zauważyłes że coś nie gra?

Bardzo mozliwe że ktos robi wiosenne porządki! Wstanę dzisiaj w nocy i wyjdę na balkon - może coś poczuje. Mieszkam na Manhattanie i tutaj czasem czuc dym pochodzący ze spalania węgla, którym opalane są pobliskie domki na Podlesiu - może to o ten smród Ci chodziło?
:)
a ja nie o truciu ale o jakis dziwnych dzwiekach tongue.gif Ostatnio dawno tego czegos nie slyszalem, a zdaza sie rzadko. Bardzo rzadko w nocy slychac bylo jakis dziwny dzwiek z jakiegos zakladu. Zdaza(lo) sie to w nocy, slychac cichutko nawet przez zamkniete okna, a co dopiero w lato przy otwartych. Nie wiem z jakiego kierunku i moge sie mylic ale moze z Huty Bankowej hmm. Moze i zdaza sie tak w dzien ale wtedy zlewa sie z zyciem miasta tongue.gif
mary cha
3 dni temu cala dandowka i pol zagorza spowite byly w delikatnej "mgle".ktos podpalil sucha trawe,a przy okazji wypalily sie wszystkie smieci na lakach-smrod ne do wytrzymania(a przejezdzalem tylko samochodem).najprawdopodobniej stad ten smrod w dg-gdzies w okolicy palila sie trawa.

ten dziwny dzwiek pochodzi z huty katowice.czasem w nocy jest bardzo dobrze slyszalny.az za dobrze:(.zdarza sie takze w dzien-ale slychac go tylko w bezwietrzne dni
Bathurst
No wczoraj wieczorem na Manhattanie było czuć smród w powietrzu i to wcale nie przez to że ludziska wyszli wytrzepać dywany :-), czuc było taki przemysłowy smrodzik
:)
HK nas pieknie truje. Najlepiej widac to cala panorame z drugiej strony Pogorii III :x
Wszystko zalezy od wiatru, czesto wszystko unosi sie nad cale miasto. Widzialem kilka razy cos takiego ze niejeden bylby w szoku, szkoda ze nie mialem ze soba aparatu. Najpierw ciemny gesty dym z komuninow idzie do gory a potem wraz z wiatrem rozciaga sie nad cale miasto ciemna chmura. W samym miescie tego tak nie widac i nie wiemy ze to przez to, a z daleka cos strasznego - nad calym miastem czarno a gdzie indziej blekitne niebo...

A w DZ przeczytalem ze sa tylko 4 skladowiska odpadow azbestowych w wojewodztwie i az 2 z nich w DG - w HK i Koksowni. Wiec jak sie nic nie zmieni to miliony usuwanych ton azbestu z miast naszego wojewodztwa trafi do DG.
mydliczek
Zauważyłem to samo, ale z Syberki. Z tamtad rozciąga się widok na całą HK i Koksownie. To strasznie wyglądało sad.gif nad całą Dąbrową dym, dym, i dym...
WeGeR
A propos dziwnego dźwięku to na 100 % pochodzi on z HK, nie wiem co to jest bo się nie znam, ale huk jest ogromny, zdarza się to kilka razy dziennie, mam niestety "przyjemność�" pracować w najblizszej okolicy :)
:)
nie wiem co wyrabia od przynajmniej kilkudziesieciu godzin HK. W calym miescie smierdzi mniej lub bardziej intensywnie. Tylko przejezdzajac w poblizu huty przydalaby sie maska gazowa a co dopiero tam przebywac :evil: Zreszta nigdzie w miescie w tej chwili nie mozna normalnie pooddychac.
Smrod jest identyczny z tym ktory pamietam z dziecinstwa - z pociagu wracajacego znad morza zawsze tak mnie wital Bytom
:)
QUOTE([img)
http://img.naszemiasto.pl/grafika/lgDZ.gif[/img]]
Mieszkańcy skarżą się na uciążliwy dym
dziś

Upały, które trwały przez cały lipiec sprawiły, że mieszkańcy częściej i głośniej niż zazwyczaj skarżyli się na sąsiedztwo dawnej Huty Katowice. Ich zdaniem w ciągu ostatnich tygodni z hutniczych kominów wydobywał się duszący dym, który utrudniał oddychanie.

- Nie chcę chorować na płuca, nie życzę sobie również, żeby moje dzieci z tego powodu chorowały. Tak po prostu nie może być - mówi stanowczo Tadeusz Mućk, dąbrowianin.

Jego opinię dotyczącą uciążliwego sąsiedztwa huty potwierdzają też inni. Do Wydziału Ekologii i Rolnictwa UM wpłynęło w ciągu ostatnich kilku tygodni wiele skarg.

- Kiedy wiatr w ogóle nie wieje, to wszystko, co wydobywa się z kominów, po prostu wisi w powietrzu. Wydaje mi się, że w hucie postawiono na oszczędności i wyłączono filtry. Stąd to wszystko - przekonuje Tadeusz Mućk.

Urzędnicy wiele zdziałać nie mogli, ale o problemie powiadomili inne służby.

- Najpierw dzwonimy do zainteresowanych, żeby zapytać, czy nie mieli jakiejś awarii. Tym razem żadnej awarii nie było. Złożyliśmy więc pismo z prośbą o przeprowadzenie kontroli w hucie do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska - mówi Barbara Lubasz, naczelniczka Wydziału Ekologii i Rolnictwa w UM.

Przedstawiciele Metal Steel wiedzą o skargach mieszkańców, ale twierdzą, że w hucie wszystko działa jak należy.

- Nie było też żadnego przekroczenia norm - twierdzi Ewa Gębala z Mittal Steel.

Pracownicy WIOŚ nie ukrywają, że sprawa nie jest prosta.

- Otrzymaliśmy skargę na zakład w ogóle. Mieszkańcy piszą po prostu, że to sąsiedztwo jest dla nich bardzo uciążliwe, ale nie precyzują, z czego to konkretnie wynika. W takiej sytuacji musimy przeprowadzić drobiazgową kontrolę wszystkiego, a to nie jest takie proste. Dawna Huta Katowice to ogromny zakład, więc musimy dobrze to rozplanować - tłumaczy Anna Wrześniak, zastępca wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska.

Mieszkańcy Dąbrowy Górniczej obawiają się, że na czas kontroli w hucie wszystko wróci do normy i jej efekty nie będą pokazywały prawdziwego problemu.

- Kiedy podany zostanie termin przeprowadzenia kontroli, to w tym czasie wszystko będzie pracowało tak, jak należy - obawiają się dąbrowianie.

I mogą mieć rację, bo o terminie przeprowadzenia kontroli władze Mittal Steel muszą zostać wcześniej powiadomione.

- To konieczność. Takie postępowanie wynika z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Zgodnie z jej zapisami należy pisemnie powiadomić nie tylko o terminie kontroli, ale także o tym, co będzie sprawdzane, jakie uprawnienia ma kontrolujący i ile czasu to wszystko mu zajmie - tłumaczy Anna Wrześniak.
Grażyna Krawczyk - Dziennik Zachodni
pulsatilla1214
Zapewne najbardziej odczuwają mieszkańcy Łośnia i okolic. Tyle, że... Chyba powinni protestować, gdy huta była budowana;-) Wystarczy spojrzeć na mapę - z jednej strony Łośnia ogromna huta żelaza, z drugiej wielka koksownia... Ciężko oczekiwać morskiego orzeźwiającego powietrza..;-) Łosień, Łęka, Ł-Okradzionów to także taka strefa śmierci... Świadczą o tym próbki gleby, nawet sosny tak krótko utrzymujące igliwie..

W latach osiemdziesiątych Japończycy robili słynne badania zanieczyszczenia w Dabrowie. Byli zdziwieni jak blisko tak bardzo trujących zakładów mieszkają ludzie...:) W promieniu kilku kilometrów nie powinno istnieć życie;-) A my żyliśmy...:) I żyjemy...:)

Ale miasto i tak nie rozbudowało się na szczęście w stronę Huty. Nowe osiedla właściwie nie przekroczyły Górki Gołonoskiej. Do dziś jej grzbiet w pewnym stopniu osłania miasto. Ktoś kiedys pomyslał lokując zakład na wschód od wielkich skupisk ludności , Dabrowa jest ostatnim większym miastem GOP w kierunku wschodnim. A przeważają wiatry zachodnie...:) Nie tylko skałki w Ojcowie dziwnie zaczęły czernieć dzięki erze Gierka....;-)

Łagisza buduje nowy blok energetyczny, prędzej z tej strony spodziewałbym się nowych atrakcji;-)

P.S.

Mieszkańców miasta skarżących się na smog w czasie bezwietrznej pogody zapraszam do zakorkowanych centrów wielkich miast, choćby Warszawy - wlokące się w korkach samochody w czasie upału również zdają się nie mieć filtrów:) A normy notorycznie są przekraczane

P.P.S.

Poblem znam z autopsji, miałem wątpliwą okazję wdychać"dymek" wprost z najwyższego komina huty;-) Przy odpowiedniej cyrkulacji mimo wiatru ściele się po ziemi:) Choćby po brzegach zbiornika na Łośniu. Serduszko dziwnie szybko wówczas bije, a głowa zaczyna boleć od piekielnych siarczanych wyziewów;-) Coś jak na płonącej hałdzie;-) Inferno :twisted:

Nie pozostaje nic innego, jak wyprowadzić się...
:)
QUOTE(pulsatilla1214)
Łagisza buduje nowy blok energetyczny, prędzej z tej strony spodziewałbym się nowych atrakcji;-)


nadzieja w tym ze zamkną wtedy stare bloki a ten nowy na pewno bardziej ekologiczny (no przynajmniej powinien byc tongue.gif )
pulsatilla1214
Coś słyszałem, że osiem razy mniej ma truć od starych;-)

Tyle, ze w związku ze stale rosnącym zapotrzbowaniem na energię ( w ostatnie upały częśc mieszkańców naszego kraju miała okazje boleśnie to odczuć) na rychłe wyłączenie starych raczej bym nie liczył. Nowy blok zwiększa moc elektrowni, o 1/3-cią;-)? (no liczb nie znam;p;p)
pozdrawiam
Dobra dobra czas uciąć dyskusje. Stary blok w Łagiszy zostanie wyłączony bo nie ma możliwości jednoczesnej pracy starego i nowego bloku. Blok powstaje dlatego że stary jest za drogi w utrzymaniu. A w Polsce jak narazie mamy ogromną nadprodukcje prądu więc żeby sprzedać energię trzeba ją produkować jak najtaniej. A opowieści dziwnej treści jak to w Polsce brakuje prądu to jakaś bzdura dziennikarska. Owszem w lecie są problemy z zasilaniem ale one wynikają ze słabych sieci energetycznych i mają miejsce tylko w szczycie porannym.
pulsatilla1214
Pisząc "stary blok" zapewne masz na myśli istniejących siedem :wink: Z których działa sześć, osiągając 710 MW mocy.

Budowany jeden ma mieć zawrotne 460 MW ( ponoć największy blok energetyczny na węgiel kamienny na świecie).

Zużycie techniczne starych bloków wynosi 80%. W ciągu kilku lat zostanie wyłączone około 500 MW, nie tylko ze względu na zużycie, ale także na wchodzące w 2008 roku w życie zaostrzone normy UE dotyczące emisji zanieczyszczeń, a zwłaszcza tlenków siarki.

Dwa stare bloki działające nadal razem z nowym i tak będę miały niższą moc od istniejących, zostaną zapewne wyłączone dopiero po wybudowaniu kolejnego nowego bloku. A że taki drugi powstanie już jest zaplanowane.


A co do "ogromnej nadprodukcji energii" to wstrzymywaliśmy nawet eksport na Litwę i jakoś nie zanosi się na przesyt energii;-)

Tyle, że stare elektrownie węglowe stopniowo bedą zmnieszały swój udział procentowy w łącznej jej produkcji na rzecz innych źrodeł. Choć mam nadzieję, że aż tylu "wiatraków", jak w Niemczech, paskudnie szpecących krajobraz, to jednak u nas się nie postawi :wink:
pozdrawiam
No chyba trochę się nie rozumiemy. W poprzedni waszych postach wyczytałem, że boicie się tego, że Łagisza będzie bardziej truła niż dotychczas. Tzn. że boicie się tego, że będzie działać 7 obecnych bloków (tutaj wyraziłem się niejasno wiec dziękuje za poprawienie) plus nowy blok. Więc zapewniam was, że tak nie będzie, ponieważ nowy blok i stare bloki wykorzystywać będą tą samą infrastrukturę. Więc nie ma możliwości technicznej utrzymania 7+1.Dlatego nie pracuje jeden ze starych bloków. Najprawdopodobniej jest to efektem wysadzenia 2003 roku chłodni pod budowę nowego bloku. Do tego najprawdopodobniej nie będzie budowana kolejna chłodnia tylko zostanie wykorzystana jedna ze starych. To będzie skutkowało kolejnymi wyłączeniami. Generalnie mogą zostać 2 bloki ze starej elektrowni gdyż te spełniają wymogi ekologiczne. Ale wątpię żeby były dalej wykorzystywane, bo są nieekonomiczne. Już dzisiaj większość bloków w Łagiszy jest włączane tylko okazyjnie i elektrownia nie osiąga swojej potencjalnej mocy. Dlatego blok o mocy 460 MW pewnie będzie wytwarzał więcej energii niż stare 710 MW a to z powodu większej sprawności i niższej ceny.

Ale to, co się dzieje w Łagiszy ma bardziej wymiar ekonomiczny niż czysto techniczny. W ogóle to jest skomplikowany temat. A ci, którzy nie wierzą mi, że mamy potencjalny nadmiar mocy w energetyce niech zastanowią się, jakim cudem w zimie energii nie brakuje, chociaż zużywamy jej dużo więcej.
pulsatilla1214
"Rzeczpospolita" 23 sierpień, dodatek "Ekonomia i Rynek"( Zielone strony) na pierwszej stronie:

Hinduski magnat zgarnie najwięcej


Mittal Steel Poland wypuścił do atmosfery dwa razy mniej dwutlenku węgla, niż wynoszą przyznane tej firmie limity. Nadwyżkę może sprzedać i zarobić w ten sposób pół miliarda złotych. Innym przedsiębiorstwom uprawnień do emisji gazów zabrakło



Nadwyżka, jaką ma Mittal Steel Poland, jest ogromnym zaskoczeniem. - Sprawa świadczy o tym, że system rozdziału uprawnień do emisji dwutlenku węgla od początku był niesprawiedliwy. Można nawet podejrzewać przekręt - mówi "Rz" wiceprezes BOT Górnictwo i Energetyka Jerzy Łaskwiec. Wprowadzony w 2005 roku przez Unię Europejską system ograniczeń emisji gazu miał zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza.

Zwyciężył Lakshmi Mittal
Około 900 polskich firm zaoszczędziło w ubiegłym roku 30 mln ton uprawnień do emisji dwutlenku węgla. - Największym wygranym okazał się jednak Mittal Steel Poland, który ma niewykorzystane prawo do emisji 7,8 mln ton tego gazu - wynika z danych, które opublikowała właśnie Komisja Europejska. Podliczyła emisje spalin pięciu działających w Polsce zakładów hinduskiego miliardera Lakshmi Mittala: kombinatów hutniczych w Dąbrowie Górniczej oraz Krakowie, elektrociepłowni w Krakowie i Katowicach oraz koksowni w Krakowie.

500 mln zł do wykorzystania
Przedsiębiorcy i eksperci spodziewali się, że to raczej elektrownie zarobią najwięcej na sprzedaży praw do zanieczyszczania powietrza. - Ze względu na niski poziom produkcji w 2005 roku, nasza emisja dwutlenku węgla była niższa od prognozowanej - tłumaczy rzecznik Mittal Steel Poland Andrzej Krzyształowski. Zaoszczędzone prawa do emisji warte są według obecnych cen giełdowych ok. pół miliarda złotych.

Kolosalną nadwyżkę uprawnień do emisji zanieczyszczeń wypracował przede wszystkim Kombinat Hutniczy w Dąbrowie Górniczej. Temu zakładowi przyznano prawa opiewające na 9,4 mln ton CO 2, a firma wypuściła do atmosfery jedynie 3,2 mln ton gazu. Kombinat Hutniczy w Krakowie należący do Mittala wypuścił 1,7 mln ton dwutlenku węgla, a miał prawo do emisji przekraczającej trzy miliony.

Sprzeda nadwyżkę czy zaoszczędzi
Na razie nie wiadomo, co hutniczy koncern zamierza zrobić z tym gazowym kapitałem. Może sprzedać na giełdzie albo zaoszczędzić i przenieść na ten lub przyszły rok, bo obecny system handlu prawami do emisji dwutlenku węgla obowiązuje do końca 2007 roku. Firma nie zdecyduje się raczej na taki krok, ponieważ i w tym roku spodziewa się oszczędności w emisji dwutlenku węgla. Emisja tego gazu ma wzrosnąć tylko o 20 proc.

Koncern może przenieść prawa do innych swoich oddziałów, np. w Wielkiej Brytanii. Wtedy jednak polskie huty nie zarobiłyby na sprzedaży praw. - Każdy zakład będzie odrębnie dysponował swoją nadwyżką. Jakie będzie przeznaczenie tych środków, określi zarząd - ucina Andrzej Krzyształowski.

Bruksela w ogniu krytyki
Podział praw do emisji dwutlenku węgla od początku wywoływał spory. Teraz może rozgorzeć jeszcze ostrzejsza dyskusja. Jak to się stało, że jedna firma dostała trzy razy więcej praw, niż potrzebuje, a innym uprawnień zabrakło?

Koncernowi BOT brakuje uprawnień do emisji ok. jednego miliona ton dwutlenku węgla, a Elektrowni Rybnik zabrakło ok. 90 tys. ton. Ale na przykład Zespół Elektrowni Dolna Odra ma ich o 2,1 mln ton za dużo. - Przydział uprawnień był dokonywany na podstawie danych historycznych. Ministerstwo Środowiska z pewnością nie ma sobie nic do zarzucenia w tej sprawie - broni się rzeczniczka Krajowego Administratora Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji Marzena Chodor.

Komisja Europejska także musi odpowiadać na niewygodne pytania. Ekolodzy podważają skuteczność systemu. Okazuje się, że uprzywilejował niektóre firmy. W dodatku na giełdach ceny uprawnień, które jeszcze w kwietniu kosztowały 30 euro za tonę, teraz można kupić po 17 euro. To nie zachęca do oszczędności. - Jeśli Mittal będzie chciał sprzedać swoje prawa, spowoduje to dalszy spadek notowań - martwi się prezes Huty Szczecin Marek Leśniak. - My także zaoszczędziliśmy w ubiegłym roku prawa do emisji, ale ich nie sprzedamy, bo w tym roku może nam zabraknąć - dodaje.

Komisja Europejska już przygotowuje się do następnego okresu rozliczania emisji dwutlenku węgla w latach 2008 - 2013. Planuje przyznanie firmom mniej uprawnień niż obecnie. Polska tymczasem chce zwiększenia puli emisji, ale w świetle obecnych danych możemy mieć na to małe szanse.


Huta też nie truje... :wink: Łagisza nie.... Krasnoludki 8) ?
pozdrawiam
No ja się tylko zastanawiam jak oni to zmierzyli. Trochę trudno mi sobie wyobrazić tonę CO2 biggrin.gif
pulsatilla1214
Dlaczego trudno :wink: ? Już na chemii w podstawówce przecież rozwiązuje się tego typu zadania laugh.gif

Gęstość dwutlenku węgla w temperaturze 20 stopni C przy ciśnieniu 1013,25 hPa (średnie atmosfryczne) wynosi:

1,96 kg/m3

Czyli objętość tony CO2 to : 1000 kg : 1,96 = 510 m3

Trzy miliony ton to półtora miliarda metrów sześciennych, czyli "zaledwie" 1,5 km3 :wink:

Zgadza się 8) ?

Dla porównania skali objętość wód Pogorii IV to aktualnie 40 mln m3. Tyle, że ważą także owe 40 mln ton :wink:

Dodam jeszcze że:

* przy stężeniu 2% CO2 w powietrzu występuje pobudzenie ośrodka oddechowego i serca - przyśpieszenie oddechu i akcji serca
* 3% - pogłębienie oddychania
* 8% - bóle głowy, osłabienie, a po dłuższym przebywaniu utrata przytomności
* 10-20% - cięższe objawy
* 30-40% - natychmiastowa śmierć przez porażenie ośrodka oddechowego.

Panie, ześlij nam silne wiatry biggrin.gif
pozdrawiam
Jakiś czas temu zrobiłem rozeznanie, co do afery z zanieczyszczaniem naszego miasta przez HK. Rozmawiałem na ten temat z ludźmi pracującymi na terenie HK. Więc to prasa określa mianem duszącej brunatnej chmury zanieczyszczeń jest to po prostu chmura pyłu stalowego. Zjawisko to powstaje w wyniku otwarcia wielkiego pieca i nie jest to nic nadzwyczajnego. Pył zazwyczaj szybko opada w okolicy kilkuset metrów. W niektórych miejscach można brodzić po kostki w tym pyle. Oczywiście tworzy to księżycowy krajobraz, ale ma niewiele wspólnego z globalnym stanem powietrza w naszym mieście.

Poza tym natknąłem się w prasie na ostatnie badania stanu zanieczyszczeń powietrza. I tam nasz region był raczej w środku tej listy. O wiele bardziej zanieczyszczone powietrze mają Kraków czy Warszawa. Tak, więc warto się zastanowić, co bardziej nam szkodzi przemysł czy niska emisja???
mydliczek
Wiecie może co się tak pali w Sosnowcu (gdzieś między Środulą, a Pogonią)? Całe Mydlice w dymie, a i wszystko leci nad DG. Od kilkudziesięciu już minut cały czas wydobywa się stamtąd czarny, gęsty dym dry.gif
Świeże fotki:
http://i12.tinypic.com/3ydjlfn.jpg
http://i10.tinypic.com/2i70cwi.jpg
michu
zdaje się, że dlatego:
http://www.zaglebie.info/news_aktualnosci.php?n=3046
szer
Hmmmm sądze że to jest dobry temat na to. Dzisiaj w Interwencji na Polsacie było o Dąbroeskim plastyku. Mówili że cały dach mają z azbestu i bardzo to szkodzi dzieciakom uczącym się tam. Były rozmowy z H. Zagułą, jakimś doktorkiem i kimś jeszcze. Dosyć ciekawy program. Ktoś go oglądał?
:)
QUOTE(mydliczek @ Jan 17 2007, 01:34 PM) *
Wiecie może co się tak pali w Sosnowcu (gdzieś między Środulą, a Pogonią)?


akurat o tej porze mialem okazje byc bardzo blisko i obserwowac przez okno sam poczatek pozaru a potem jego trwanie przez jakies 2 h. Zdziwilem sie potem gdy zobaczylem to po powrocie do domu w tvn24
Dami7
QUOTE(:) @ Jan 17 2007, 10:58 PM) *
akurat o tej porze mialem okazje byc bardzo blisko i obserwowac przez okno sam poczatek pozaru a potem jego trwanie przez jakies 2 h. Zdziwilem sie potem gdy zobaczylem to po powrocie do domu w tvn24


Heh, w pewnym momencie doopnęło też dosyć solidnie. Zastanawialiśmy się w fabryce, czy aby jakaś alkajda nas nie zaatakowała biggrin.gif
A na poważnie - dobrze, że nie było ofiar w ludziach.

Tutaj: http://dabrowagornicza.naszemiasto.pl/wydarzenia/689517.html jest relacja naszego ulubionego redaktora DZ.
kwintosz
Uzasadnienie do projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia skargi Pani M.F (która będzie rozpatrywana na najbliższej sesji RM)

QUOTE
Pani M. F. złożyła skargę w sprawie uciążliwej dla środowiska i zdrowia lokalizacji zakładów: Mittal Steel Poland SA. Oddział w Dąbrowie Górniczej i Koksowni „Przyjaźń” Sp. z o.o.
W trakcie prowadzonego postępowania wyjaśniającego ustalono co następuje:
Odnosząc się do zarzutów Pani M. F. należy stwierdzić, że w ostatnich latach 2005 – 2006 nasiliły się skargi mieszkańców na pogorszenie się jakości powietrza oraz inne uciążliwości związane
z działalnością zakładów Mittal Steel Poland SA. Oddział w Dąbrowie Górniczej i Koksowni „Przyjaźń” Sp. z o.o.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach poinformował,
że w wyniku kontroli przeprowadzonej w Koksowni „Przyjaźń” Sp. z o.o. w czerwcu 2005 roku
w zakresie ochrony środowiska stwierdzono zwiększoną emisję do powietrza, zarówno o charakterze zorganizowanym jak i niezorganizowanym z uwagi na znaczne wyeksploatowanie najstarszych baterii koksowniczych nr 1 i 2. Główną przyczyną były nieszczelności wymurówek ceramicznych komór baterii oraz ich osprzętu.
Celem poprawy tego stanu Koksowania realizuje przyjęty system remontów komór baterii i wdrożyła technologię naprawy małych nieszczelności komór koksowniczych.
W zakładzie Mittal Steel Poland SA. Oddział w Dąbrowie Górniczej WIOŚ w Katowicach przeprowadził kontrolę w IV kwartale 2006r. w zakresie ochrony powietrza i ochrony środowiska przed hałasem. W wyniku kontroli stwierdzono nieprawidłowości w zakresie emisji niezorganizowanej z Oddziału Procesu Konwertorowego oraz przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu w porze nocnej.
Komisja po rozpoznaniu skargi uznała ją za zasadną w części zarzutu dotyczącego uciążliwości związanych z działalnością zakładów: Mittal Steel Poland SA. Oddział w Dąbrowie Górniczej i Koksowni „Przyjaźń” Sp. z o.o.
:)
to pewnie chodzi o ten dzwiek ktory slyszelismy nocami. Teraz nie wiem jak jest bo byla zima i okna zamkniete
Hator
a kiedys (jesli sie nie myle) chwalil sie Mittal ze maja nadwyzki w limitach srodowiskowych i ze chetnie sprzedadza biggrin.gif

ruszy trzeci piec to powietrze znow nam sie niestey pogorszy :/
pulsatilla1214
Jak ma się nie pogorszyć np w Ząbkowicach na Górzystej skoro wycięto sporo hektarów lasu stanowiącego pas ochronny huty, od drogi do bramy północnej, wzdluż Roździeńskiego. Jakaś inwestycja tam jest szykowana..? Do żółtego budynku energetyków z lasu została kępka sosen. Kiedyś nie było widać Ząbowic jadąc Roździeńskiego...

Spore wycinki mały tez miejsce w lesie Wypaleniska.

Co do uciążliwości huty i koksowni - dlaczego cały Łosień nie został wysiedlony po zatwierdzeniu budowy tych zakładów.. smile.gif ?
kwintosz
Nie wiem czy jakiś wpływ większy będzie miało uruchomienie 3 wp. Po generalnym remoncie jest on naprawdę bardzo nowoczesny. Jeden z najnowocześniejszych w Europie. Z tego co do mnie dochodziły różne pogłoski, to po uruchomieniu tegoż pieca, jeden z dotychczas działających zostanie wygaszony i poddany takiej samej gruntownej modernizacji. Ale to tylko pogłoski, więc jak będzie w rzeczywistości trudno ocenić.

W każdym bądź razie, każda taka inwestycja powinna wyjść nam na dobre. Tak samo oczywiście z nowymi bateriami koksowniczymi w koksowni. Myślę że część produkcji została przejęta a te stare baterie będą zniszczone lub przynajmniej zmodernizowane (o ile się da).
Hator
QUOTE(kwintosz @ Mar 25 2007, 10:32 PM) *
Nie wiem czy jakiś wpływ większy będzie miało uruchomienie 3 wp. Po generalnym remoncie jest on naprawdę bardzo nowoczesny. Jeden z najnowocześniejszych w Europie. Z tego co do mnie dochodziły różne pogłoski, to po uruchomieniu tegoż pieca, jeden z dotychczas działających zostanie wygaszony i poddany takiej samej gruntownej modernizacji. Ale to tylko pogłoski, więc jak będzie w rzeczywistości trudno ocenić.

W każdym bądź razie, każda taka inwestycja powinna wyjść nam na dobre. Tak samo oczywiście z nowymi bateriami koksowniczymi w koksowni. Myślę że część produkcji została przejęta a te stare baterie będą zniszczone lub przynajmniej zmodernizowane (o ile się da).


no jakkolwiek by byl nowoczesny ten 3wp to tak czy siak kwiatkow do powietrza wysylac nam nie bedzie. Ale jezeli wznowienie dzialalnosci trzeciego nowoczesnego pieca sprawi iz bedzie modernizacja pozostalych no to jestem ZA :)
3mam kciuki by to plotki nie byly!
kwintosz
To co już przedstawiłem i wygrzebałem o złej jakości powietrza w DG, teraz pojawia się w artykule DZ. Miejmy nadzieję, że jakieś kroki zmierzające do poprawy sytuacji zostaną przedsięwzięte.
QUOTE

Zanieczyszczenie powietrza jest coraz większym zagrożeniem dla mieszkańców

O poważnych skażeniach powietrza jako jedni z pierwszych dowiadują się strażacy.Sekcyjny Ireneusz Kowalski i młodszy aspirant Arkadiusz Sedlaczek sprawdzają wyposażenie wozu.

W mieście powietrze nie jest najzdrowsze. Przekroczone są dopuszczalne normy pyłu zwieszonego oraz ozonu.
- Warto zastanowić się nad wprowadzeniem nowego programu ochrony powietrza albo podjęciem zdecydowanych działań, by sytuacja się poprawiła. Gmina zakwalifikowana jest do trzeciej klasy, czyli c, o najgorszej jakości powietrza -przyznaje Mariola Trzewiczek, przewodnicząca komisji gospodarki komunalnej i ochrony środowiska Rady Miejskiej.

Komisja przejrzała się dokładnie wynikom badań powietrza wokół dwóch największych zakładów w mieście, Mittal Steel Poland oraz Koksowniu Przyjaźń.

Z raportów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i danych z punktów pomiarowych przy ul. Ornej w Łośniu i 1000-lecia wynika, że stężenie niektórych związków jest zbyt duże. Analizie poddane zostały także wyniki opadu pyłów i metali ciężkich, wykonane przez Mittal Steel Poland.

Okazało się, że przekroczenie niektórych norm związane jest ze zwiększoną produkcją stali, a dodatkowym obciążeniem może okazać się także montaż nowej baterii w Koksowni Przyjaźń. Sytuacja zmienia się jednak bardzo dynamicznie i zależy tutaj wiele od tego, jakie stosuje się marginesy tolerancji dla poszczególnych związków. Normy ulegają bowiem coraz większym obostrzeniom.

- Naszym zdaniem sytuacja jednak się pogarsza, wynika to też z sygnałów, jakie docierają do naszego wydziału. Szczególnie w zakresie dwutelnku siarki i ozonu. Wyniki badań wokół Mittal Steel Poland i Koksownii Przyjaźń, pokazują, że jednak ich działalność ma istotny wpływ na na jakość powietrza. Może nie przekraczają norm w danych momentach, ale chmura dymu i kierunek wiatru pokazuje, że jako źródło emisji pyłu oddziałują jednak na otoczenie - mówi Barbara Lubasz, naczelnik wydziału ekologii i rolnictwa UM.

Potwierdzają to także mieszkańcy, choćby Strzemieszyc i Gołonoga.

- Normy emisji zanieczyszczeń są pewnie dość ostre i rygorystyczne, ale nie zmienia to faktu, że nawet najnowocześniejsze filtry nie są w stanie ograniczyć szkodliwej emisji wszystkich związków. Czasami zdarza się tak, że po prostu czuć ten pył w atmosferze, który potem osadza się na ziemi. Warto więc coś z tym zrobić - podkreśla Wanda Maciejewska ze Strzemieszyc.

Okazuje się, że Dąbrowa Górnicza posiada Program ochrony środowiska wraz z panem gospodarki odpadami, w którym na liście zadań długoterminowych (lata 2009 - 2015), jednym z priorytetów jest likwidacja niskiej emisji. Dzięki uczestnictwu w programie ochrony powietrza dla strefy pod nazwą Aglomeracja Śląska, może także zgłaszać własne propozycje, zmierzające do zmniejszenia emisji pyłu. W programie tym ujęte są również inwestycje realizowane przez dwa największe zakłady w mieście.

Warunki korzystania ze środowiska ustala jednak dla nich wojewoda śląski.

- Wojewoda prowadzi obecnie postępowania administracyjne w sprawie udzielenia pozwolenia zintegrowanego dla Mittal Steel, natomiast w przypadku Koksowni uzyskała ona już takie pozwolenie - potwierdziła naczelnik Lubasz.

Filip Kuźniak z Biura Komunikacji Społecznej Mittal Steel Poland poinformował nas tymczasem, że w drugim półroczu 2006 roku poziom wielkości emisji zanieczyszczeń z huty nie przekraczał limitów wyznaczonych w pozwoleniu emisyjnym.

- Wyniki emisji zanieczyszczeń do powietrza atmosferycznego emitowanych z terenu Mittal Steel Poland Oddział w Dąbrowie Górniczej, nie tylko nie wykazują przekroczeń dopuszczalnych norm emisji, ale dzięki prowadzonym działaniom proekologicznym sukcesywnie spadają. Potwierdzają to również przeprowadzane w ostatnich latach kontrole ŚWIOŚ. Mittal Steel Poland prowadzi także kosztowny program inwestycji proekologicznych, polegający na wyposażeniu zakładu nie tylko w nowoczesne, czyste ekologicznie urządzenia, ale także sadzeniu drzew. W zeszłym roku w na terenie przylegającym do oddziału w Dąbrowie Górniczej Mittal Steel Poland rozpoczął projekt zadrzewienia 20 hektarów terenu, którego koszt wyniesie niespełna pół miliona złotych - podkreśla Filip Kuźniak.

Na razie magistrat będzie więc baczniej przyglądał się poczynaniom Mittala i Koksowni Przyjaźń.

Zgodnie z wnioskiem komisji gospodarki komunalnej i ochrony środowiska wystąpił już do WIOŚ-iu o rozszerzenie monitoringu jakości powietrza na terenie gminy. Nowe stacje pomiarowe mają się pojawić np. w Okradzionowie, Łośniu lub Strzemieszycach Małych.

Dlaczego wyniki mogą się różnić?

Wyniki badania jakości powietrza uśrednia się w różnych okresach, np. w skali roku. To tzw. stężenia chwilowe. Mogą być wysokie w stosunku do normy rocznej, ale i tak jej nie przekroczą. Norma dopuszcza, że to przekroczenie w skali roku może wystąpić kilka razy. Wyniki pomiaru z danego miesiąca zależą i od warunków atmosferycznych. Ta sama emisja przeniesie się w inne obszary w zależności od kierunku wiatru. Przy niżach pył zostaje w mieście. Innym czynnikiem, który daje różne wyniki, jest punkt dokonania pomiarów. By mieć lepszą skalę porównawczą, miasto chce punktów mieć znacznie więcej niż dotychczas.

Jak monitorują powietrze?

W Mittal Steel Poland częstotliwość pomiarów zależy od wielkości emisji zanieczyszczeń. Z podstawowych źródeł emisji pomiary są cztery razy w roku. Dla pozostałych trzy lub dwa razy w roku.

W roku 2006 łącznie wykonano ponad 300 serii pomiaru emisji zanieczyszczeń do powietrza i ponad 3 tys. analiz na 62 obiektach.

Monitorowane zanieczyszczenia to: pył zawieszony, dwutlenek azotu, dwutlenek siarki, tlenek węgla, fluorowodór, cyjanowodór, siarkowodór, ołów, chrom, kadm, miedź, cynk, nikiel, żelazo i arsen. Dodatkowe badania opadu pyłu odbywają się w 40 punktach wokół zakładu.
Piotr Sobierajski - Dziennik Zachodni

A ja jestem ciekaw jak się sytuacja z jakością powietrza układała na przestrzeni, powiedzmy 20 lat. wink.gif Ciekawe czy można by dotrzeć do takich danych. Pamiętam że chyba w aktualnościach czy tuż po nich, na TVP3 zawsze podawany był stan powietrza w naszym regionie. cool.gif Pamiętam te czerwone liczby sugerujące poziom dopuszczalny przekroczony o.. Takie monity w dalszym ciągu pojawiają się w aktualnościach, bo nie wiem?? Orientuje się ktoś??huh.gif
Pamiętam także jak jechało się na kolonie, jak byłem jeszcze łebkiem laugh.gif że jadąc pociągiem przez Zabrze czy Rude Śl. czuło się po prostu smród a to ponoć powietrze było tak złe (tak mówili dorośli). Teraz tego nie ma, znaczy że powietrze mamy czystsze, czy się przyzwyczaiłem? biggrin.gif Chyba lepsze bo po powrocie z wakacji np. gór czy z nad morza, kiedyś "czuło" się różnice.. ostatnio bynajmniej takowej po przyjeździe do domu nie odczuwam.
pulsatilla1214
Z ostatnich kilku lat, o Dąbrowie też czasem dokładnie:

http://www.imgw.katowice.pl/Biuletyn/Biuletyn.htm

a aktualne prognozowanie jakości powietrza dla nas np.:

http://spjp.esaprojekt.pl/

P.S.

Tak, mamy zdecydowanie czystsze smile.gif

QUOTE
W zeszłym roku w na terenie przylegającym do oddziału w Dąbrowie Górniczej Mittal Steel Poland rozpoczął projekt zadrzewienia 20 hektarów terenu, którego koszt wyniesie niespełna pół miliona złotych - podkreśla Filip Kuźniak.


..a o wycince lasów przy Roździeńskiego, sąsiadujących z Hutą to cisza wink.gif ? Czy może wycięto "pod zalesianie" biggrin.gif ?
picaro
ja również pamiętam te komunikaty i ten smród po powrocie z koloni czy wczasów. Co do komunikatów to chyba jeszcze są podawane, tylko jakoś zdaje się rzadzej, ale pewny nie jestem. Fajnie jak by np, władze się szarpneły na taką tablice informacyjną z komunikatami choćby i dziennymi o stanie powietrza - może na PKZ było by fajne miejsce biggrin.gif W katowicach jest coś takiego w okolicach ul. francuskiej jak sie nie mylę. Nie wiem tylko czy to by nie odstraszało ludzi - inwestorów, hehe. Ale może nie jest tak źle wink.gif
a co do smrodu po powrocie z jakichś czystszych terytoriów naszego kraju to niestety ostatnio wracając z gór od strony Krakowa juz w okolicach Jaworzna poczułem takie coś nieprzyjemnego i własnie skojarzyły mi się dawne czasy. Ale i tak to nie taki straszny syf ja np. w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie jest fabryka zapałek.
pozdrawiam
A ja bym chciał ponownie skierować dyskusje na temat niskiej emisji w naszym mieście gdyż moim zdaniem jest ona o wiele większym problemem niż przemysł.
PaVLo
zalesiają ????

to śmieszne, przecież na terenie huty powycinali tyle olbrzymich drzew, że szok, na około dużej walcowni, to prawie nie ma już ich, to samo przy przylegających halach

widać, że debili robą z ludzi na każdym kroku ...
kwintosz
Właśnie na TVN24 leciał reportaż "Prosto z Polski" o Strzemieszycach mellow.gif i o ubojni drobiu w tej dzielnicy. Mieszkańcy narzekają na fetor i smród.. Oczywiście można było się dowiedzieć że miasto nic z tym nie robi a Dąbrowa Górnicza leży na Śląsku.. wink.gif
savalas
no widziałem, przedstawili dąbrowe jak jakąś zapyziałą wioche niczym Zbuczyn wink.gif
darek
Kolejnym trucicielem jest Ursa w Ząbkowicach. Szczególnie widać to w lato, gdy rano można zobaczyć grubą warstwę pyłu szklanego na szybach samochodów. Dodatkowo czuć silny, nieprzyjemny zapach.
:)
Kiedys na forum pisalismy o tej stacji pomiarowej przy Tysiaclecia i byl nawet link do biezacych wynikow. Trzeba poszukac

CYTAT




Potrzeba więcej stacji pomiarowych
dziś

W mieście jest tylko jedna automatyczna stacja monitoringu jakości powietrza, a powinno być ich zdecydowanie więcej. To wniosek sanepidu w Dąbrowie Górniczej, który zwrócił się do lokalnych władz, by zadbały o budowę kolejnych. Dlaczego to konieczne? W mieście koncentrują się zanieczyszczenia z trzech potężnych zakładów - ArcelorMittal (dawna Huta Katowice), Koksowni Przyjaźń oraz Elektrociepłowni Łagisza w Będzinie.

Największym problemem są przekroczenia dopuszczalnych norm pyłu zawieszonego PM10, które dodatkowo wzrosną w najbliższych tygodniach, wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego.

- Pomimo dużej ilości zakładów, monitoring nie funkcjonuje. Poza dąbrowską stacją najbliższa jest w Sosnowcu. Opieramy się więc o dane sąsiadów, które mogą wyglądać zupełnie inaczej, niż u nas. Dlatego tam, gdzie są osiedla mieszkaniowe, przydałyby nowe stacje pomiarowe - podkreśla Grzegorz Hudzik, powiatowy inspektor sanitarny w Dąbrowie Górniczej.

Obecnie w Zagłębiu stacje pomiarowe WIOŚ są tylko w Dąbrowie i Sosnowcu. W sumie w województwie śląskim jest ich 16, najbliższe w Bytomiu, Katowicach i Chorzowie.

Nowe stacje byłyby potrzebne, bo pojawiają się coraz ostrzejsze normy emisji zanieczyszczeń. W Dąbrowie Górniczej na razie w tym roku trzykrotnie przekroczona została norma pyłu zawieszonego PM10. Oprócz pyłu zawieszonego okresowo przekraczane są także dopuszczalne normy dwutlenku azotu.

- Skierowaliśmy wniosek do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska o budowę dodatkowych stacji w rejonie oddziaływania największych zakładów. To leży w jego kompetencjach - tłumaczy Anna Zubko z dąbrowskiego Urzędu Miejskiego.

Tymczasem nowoczesna stacja pomiarowa w Koksowni Przyjaźń działa już 1,5 roku, ale dane nie docierają łączami na serwer WIOŚ-u.

- Możemy je przekazywać, ale na razie jest problem kompatybilności sprzętu. To wymaga czasu. Myślę, że jest to kwestia najbliższych miesięcy - mówi Wiesław Kmiecik z Biura Zarządzania Środowiskiem Koksowni Przyjaźń Sp. z o.o.

Chęć współpracy z WIOŚ zadeklarował także ArcelorMittal S.A.


Zbyt drogie urządzenia

Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska nie stać na sfinansowanie nowych stacji pomiarowych.

Koszt montażu jednej wraz z wyposażeniem sięga bowiem około 600-700 tysięcy złotych. Chce się więc oprzeć na danych, przesyłanych bezpośrednio ze stacji pomiarowych największych zakładów przemysłowych w regionie. To nie jest jednak takie proste, bo wymaga koordynacji różnych systemów informatycznych.

- Najlepszym wyjściem byłoby, gdyby takie stacje powstały przy wszystkich większych zakładach, które przesyłałyby nam dane, co emitują i w jakich ilościach do atmosfery - mówi Andrzej Szczygieł, kierownik Wydziału Monitoringu Środowiska w katowickim WIOŚ.


Piotr Sobierajski
KAMAZ
CYTAT(darek @ czw, 20 gru 2007 - 13:07) *
Kolejnym trucicielem jest Ursa w Ząbkowicach. Szczególnie widać to w lato, gdy rano można zobaczyć grubą warstwę pyłu szklanego na szybach samochodów. Dodatkowo czuć silny, nieprzyjemny zapach.



Z tą Ursą to bym nie przesadzał. Według tego co wiem (a coś tam wiem bo tu pracuję) to białe co z komina wyłazi to para wodna. Do podgrzewania pieca używa się gazu więc zanieczyszczen podgrzewanie nie emituje. . A co do "pyłu szklanego" to czegoś takiego poprostu nie ma. Są włókna szklane ale jedyne miejsce gdzie można zaobserwować unoszące się w powietrzu włókna to hala produkcyjna. Uwierz mi pracując cały czas w biurowcu nie widziałem nigdy by jakiekowliek włókno osiadło na parapecie czy szybie. Za osiadający na samochodach pył bardziej byłbym skłony obarczyć winą HK . A co do nieprzyjemnego zapachu to epicentrum emisji powinno znajdować się na terenie zakładu i tu powinno walić najbardziej. Uwierz mi - nie wali.
Bathurst
Mnie osobiście najbardziej krew psują ( a raczej powietrze) niektórzy właściciele prywatnych domków - zwłaszcza na Podlesiu. Tak się składa, że w chłodniejsze dni a będzie ich teraz coraz więcej, włąściciele tych domków palą w swioch piecach już nie, że węglem tylko ( co daj spory smród) ale śmieciami chyba i badziewem jakimś. Przy bezwietrznej pogodzie nad domkami na Podlesiu i całej okolicy np na Manhattanie gdzie mieszkam unosi się taki syf i czuć taki smród, że mózg staje.

Dlaczego u nas w kraju (nie mówiąc o naszej bananowym śmiesznym miasteczku) ma się w d..ie to, że czowiek ma prawo oddychać czystym powietrzem? Dlaczego tym "oszczędnym gospodarzom" nikt nie wlepi kary tak aby raz na zawsze odzwyczaił się wrzucać np.plastykowe butelki do pieca.
Pytanie oczywiście retoryczne.

PS. Może mobilne drzewa by ustawić w pobliżu, żeby zniwelowały zanieczyszczenie powietrza. Chore miasto, chore władze.......... angry2.gif
KacperskiDGG
CYTAT(Bathurst @ pią, 12 wrz 2008 - 13:52) *
Chore miasto, chore władze.......... angry2.gif

Chore bo chyba się zatruli tym syfem z kominów...
:)
temat odkopany tongue.gif

CYTAT


WOJ. ŚLĄSKIE: Groźne zakłady przemysłowe znajdują się zbyt blisko naszych mieszkań

Aldona Minorczyk-Cichy, Beata Sypuła

Czy w województwie śląskim może dojść do katastrofy ekologicznej o podobnej skali do tej na Węgrzech? Sprawdziliśmy dla was, czy w regionie jest bezpiecznie.

Statystycznie - ryzyko jest spore, bo ze 149 zakładów wysokiego ryzyka działających w Polsce aż 106 znajduje się w naszym regionie. To dwukrotnie więcej niż na Węgrzech! Tam, jak wynika z danych Komisji Europejskiej, jest ich 46.

Polska zajmuje siódme miejsce wśród krajów unijnych o najwyższym zagrożeniu awarią przemysłową. Na pierwszym są Niemcy (815 zakładów), za nimi Francja (626), Włochy (474), Wielka Brytania (364), Hiszpania (216) i Holandia (176). Jednak to właśnie w Ajce na zachodzie Węgier, zajmujących dopiero 14 miejsce w tej stawce, doszło do katastrofy ekologicznej na
olbrzymią skalę.

Na Śląsku aż 15 zakładów należy do grupy o dużym ryzyku, 23 - o zwiększonym ryzyku, a 68 - do mogących spowodować poważne awarie przemysłowe. W okolicach Dąbrowy Górniczej, Sosnowca, Częstochowy, Chorzowa, Żor, Czechowic-Dziedzic, Krups-kiego Młyna może dojść do pożaru, wybuchu, wycieku toksycznych substancji lub zatrucia chemicznego. Wszystko to na szczęście czysto teoretycznie, bo straż pożarna, która zakłady stwarzające ryzyko kontroluje, zapewnia że jest bezpiecznie. Kontrole są cykliczne i powtarzają się aż do usunięcia przez właściciela źródła zagrożenia.

Zakłady ryzyka są tym groźniejsze im znajdują się bliżej ludzkich siedzib. A w zagęszczonym województwie śląskim to niestety standard. Dlatego m.in. 37 osób zginęło, a ponad setka była poparzona, gdy w Czechowicach-Dziedzicach w 1971 roku piorun uderzył w zbiornik z ropą, położony zbyt blisko zabudowań.


Wielkie katastrofy przemysłowe

lata 1953-70 Minamata (Japonia), skażenie rtęcią ryb, które łowili i zjadali okoliczni mieszkańcy. Zmarło ponad 1700 osób.

1974 rok - Soveso (Włochy), emisja dioksyn w zakładach ICMESA. Około 1500 ha gęsto zaludnionego obszaru zostało skażone, poszkodowanych w wyniku zatrucia zostało 700 mieszkańców

1986 rok - Czarnobyl katastrofa reaktora nuklearnego na Ukrainie.

Skażeniu uległo 28 tys. km kw. Ewakuowano ponad 100 tys. osób. Tysiące ludzi zmarło w wyniku promieniowania.

2006 rok - Chiny wyciek gazu w Chongqing (centrum kraju), w wyniku którego trzeba było ewakuować 15 tys. osób

2010 rok - awaria na platformie wiertniczej Deepwater Horizon koncernu BP na dnie Zatoki Meksykańskiej

Restrykcyjne kontrole

Rozmowa z Jarosławem Wojtasikiem, rzecznikiem Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach

Czy zakłady o podwyższonym ryzyku są bezpieczne? Czy można spokojnie mieszkać w ich okolicy?

Te zakłady obecnie nie sprawiają większych problemów, bo przepisy są bardzo restrykcyjne. Gdy zauważymy zaniedbania mogące zagrażać ludzkiemu życiu, możemy zakład po prostu zamknąć.

Jak często przeprowadzane są tam kontrole?

W zakładach dużego ryzyka obligatoryjnie co roku, w zakładach zwiększonego ryzyka co dwa lata. Jednak w przypadku odkrycia nieprawidłowości nasz nadzór jest stały - aż do usunięcia niebezpieczeństwa.


Szlam na Węgrzech zabił już siedem osób

W niedzielę wieczorem szef węgierskich służb do spraw zarządzania kryzysowego Tibor Dobson poinformo-wał, że zmalało ryzyko drugiego wycieku toksycznego czerwonego szlamu z uszkodzonego zbiornika fabryki aluminium w Ajka na zachodzie Węgier.

Wyciek z października objął 1017 hektarów. Katastrofa spowodowała obrażenia u ponad 120 osób. Kilkaset domostw trzeba było ewakuować. W piątek liczba ofiar katastrofy wyniosła siedem. Jedną osobą uznano w niedzielę za zaginioną. PAP
rouse
Najbardziej zanieczyszczone miasta w Polsce

http://turystyka.wp.pl/gid,11237372,title,...ia_zdjecie.html

W Dąbrowie Górniczej stężenie pyłu wynosi 40 ug/m3.

Dopuszczalna średnia w skali roku to 20 ug/m3.
Bathurst
Może tak jak ja ktoś zauważył, jak od kilku dni podtruwają nas wyziewy z kominów huty (Mittala).
Już wczoraj rano jadąc do pracy w kierunku na Częstochowę zauważyłem takie rdzawe smugi nad naszym miastem.
Wracając około 18:30, w okolicach Siewierza było dobrze widać jak huta emituje bardzo dużo zanieczyszczeń. Pogoda piękna, wyżowa, bezwietrznie a właściwie delikatny wiatr z kierunku wschodniego - wszystkie zanieczyszczenia lądują w DG.
Przed chwilą wracałem z wycieczki z okolicy Centurii. Na Kromołowcu za Niegowonicami znów widok olbrzymich kłębów rdzawego, żółtawego dymu który rozlewa się po okolicy DG. Kiedy wjechaliśmy na Rozdzieńskiego to powietrze było takie jakbym obserwował je przez żółty filtr fotograficzny. Na Jurze widoczność powietrza, przejrzystość, światło rewelacyjne. Wszystko urywa się wjeżdżając do DG..
:)
CYTAT
twojezgalebie

?Ten pył nas zabija, a my chcemy żyć?

W Dąbrowie jest dzielnica, w której z nieba spada błyszczący pył. ? 15 sierpnia to było apogeum. Wszystko błyszczało. Ten pył nas zabija, ale chyba dla urzędników interesy firm są ważniejsze niż życie ? mówią mieszkańcy Strzemieszyc.

Dąbrowa Górnicza, według danych GUS, jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce. Jest także liderem pod względem największej emisji niezorganizowanej, która w roku 2013 wyniosła 415 ton.

W raporcie WIOŚ ?Stan środowiska w województwie śląskim w 2014 roku? znajduje się informacja, że w 2014 roku na terenie województwa działało 325 zakładów szczególnie uciążliwych dla czystości powietrza, czyli 18,2% ogółu zakładów tego typu w Polsce. Emisja zanieczyszczeń pyłowych i gazowych w województwie z zakładów szczególnie uciążliwych dla czystości powietrza w 2014 roku wyniosła 37265,7 tys. ton, w tym bez dwutlenku węgla 734,2 tys. ton. W 2014 roku wyemitowano 10,3 tys. t zanieczyszczeń pyłowych, co stanowiło 21,7% krajowej emisji pyłów. Najwięcej zanieczyszczeń pyłowych wyemitowano w Dąbrowie Górniczej ? 4,0 tys. t (39,4% ogólnej emisji w województwie).

Te dane, a także coraz większa zachorowalność na nowotwory, astmę i alergie powodują, że mieszkańcy dębowego miasta protestują, domagając się rzetelnych badań stanu środowiska i źródeł jego zanieczyszczenia. Przerażenie pogłębia spadający z nieba błyszczący pył.
Apogeum

Osadza się praktycznie na wszystkim: parapetach, balkonach, drzewach. Opady ?błyszczącego śniegu? powtarzają się co pewien czas. ? 15 sierpnia to było apogeum. Kiedy wyjrzałam przez okno, wszystko było poryte pyłem, liście drzew były całe w brokacie. Od razu zadzwoniłam do straży miejskiej. Na początku panowie nie chcieli za bardzo interweniować. Dopiero kiedy zadzwoniłam po raz drugi, około godziny 14:00, pojawili się strażnicy. Zgłosiłam także sprawę WIOŚ, ale do dziś nikt nie pobrał próbek opadów z tego dnia ? mówi Wioletta Paluch, mieszkanka Strzemieszyc. ? Jesteśmy przerażeni, nie wiemy, jak ten pył wpływa na nasze zdrowie i życie ? dodaje.
Marzenie

Jedni marzą o egzotycznych wakacjach, jeszcze inni o ekskluzywnym samochodzie. Są też i tacy, których marzenia mogą się wydać błahe. ? Moim wielkim marzeniem jest móc przespać w lato noc przy otwartym oknie i nie czuć tego strasznego, chemicznego odoru ? mówi Alicja Cieplak, mieszkanka Strzemieszyc. ? Życie tutaj jest naprawdę trudne. Musiałam zrezygnować z pracy, która była moją wielką pasją, ponieważ ciągle chodziłam z dziećmi do lekarza ? mówi. ? Środowisko, w którym przyszło nam tutaj żyć, jest bardzo zdegradowane. No i ten pył? Nie wiemy, co to jest, jak on wpływa na nasze zdrowie. Wiemy natomiast, że w naszej dzielnicy coraz więcej ludzi choruje na alergie, skarżą się na bóle głowy, migreny ? dodaje pani Alicja.

Nie wszystko złoto, co się świeci

Jak informuje WIOŚ w okresie od września 2013 roku do maja 2015 roku, prowadził kontrole zakładów przemysłowych zlokalizowanych na terenie dzielnicy oraz w jej bezpośrednim sąsiedztwie.

Co spada z nieba w Strzemieszycach? ? Wyniki badań jednoznacznie wykazały, że dominującymi pierwiastkami w pyle są żelazo i wapń, które stanowią łącznie 82% sumarycznej ilości badanych pierwiastków. Powyższe ustalenia potwierdzają, że najbardziej prawdopodobnym źródłem pochodzenia pyłu jest proces wytopu stali realizowany w Zakładzie Stalowni huty ArcelorMittal, zlokalizowanym w bezpośrednim sąsiedztwie Strzemieszyc ? mówi inspektor Jarosław Rasała z WIOŚ w Katowicach.

? W pozostałych przypadkach kontrole nie wykazały rażących uchybień skutkujących nadmierną emisją zanieczyszczeń do powietrza, jednak z uwagi na duże zagęszczenie zakładów przemysłowych w otoczeniu dzielnicy Strzemieszyce należy stwierdzić, że wspólne oddziaływanie wszystkich podmiotów, nawet w przypadku gdy dotrzymują one warunków określonych w posiadanych pozwoleniach, również może powodować uciążliwości dla mieszkańców -informuje WIOŚ.

Według informacji przekazanych przez WIOŚ, huta realizuje zapisy decyzji z 30 czerwca 2015 roku ustalającej termin usunięcia naruszenia. ? Do chwili obecnej zakończone zostały negocjacje i podpisano kontrakt na wykonanie prac modernizacyjnych i obecnie trwa realizacja projektu podstawowego i projektu wykonawczego dla tej inwestycji. Na tym etapie zaawansowania prac modernizacyjnych ekologiczne efekty działań huty, ze względów oczywistych, nie mogą być jeszcze odczuwalne. Niemniej jednak zmodernizowanie systemu odpylania procesu wytopu stali powinno przyczynić się do radykalnego ograniczenia uciążliwości związanych z oddziaływaniem przedmiotowej instalacji na środowisko ? informuje inspektor Rasała.

Równolegle z kontrolami zakładów przemysłowych, od kwietnia 2014 roku do maja 2015 roku inspektorat prowadził pomiary opadu pyłu w czterech punktach zlokalizowanych na terenie dzielnicy. Jak informuje WIOŚ zebrany pył analizowany był raz w miesiącu, czyli 12-krotnie we wspominanym wyżej okresie.
Domagają się badań

Od kilku lat Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce, które skupia lokalnych społeczników, interweniuje w instytucjach odpowiedzialnych za ochronę środowiska. ? Po zgłoszeniu opadów pyłu 15 sierpnia nikt nie zareagował. Brak jest nadzoru nad miejscowymi instytucjami. Tylko straż miejska spisała notatkę. Próbki czekają na pobranie. Wyniki, według otrzymywanych wcześniej odpowiedzi, uniemożliwiają wskazanie bezpośredniego źródła. To również wskazuje, że należy badać pył za każdym razem. Uważam za skandal, że w XXI wieku nie można ustalić źródła pochodzenia zanieczyszczeń. WIOŚ jako winnego wskazał ArcelorMittal i zagroził zamknięciem. Stanowczo się temu sprzeciwiliśmy. Jeżeli badania wykazują różne źródła, to muszą zostać przeprowadzone kompleksowe badania. Badania zarówno środowiska, jak i mieszkańców, żeby określić wpływ zanieczyszczeń na zdrowie ? mówi Jerzy Reszke, radny i członek Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce.
Obiecanki cacanki?

Taką nadzieję dawał opracowany przez zespół naukowców program badań. W grudniu 2014 roku ówczesny minister zdrowia zadeklarował objęcie Dąbrowy programem, który miał kosztować 5,5 mln zł i trwać 3,5 roku. Program nie został jednak wdrożony do dziś. ? O jego realizację cały czas występujemy. Bez kompleksowej oceny i badań, które były ujęte w programie, sprawa degradacji Strzemieszyc i całej Dąbrowy, bo to nie jest problem tylko jednej dzielnicy, nigdy nie zostanie rozwiązany ? podsumowuje Jerzy Reszke.

Warto jednak pamiętać, że zakłady, które tak znacznie wpływają na zdrowie i środowisko naturalne, dają także pracę. Mieszkający tutaj ludzie walczą nie o ich zamykanie, ale o ich dostosowanie do dyrektyw obowiązujących w Unii Europejskiej. I trudno im się dziwić, w końcu chodzi o jakość życia, o przyszłość ich dzieci.





Grzegorz-dg
Tutaj informację ze strony Polski Alarm Smogowy -Zagłębiowski Alarm Smogowy

Dzielnice wschodnie Dąbrowy Górniczej ? szkodliwy pył zawieszony nie odpuszcza.

Na przełomie marca i kwietnia odbyła się kilkudniowa tura pomiarów szkodliwego pyłu zawieszonego PM10 w powietrzu, prowadzona przez Zagłębiowski Alarm Smogowy wspólnie ze Stowarzyszeniem Samorządne Strzemieszyce we wschodnich dzielnicach Dąbrowy Górniczej.

Pyłomierz mierzył stężenia szkodliwego pyłu zawieszonego w trzech lokalizacjach, ul. Łazienna, ul. Strzemieszycka i osiedle Kawa. Są to tereny graniczne miasta, mocno uprzemysłowione, a jednocześnie zielone i prawie wiejskie.

Pomiary prowadzono od 31 marca do 4 kwietnia, dbając o to by okres ciągłego pomiaru w jednej lokalizacji był dłuższy nić 24 godziny. Większość okresu pomiarowego charakteryzowała się dodatnimi temperaturami i lekko wietrzna pogodą, sprzyjającą rozprzestrzenianiu się powstających w wyniku emisji przemysłowej i tej ze spalania paliw stałych w paleniskach domowych zanieczyszczeń. Pomimo tego w dwóch z trzech lokalizacji pomiarowych w średnia stężenia szkodliwego pyłu zawieszonego PM10 przekroczyła normową bezpieczna dla zdrowia wartość dopuszczalną. Przy ul. Łaziennej wyniosła ona 110% normy a przy ul. Strzemieszyckiej 150% dopuszczalnej normy. 30-go marca zarejestrowano najwyższa wartość średniej godzinowej w całym okresie pomiarowym. Wartość ta o godzinie 22:00 wyniosła 218?g/m3, czyli chwilowo była wyższa od dopuszczalnej normy dobowej o ponad 400%!

Wyniki pomiarów wskazują również na większe zanieczyszczenie powietrza niż mierzone przez WIOŚ przy ul. Tysiąclecie, czyli potwierdza, ze słuszny jest kierunek usytuowania w Dąbrowie Górniczej kolejnej stacji pomiarowej WIOŚ właśnie we wschodnich dzielnicach miasta. ? powiedział Jerzy Reszke ze Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce.

Otrzymane wyniki nie są bardzo zaskakujące, oczekiwaliśmy podwyższonych wartości zanieczyszczeń powietrza pyłem zawieszonym w tej mocno uprzemysłowionej dzielnicy Dąbrowy Górnicze, dodatkowo charakteryzującej się gęstą zabudową domków jednorodzinnych z olbrzymią ilością indywidulanych palenisk węglowych. Powietrze zawsze w takich rejonach jest dużo gorszej jakości niż w dzielnicach blokowisk z wielkiej płyty gdzie w ich centrach zlokalizowane są stacje pomiarowe Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, np. Dąbrowa Górnicza al. Tysiąclecia.
Zwracam się również z prośbą do władz miasta Dąbrowa Górnicza o aktywną współprace z Urzędem Marszałkowskim celem szybkiego objęcia całego miasta Uchwałą Antysmogową, czyli wprowadzeniem norm technicznych na typy stosowanych palenisk na paliwa stałe.
W Zagłębiu Dąbrowskim normy pyłu zawieszonego PM10 i szkodliwego benzo(alfa)pirenu są znacznie przekraczane każdego roku. W roku 2015 mieliśmy w Sosnowcu 72 dni, a w Dąbrowie Górniczej 67 dni z przekroczeniem dopuszczalnej średniodobowej normy pyłu zawieszonego PM10 mierzone przez stacje pomiarowe tła miejskiego.
Grzegorz-dg
Kontakt w sprawach środowiskowych
13/09/2016

Jak poinformowała nas firma Brembo Poland Sp. z o.o. uruchomiony został bezpośredni adres mailowy kontakt@brembo.pl, gdzie należy zgłaszać wszelkie informacje dot. uciążliwości zakładu dla otoczenia oraz w kwestiach środowiskowych. Zgłoszenia najlepiej kierować natychmiast po zdarzeniu.


Korespondencja kierowana będzie automatycznie do zarządu Spółki oraz dyrektorów zakładów. Takie rozwiązanie powinno przyczynić się do polepszenia komunikacji pomiędzy przedstawicielami społeczności lokalnych oraz innych sąsiadujących podmiotów a koncernem Brembo.



Taka informacja pojawiła się na stronie internetowej Urzędu Miasta - firma Brembo po licznych zgłoszeniach od mieszkańców dzielnicy Ząbkowice zmienia podejście do spraw związanych z działalnością zakładu .Oby było lepiej.
:)
CYTAT
naszemiasto

Jakość życia w UE: Śląskie na miejscu 250, na 272 regiony. Jest bardzo źle!

Mamy najbardziej zdewastowane środowisko i najgorsze powietrze w Europie. Gorszą jakość życia oferują w Unii tylko najbiedniejsze okręgi administracyjne Bułgarii i Rumunii: pod tym względem jesteśmy na 250. miejscu ze wszystkich 272 regionów UE i na ostatnim miejscu wśród polskich województw.
Najnowszy Indeks Rozwoju Społecznego - unijny raport analizujący ich kondycję i perspektywy powinien mieć dziś przed oczami każdy polityk decydujący o przyszłości woj. śląskiego i o kierunkach polityki regionalnej w kraju.

Śląskie - najbardziej zdewastowane środowisko i najgorsze powietrze w Europie!

Nie tylko przez brzydko wyglądające liczby. Europejska diagnoza potwierdza u nas gigantyczne zaniedbania w sferze tak zwanej nadbudowy. O ile od strony ekonomicznej czy infrastrukturalnej wydolności woj. śląskie wciąż jest wiodącym w Polsce, tak wciąż nie radzimy sobie z przekładaniem tej gospodarczej kondycji na ogólną jakość i komfort życia. Wiemy, że region potrzebuje gruntownej rewitalizacji. Oto kolejny dowód, że potrzebuje jej prędko.

Czy województwo śląskie to dobre miejsce do wygodnego życia? Tak, gdyby wystarczała nam dostępność nieźle płatnej, jak na polskie warunki, pracy, atrakcyjność inwestycyjna czy dobrze rozwinięta sieć dróg. Ale to już nie wystarcza, co dobrze widać na podstawie unijnego Indeksu Rozwoju Społecznego.

Najgorsze powietrze w UE


Wskaźnik ten to jedno z nowych unijnych narzędzi, które może pomóc w opracowywaniu strategii rozwojowych w UE. Jest uzupełnieniem tradycyjnych pomiarów (np. poziomu PKB), a dla regionów stanowi materiał do analizy porównawczej z innymi regionami o podobnej charakterystyce ekonomicznej. Indeks ma także posłużyć Komisji Europejskiej w ocenie, czy programy na lata 2014-2020 skoncentrowane są na właściwych problemach w poszczególnych regionach.

Śląskie w świetle tych danych jawi się niestety jako obszar wymagający strategicznej interwencji. Przede wszystkim, z 272 regionów 28 krajów UE, tylko 22 (głównie najbiedniejsze okręgi administracyjne Bułgarii i Rumunii) charakteryzują się niższym poziomem rozwoju społecznego. Czym dokładnie jest owo społeczne zaawansowanie? Najprościej mówiąc, można zestawić go z jakością i komfortem życia w danym regionie oraz tworzeniem podstaw dla poprawy tej jakości. Na to wszystko składają się takie czynniki, jak perspektywy, stan środowiska naturalnego, kondycja systemu edukacji i służby zdrowia czy poziom bezpieczeństwa i tolerancji.

Z tych składowych najbardziej uderzająca może być kategoria „stan środowiska naturalnego” - w tej Śląskie jest najbardziej zanieczyszczonym regionem w Europie (272. miejsce). Fatalnie na tle UE wypadamy również pod względem jakości wody i systemu sanitarnego (256. pozycja). Inne niepokojące wnioski - zdrowie, w tym m.in. długość życia czy zachorowalność na raka - 250. miejsce, stan substancji mieszkaniowej - 236. miejsce, poziom bezpieczeństwa obywateli - 235. miejsce.

- Dla mnie te wyniki nie są specjalnie zaskakujące. O ile na Śląsku względnie poradziliśmy sobie z restrukturyzacją przemysłu czy budową dróg czy rozwijaniem transportu, tak kwestie społeczne, warunków życia odłożono na później. A ta sfera, co pokazuje indeks, jest równie ważna, jak twarda infrastruktura - mówi Jan Olbrycht, europoseł ze Śląska. - Wiele niekorzystnych zjawisk uwypuklonych w tych badaniach to również obraz świadomości mieszkańców regionu na temat otaczającej ich rzeczywistości. Innymi słowy: rozwój gospodarczy nie zawsze idzie w parze z poprawą indeksu społecznego.

Zazdrościć nam? Czego?


W województwie śląskim, a szczególnie w jego industrialnym centrum od kilku lat dojrzewa świadomość konieczności gruntownych działań rewitalizacyjnych, które zniwelowałyby skutki wieloletniej eksploatacji oraz restrukturyzacji przemysłu ciężkiego. Ale, co zaznaczała w DZ komisarz UE Elżbieta Bieńkowska, konieczność prowadzenia takiego przedsięwzięcia musi zostać zdiagnozowana na szczeblu rządowym. W innym wywiadzie w naszej gazecie wicepremier Mateusz Morawiecki, pytany o tę sprawę, stwierdził, że „wiele miast Polski wschodniej zazdrości Górnemu Śląskowi”. Czego? Na przykład niskiego poziomu bezrobocia czy drugiego w kraju poziomu zarobków.

To, dla porównania, jeszcze jeden, być może najbardziej czytelny wniosek z Indeksu Rozwoju Społecznego. Sytuuje on Śląskie na ostatnim miejscu wśród polskich województw pod kątem jakości życia. Polska Wschodnia? Porównajmy - Podlaskie sklasyfikowano na 194. miejscu w Europie, to 56 pozycji wyżej niż my. Lubelskie wylądowało na 216. miejscu, Podkarpackie - na 220. Nawet rachityczne woj. opolskie zajmuje wyższą pozycję - 247.

Gdyby szukać pozytywów dla woj. śląskiego, należałoby wskazać tylko jedno kryterium: szkolnictwo. W tej dziedzinie, być może nieoczekiwanie, jesteśmy w europejskiej czołówce - na 22. pozycji. Wynika to m.in. z wysokiego odsetka uczniów w szkołach średnich oraz uczniów kończących ten etap edukacji, a także niskiego wskaźnika porzucających szkołę.

Co zrobić w regionie z tym raportem? Po pierwsze, jego autorzy zostaną zaproszeni na Śląsk. Po drugie, swoje wnioski po jego lekturze, z naszej perspektywy, przygotował dla DZ wicepremier Mateusz Morawiecki. Wnioski przedstawią też marszałek województwa Wojciech Saługa i europoseł Jan Olbrycht. O tym jutro w Dzienniku Zachodnim.

Najlepsze regiony do życia w krajach UE leżą w Skandynawii.

Trzy pierwsze miejsca zajęły: Upper Norrland w Szwecji oraz dwa regiony duńskie: Central Jutland i Capital Region of Denmark. Warto zwrócić także uwagę na punktację - region na pierwszej pozycji jeśli chodzi o Indeks Rozwoju Społecznego (IRS) zgromadził 82,33 pkt na 100 możliwych. Najniższy wynik zanotowała natomiast południowo-wschodnia Bułgaria - 39,72 pkt. A Śląskie? 53,79 pkt.

Najlepsze polskie województwa?

Pomorskie z wynikiem 60,52 pkt i 193. pozycją wśród 272 regionów UE. Jego poziom odpowiada takim europejskim regionom, jak francuska Korsyka, grecka Kreta czy hiszpańska Andaluzja. Jedno miejsce niżej niż Pomorskie zajęło Podlaskie. Mazowsze jest dopiero na 215. pozycji.

Warto podkreślić, że pozycja w rankingu nie zależy bezpośrednio od zamożności regionu.

Śląskie, jeśli chodzi o PKB, sklasyfikowano na 97. pozycji w UE. PKB Upper Norrland jest podobne do Bukaresztu, ale pod względem rozwoju społecznego, szwedzki region wyprzedza rumuński o ponad 30 pkt.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.