IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

5 Stron V  < 1 2 3 4 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Kawały
Misiek
post wto, 09 gru 2003 - 16:09
Post #21


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 500
Dołączył: czw, 04 wrz 03
Skąd: DG - Reden
Nr użytkownika: 19



PiĘkny lipcowy dzień.
Las, Ćwierkanie ptaszkÓw, gdzieniegdzie przebiega sarenka, w tle sŁychaĆ stukanie dziĘcioŁa. Nagle z gŁĘbi lasu wyŁania sie potĘŻna chmura kurzu, ktÓra w szaleńczym tempie przemierza las.
ZwierzĘta w popŁochu uciekajĄ. TumuŁt, haŁas, nic nie widac. AŻ wreszcie chmura zatrzymuje siĘna leŚnej polanie. Kurz powoli opada.
Na polance dziesiĄtki i setki... jeŻy. SapiĄ, dyszĄ, ŁapiĄ dech. Tylko jeden, ten ktÓry prowadziŁ tabun, bŁogo siĘuŚmiecha i z zachwytem zwraca siĘdo pozostaŁych:
- Kurwa! Jak mustangi, nie... ???


--------------------
Ten kraj to jest po prostu Polska
W tym kraju możesz ukraść, nigdy dostać
Odwrócony do góry nogami raj
Ten kraj, ten kraj, ten kraj ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kwasny
post wto, 09 gru 2003 - 16:38
Post #22


Echhhhhh
*****

Grupa: ADMINISTRATOR
Postów: 512
Dołączył: wto, 05 sie 03
Skąd: LONDON
Nr użytkownika: 2
Płeć: Mężczyzna



BUhahahahahaha Misiek, zabiles mnie tym, Buhahahaha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kwasny
post wto, 09 gru 2003 - 18:29
Post #23


Echhhhhh
*****

Grupa: ADMINISTRATOR
Postów: 512
Dołączył: wto, 05 sie 03
Skąd: LONDON
Nr użytkownika: 2
Płeć: Mężczyzna



Pewien mĘŻczyzna postawiony w skrajnej sytuacji finansowej
postanowiŁ obstawiĆ na wyŚcigach psÓw.
Chodzi miĘdzy boksami, oglĄda dorodne i szczupŁe charty, zastanawiajĄc
siĘktÓry numer obstawiĆ.
W pewnym momencie poczuŁ uderzenie w bok.
Odwraca siĘ, a tu stoi spasiony buldog, Ślina kapie mu z pyska,
widaĆ po nim zmĘczenie i odzywa siĘw te sŁowa:
Postaw na mnie.
Klient zdegustowany nie wierzy wŁasnym oczom i uszom, ignorujĘpsa.
Pies nie daje za wygranĄ.
MÓwiĘci, postaw na mnie, dobry jestem.
Po blisko kwadransie namawiania facet ulegŁ psu i w kasie posatwiŁ wszystkie
pieniĄdze na buldoga, czym wzbudziŁ podziw innych grajĄcych.
Rozpoczyna siĘwyŚcig.
Pierwsze okrĄzenie, buldog utrzymujĘsiĘw ŚcisŁej czoŁÓwce.
Drugie - sytuacja bez zmian.
Trzecie - buldog niespodziewanie wysuwa siĘna prowadzenie.
Facet nie wierzy wŁasnym oczom, podskakuje, drze siĘwniebogŁosy, w myŚlach
mnoŻy postawione pieniĄdze.
RozpoczeŁo siĘostatnie okrĄŻenie, mniej wiĘcej w w jego poŁowie buldog
przewraca siĘi traci przytomnoŚc.
Inne psy przebiegajĄ nad zemdlonym i osiĄgajĄ metĘ.
Facet z obŁĘdem w oczach przeskakuje barierke, biegnie w kierunku psa.
Chwyta go za szyjĘ, potrzĄsa, robi masaŻ serca i sztuczne oddychanie,
co chwila powtarzajĄc:
Buldog, buldog, co ci siĘstaŁo !!!!!!!!!!!
A na to pies:





Nie wiem!

------------

PEWNEGO RAZU FACET JADĄCY AUTOSTRADĄ ZAUWAŻYŁ K...Ę .ZATRZYMAŁ SIĘ I PYTA:ILE
BIEŻESZ.NA TO K...A 50.FACET-ALE JA MAM TYLKO 20 .K...A -ZA 20 TO CI MOGĘ DUPĘ
WYLIZAĆ .OK -MÓWI FACET.ŚCIĄGNĄŁ GACIE,RĘCE OPARŁ NA MASCE SAMOCHODU,A K...A
LIŻE MU ODBYT .PO PEWNYM CZASIE ZACZYNA PLUĆ,FACET NIE WYTRZYMAŁ I PYTA-CO TAK
K...O PLUJESZ!!!.BO MASZ OWSIKI!!-ODPOWIADA ZIRYTOWANA K...A.
FACET-A TY CO ZA 2 DYCHY CHCIAŁAŚ KAWIOR!!!!

-------------

Za gÓrami, za lasami zyla sobie piekna, niezalezna, pewna siebie
ksiezniczka. Pewnego razu natrafila na zabe siedzaca na kamieniu i
przygladajaca sie brzegom nieskazitelnie czystego stawu w poblizu jej
zamku. Zaba wskoczyla ksiezniczce na kolana i powiedziala:
- Piekna Pani, bylem przystojnym ksieciem, az pewnego razu zla wiedzma
rzucila na mnie urok. Jednakze jeden TwÓj pocalunek wystarczy abym znÓw
stal sie mlodym, zwawym ksieciem, jakim bylem przedtem. Wtedy, moja slodka,
wezmiemy slub i bedziemy razem. Bedziesz przygotowywac moje posilki, prac
moje ubranie, rodzic mi dzieci i bedziemy zyli dlugo i szczesliwie...
Tego wieczora przygotowujac kolacje, przyprawiajac ja bialym winem i sosem
smietanowo-cebulowym, ksiezniczka chichoczac cichutko pomyslala:
- No kurwa, nie sadze...
I dalej przewracala skwierczace na patelni zabie udka w panierce...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Misiek
post wto, 09 gru 2003 - 18:49
Post #24


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 500
Dołączył: czw, 04 wrz 03
Skąd: DG - Reden
Nr użytkownika: 19



Te 2 ostatnie sĄ nieĹşle hardcore'owe. laugh.gif laugh.gif laugh.gif

A teraz taki rozluĹşniajĄcy:

Do baru wchodza prezesi Zywca, EB, Okocimia.
Kazdy z nich siada przy osobnym stoliku.
Po kilku minutach przychodzi kelner do prezesa EB i pytajac:
- Co podac?
- Oczywiscie zimne EB - odpowiada prezes EB.
Nastepnie kelner podchodzi do prezesa Okocimia:
- Co podac?
Na to prezes Okocimia odpowiada:
- Oczywiscie zimny Okocim
Wreszcie kelner podchodzie do prezesa Zywca z tym samym pytaniem:
- Co podac?
Na to prezes Zywca odpowiada:
- Poprosze zimna cole.
Na to prezesi EB i Okocimia:
- Co ty glupi, nie zamawiasz zimnego Zywca?
- Jak wy nie pijecie piwa to ja tez nie - odpowiada prezes Zywca.


--------------------
Ten kraj to jest po prostu Polska
W tym kraju możesz ukraść, nigdy dostać
Odwrócony do góry nogami raj
Ten kraj, ten kraj, ten kraj ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kwasny
post wto, 09 gru 2003 - 23:24
Post #25


Echhhhhh
*****

Grupa: ADMINISTRATOR
Postów: 512
Dołączył: wto, 05 sie 03
Skąd: LONDON
Nr użytkownika: 2
Płeć: Mężczyzna



Podczas strajku kolejarzy do dwÓch siedzĄcych przy piwku maszynistÓw
podchodzi trzeci i pyta co nowego sŁychaĆ:
- A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Henkiem na trasie do Szczecina,
nagle patrzymy - a przy torach leŻy rozebrana laska.. mowie ci - tak Że
dwadzieŚcia latek, piĘknie opalona ...
... no to ja po hamucach, zatrzymaliŚmy caŁy skŁad - i wziĘliŚmy jĄ do
lokomotywy ...
- I co ???
- No jak to co ? caŁĄ drogĘdo Szczecina i z powrotem - najpierw ja, potem
Heniek... znowu ja, potem on dwa razy, no a potem obaj... jakie ciaŁko...
stary !! ale byŁa jazda ....
- No tego chlopaki .... a .... do buzi brala ???
- E no co ty stary !!! gŁowy to myŚmy nie znaleĹşli ....


Turysta zgubiŁ siĘ, a Że byŁo juŻ pÓĹşno wszedŁ do pierwszego lepszego domu i
poprosiŁ o nocleg. Gospodarz powiedzaŁ mu, Że nie ma wolnych pokoi, ale moŻe
przenocowaĆ w jednym ŁÓŻku z jego cÓrkĄ jeŚli to nie bĘdzie mu
przeszkadzaŁo. Po kolacji pan domu zaprowadziŁ go do pokoju. Turysta
rozebraŁ siĘi wŚlizgnĄŁ do ŁÓŻka czujĄc obok siebie cÓrkĘ. Po Śniadaniu
facet pŁaci rachunek.
- To bĘdzie 10zŁ bo musiaŁ pan dzieliĆ ŁÓŻko.
- Pańska cÓrka byŁa strasznie zimna w nocy.
- Wiem - odpowiedziaŁ mu gospodarz, - Dzisiaj bĘdzie jej pogrzeb...

Przychodzi maŁŻeństwo do lekarza i mĄŻ mÓwi:
- Panie doktorze, Żonie na plaŻy do cipki wpadŁ bĄk i bzyczy co mamy zrobiĆ?
- To bardzo proste nasmaruje pan fujarĘmiodem przed wieczornym wspÓŁŻyciem,
bĄk siĘprzylepi i po problemie.
MĄŻ to zrobiŁ. CaŁĄ noc kochaŁ siĘz ŻonĄ i nic, bĄka nie wyciĄgnĄŁ.
Leci do lekarza drugiego dnia ze skargĄ. A lekarz mÓwi, Że jak Żona siĘ
zgodzi to on moŻe sprÓbowaĆ bo ma wieloletniĄ praktykĘ. Po dlugich namowach
Żona siĘzgodziŁa. Lekarz zabraŁ siĘdo roboty jeden, dwa, trzy ruchy i
lekarz nie przestaje. MĄŻ siĘpyta:
- Co pan robi do jasnej cholery!!!!
- ZmieniŁem taktykĘUTOPIMY SKURWYSYNA!!!!


Po 20 latach maŁŻeństwa facet zupeŁnie straciŁ pociĄg do swojej Żony.
KtÓregoŚ razu wyjechaŁ z kolegĄ inseminatorem na wieŚ, i byŁ tam Świadkiem
nastĘpujĄcej scenki:
Byk zupeŁnie nie miaŁ ochoty na zapŁodnienie krowy. DoŚwiadczony kolega
inseminator pogmeraŁ krowie pod ogonem, a potem potarŁ rĘkĄ nozdrza byka. W
byka w mig wstĄpiŁy nowe siŁy i doszŁo do zapŁodnienia.
Po powrocie do domu facet zastaŁ ŻonĘna czworaka myjĄcĄ podŁogĘ. Pomny
wiejskiej przygody pomyŚlaŁ, "A moŻe warto by byŁo teŻ tak sprÓbowaĆ?"
PogmeraŁ Żonie pod spÓdnicĄ, i rĘkĄ potarŁ sobie nozdrza. Żona podniosŁa
gŁowĘznad miski i z przeraŻeniem zawoŁaŁa:
- "Jezu, JÓzek!!!!! A kto Cie tak pobiŁ?"

Po dlugiej upojnej nocy on zauwazyl na jej stoliku przy nocnej lampie
zdjecie faceta. Zaczal sie niepokoic.
- Czy to jest twÓj maz? - nerwowo zapytal.
- Nie gluptasie. - odpowiedziala przytulajac sie do niego.
- Czy to twÓj chlopak? - konynuowal.
- Nie, cos ty. - odpowiedziala.
- Czy to twcj ojciec lub brat? - pytal.
- Nie nie nie - odpowiedziala delikatnie gryzac go w ucho.
- A wiec kto to jest? - nalegal.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.


Kapitan wyjezdzal sluzbowo, wiec wzywa do siebie kaprala i mÓwi:
- Obywatelu kapralu, musze wyjechac sluzbowo i nie bede mÓgl przeprowadzic
cotygodniowej pogadanki z zolnierzami. W tym tygodniu wy ja poprowadzicie.
Przygotowalem wam tu wszystko, czytajcie powoli i jak zostanie wam czas na
pytania, to odpowiedzcie na to co potraficie. Pytania, na ktÓre nie
potraficie odpowiedziec zapiszcie sobie, dajcie jakas odpowiedz wymijajaca i
ja odpowiem na nie za tydzien.
Po powrocie wzywa kapitan do siebie kaprala i prosi o zdanie mu relacji.
- Obywatelu kapitanie, zgodnie z rozkazem wszystko przeczytalem!
- Byly pytania?
- Bylo jedno!
- Jakie?
- Czy to prawda, ze Ziemia sie kreci!
- No i co odpowiedzieliscie?
- Zgodnie z rozkazem dalem odpowiedz wymijajaca!
- Jaka?
- Odpierdol sie!

Student umarŁ i poszedŁ do piekŁa. DiabeŁ pyta siĘ:
- Wybierasz piekŁo dla studentÓw czy zwyczajne?
Student pamiĘtajĄc, ze za Życia studenci zawsze mieli bardziej przeje*ane
wybraŁ piekŁo zwyczajne.
CaŁy dzień jadŁ, piŁ, paliŁ i waliŁ, ale wieczorem przyszedŁ diabeŁ z
mŁotkiem i wbiŁ mu gwÓĹşdĹş w dupĘ. Na drugi dzień impreza nonstopÓwka, ale
wieczorem znÓw przyszedŁ diabeŁ i wbiŁ mu gwÓĹşdĹş w dupsko. Na trzeci dzień
student siĘwqrwil i poprosiŁ diabŁa o przeniesienie do studenckiego piekŁa.
DiabeŁ siĘzgodziŁ. MijaŁy bŁogo dni impra impre poganiaŁa, student zsiadaŁ
z lasek tylko na jedzenie, wÓda strumieniami, przepalone pŁuco - jednym
sŁowem jak w akademolach.
A tu nagle w styczniu wchodzi diabeŁ do pokoju studenta z WIADREM GWOZDZI i
ELEKTRYCZNA WBIJARKA.
- Ej, diabeŁ, co jest, qrwa!? PrzecieŻ siĘprzeniosŁem!
DiabeŁ na to:
- Sesja student, SESJA!"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Misiek
post czw, 11 gru 2003 - 11:41
Post #26


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 500
Dołączył: czw, 04 wrz 03
Skąd: DG - Reden
Nr użytkownika: 19



Murzyn na kontrakcie w Polsce straciŁ palec wskazujĄcy u jednej rĘki (wypadek przy pracy).
PoszedŁ wiĘc do zakŁadowego chirurga z proŚbĄ o pomoc. Chirurg oczywiŚcie przyjĄŁ pacjenta, zbadaŁ miejsce po palcu i stwierdziŁ ze moŻliwe jest przyszycie innego palca. W magazynie jednak byŁy tylko biaŁe palce...
Murzyn Że rasista nie byŁ, chĘtnie zgodziŁ siĘi na biaŁego paluszka, wiĘc chirurg szybko i sprawnie przyszyŁ go Murzynowi... Palec bŁyskawicznie odzyskaŁ sprawnoŚĆ, a zadowolony wŁaŚciciel udaŁ siĘw stronĘdomu... JadĄc tramwajem nie mÓgŁ siĘnadziwiĆ jak szybko i skutecznie palec zostaŁ mu przyszyty - przyglĄdaŁ mu siĘwiĘc caŁĄ drogĘ. StojĄcy obok lekko wstawiony koleŚ
widzĄc to mÓwi:
- Oho! WidzĘŻe Pan kominiarz od dziewczyny wraca...


A teraz coŚ dla studentÓw (juŻ wkrÓtce sesja) :

Wchodzi dwÓch studentÓw na egzamin...
- No dobrze panowie, powiedzcie mi tylko jak ja siĘnazywam i co to za przedmiot?
Na to student do studenta:
- No Ładnie, a ty mi mÓwiŁes, Że to jakiŚ luzak... !!!!


--------------------
Ten kraj to jest po prostu Polska
W tym kraju możesz ukraść, nigdy dostać
Odwrócony do góry nogami raj
Ten kraj, ten kraj, ten kraj ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
eustachy_motyka
post nie, 14 gru 2003 - 21:52
Post #27


UZYTKOWNIK


Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Dołączył: sob, 13 gru 03
Skąd: prawie Manhattan
Nr użytkownika: 37



MŁody, tuz po seminarium xiadz, idzie do proboszcza parafii, w ktorej ma terminowac (czy jak to sie tam nazywa) i, z przerazeniem w oczach, mowi do niego:
-KsiĘŻe proboszczu, jutro moja pierwsza spowiedz, a ja nie pamietam, jakie pokuty za jakie grzechy mam dawac, poratujcie!!
-Sluchaj, synu, dam ci sciage, z ktorej korzystaja wszyscy spowiednicy. Sa tam alfabetycznie pogrupowane grzechy, wraz z przypisanymi im pokutami. Wez ja, a na pewno sobie poradzisz.
Jak powiedzial, tak zrobil. Na drugi dzien mlody ksiadz-spowiednik bedac dobrej mysli zasiadl w konfesjonale i zaczal "sluzbe". Na poczatek przyszedl facet i po standardowej formulce mowi:
- Prosze ksiedza, przeklinalem i klamalem.
Ksiadz sprawdzil w ksiedze pod "P" i "K" i zadal mu w sumie 10 zdrowasiek do odklepania. Nastepnie przyszedl mlody chlopaczek i mowi, ze bluznil. Po sprawdzeniu pod "B" jak bluznic ksiadz zaordynowal 7 zdrowasiek. Ucieszony, ze tak dobrze mu idzie, czeka na kolejnego "petenta". Wchodzi mloda dziewczyna i mowi:
-Prosze ksiedza, ciagnelam druta.
Ksiadz sprawdza pod "C" (ciagnac), "D" (drut), a nawet pod "O" (obciagac), i... nic. Skonsternowany, wola po cichu mlodego ministranta i pyta sie go:
-Synu, ile proboszcz daje zwyczajowo za "ciagniecie druta"?
-Zwyczajowo? Snickersa...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
eustachy_motyka
post nie, 14 gru 2003 - 22:10
Post #28


UZYTKOWNIK


Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Dołączył: sob, 13 gru 03
Skąd: prawie Manhattan
Nr użytkownika: 37



Jasiu pyta sie kolegi:
-Gdzie te dziewczyny maja w koncu lechtaczke?
-No... z przodu, takie male, dzyndzelek taki...
-Z przodu!?
-No... tak...
-Qrwa, to ja jej przez 2 godziny hemoroidy piescilem!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Misiek
post nie, 14 gru 2003 - 22:43
Post #29


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 500
Dołączył: czw, 04 wrz 03
Skąd: DG - Reden
Nr użytkownika: 19



Eustachy do "Maratonu uŚmiechu" !!!!!!!!!!


:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:


--------------------
Ten kraj to jest po prostu Polska
W tym kraju możesz ukraść, nigdy dostać
Odwrócony do góry nogami raj
Ten kraj, ten kraj, ten kraj ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
eustachy_motyka
post wto, 16 gru 2003 - 08:14
Post #30


UZYTKOWNIK


Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Dołączył: sob, 13 gru 03
Skąd: prawie Manhattan
Nr użytkownika: 37



:dziex: Misiek :)

Ten uslyszalem wczoraj w Maratonie Usmiechu:

-Jaka jest tesciowa "na 102"?
-100 metrow od domu i 2 metry pod ziemia biggrin.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Misiek
post pią, 19 gru 2003 - 13:33
Post #31


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 500
Dołączył: czw, 04 wrz 03
Skąd: DG - Reden
Nr użytkownika: 19



MaŻ przyniÓsŁ wypŁatĘi poŁoŻyŁ jĄ przed lustrem. MÓwi do Żony:
- To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
Żona rozebraŁa siĘdo naga, stanĘŁa przed lustrem i oznajmia mĘŻowi:
- Ta co w lustrze twoja, a co przed lustrem sĄsiada z doŁu...

***

Wchodzi siostra zakonna do tramwaju i krzyczy:
- Medaliki do kontroli !
Na to jeden z podrÓŻnych wyciĄga znacznej wielkoŚci krzyŻ i woŁa:
- Ja mam miesiĘczny !!!

***

Facet jedzie samochodem i sŁyszy komunikat w radiu dla kierowcÓw:
" ... Uwaga! JakiŚ wariat na autostradzie A 246 jedzie pod prĄd! ...."
SŁyszĄc to, odzywa siĘ:
- Jeden wariat? SĄ tu ich tysiĄce ...

***

W pewnym szpitalu pracowaŁy dwie siostry: stara - wyschniĘta i mŁoda seksbomba. Razu pewnego do szpitala przywieziono marynarza w stanie ciĘŻkim, ale przytomnego. Stara poszŁa go zbadaĆ. Jak wrÓciŁa, mÓwi do mŁodej:
- Wiesz, on jest okropnie wytatuowany. Ma nawet na fiucie...
- Taaak? A co ma na fiucie???
- "ADAM".
- Co? IdĘsprawdziĆ sama!
PoszŁa. Jak wrÓciŁa, to mÓwi:
- Wcale nie "ADAM", tylko "AMSTERDAM"!

***

Przychodzi trzech facetÓw do ZOO. Jeden z nich jest kulawy.
ChodzĄ, zwiedzajĄ, aŻ tu nagle widzĄ otwartĄ klatkĘz lwem. Lew zaczyna wychodziĆ z klatki - goŚcie w nogi. DwÓch biegnie z przodu, a kulawy zostaje coraz bardziej w tyle.
Jeden z tych dwÓch odwraca siĘi widzi, Że kulawy zostaŁ gdzieŚ hen daleko i lew juŻ go dogania. Krzyczy gŁoŚno:
- To niech juŻ ten lew wpierdoli kulawego !!!
Na to kulawy krzyczy z tyŁu:
- Dobra, dobra ... wpierdoli kogo bĘdzie chciaŁ !!!


--------------------
Ten kraj to jest po prostu Polska
W tym kraju możesz ukraść, nigdy dostać
Odwrócony do góry nogami raj
Ten kraj, ten kraj, ten kraj ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kwasny
post sob, 20 gru 2003 - 18:15
Post #32


Echhhhhh
*****

Grupa: ADMINISTRATOR
Postów: 512
Dołączył: wto, 05 sie 03
Skąd: LONDON
Nr użytkownika: 2
Płeć: Mężczyzna



Jedzie biznesmen limuzyna przez miasto i widzi ze na krawezniku siedzi placzĄca,maŁa,zmarzniĘta dziewczynka. Biznesmen zatrzymuje siĘotwiera drzmi i mÓwi:
-dziewczynko, nie placz, chcesz na pĄczka?
na co dziewczynka odpowiada:
-A jak to jest na pĄczka??



w wigilie gosc otwiera drzwi i widzi kobiete z rumunkiem i ona mowi:
-kup pan rumunka!!
-nie chce rumunka.po co mi rumunek?
-kup pan prosze kup pan rumunka
-nie.nie chce rumunka
-kup pan.tanio sprzedam!
-ile??-pyta gospodarz domu
-7,50zl
-no dobra.
facet wzial rumunka/

w wigilie nastepnego roku dzwoni dzwonekj do drzwi i facet znow widzi kobiete z rumunkiem.
-kup pan rumunka!
-nie.napewno nei chce.
-kup pan rumunka,prosze pana!-odpowiada kobieta
-nie chce.po co mi drugi8 rumunek.juz raz mialem??
-tanio sprzedam!
-ile?
-5 zl
-do dobra.-facet kupuje po raz drugi rumunka.

wigilia kolejanego roku do drzwi dzwoni dzwonek ,facet otwiera i jak dco rok widzi panne z rumunkiem:
-kup pan rumunka!!!
-nie napewno tym razem nie kupie
-kup pan,prosze niech pan kupi rumunka,tanio sprzedam!
-nie.w tym roku mamy karpie...


Policjant:
- Siodmy raz pana zatrzymuje i siodmy raz gubi pan ladunek!
- A ja siodmy raz powtarzam, ze jest zima, a ten samochod to piaskarka.

Dwoch profesorow:
- Nie chca sie uczyc ci studenci, raz im tlumacze, oni nic nie rozumieja, drugi raz oni nic, trzeci, czwarty... sam zrozumialem, a oni nic.

Zona z mezem w restauracji. Zona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampke wina...
- A warzywo? - pyta kelner
- Och, dla niego to samo co dla mnie...

Dwaj totalnie znudzeni intelektualiŚci siedzĄ w kawiarni, zapadŁa dŁuŻsza chwila milczenia. W pewnym momencie jeden mÓwi do drugiego:
- SŁyszaŁem, Że przespaŁeŚ siĘz mojĄ ŻonĄ...
- Tak - odpowiada drugi - I co z tego?
- Nie, nic, tak mi siĘprzypomniaŁo...

Stara babina na wsi miaŁa jednĄ krowĘ. No, pomyŚlaŁa, najwyŻszy czas, Żeby krowa miaŁa cielaka! WiĘc zamÓwiŁa inseminatora (czyli kogoŚ do sztucznego zapŁodnienia).
PrzyszedŁ inseminator, obejrzaŁ sobie krowĘi powiedziaŁ do babci:
- ProszĘprzynieŚĆ mi miednicĘ, dzbanek z ciepŁĄ wodĄ, mydŁo i rĘcznik.
Babina przyniosŁa wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Żeby miaŁ se pan gdzie spodnie powiesiĆ!

Pewien rycerz miaŁ bardzo szpetnĄ ŻonĘ. Gdy przyszŁo mu wyruszyĆ na wyprawĘkrzyŻowĄ, zaŁoŻyŁ Żonie pas cnoty, wsiadŁ na konia i pojechaŁ.
W pewnym momencie giermek, ktÓry szedŁ obok mÓwi:
- Panie chyba niepotrzebnie zakŁadaliŚcie ten pas cnoty.
- Potrzebnie, potrzebnie, jak wrÓcĘto powiem Że kluczyk zgubiŁem.

Icek wyjezdŻa do USA i zostawia ŻonĘpod czujnym okiem swojego serdecznego przyjaciela Wacka. Po tygodniu Wacek spotyka SalciĘw nowym, drogim futrze.
Po dwÓch tygodniach spotyka SalciĘw nowym extra samochodzie - juŻ mu to daŁo do myŚlenia. Po miesiĄcu Wacek spotyka ŻonĘswojego przyjaciela i ta zaprosza go do nowej willi.
Wacek dzwoni wiĘc do Icka:
- Icek, przyjacielu, przyjeŻdŻaj natychmiast! Twoja stara ma faceta, ktÓry robi jej kosztowne prezenty. Icek wsiadl w samolot i przylatuje do Polski. Wchodzi do piĘknej nowej willi, zastajĄc ŻonĘz jakimŚ obcym mĘŻczyznĄ w ŁÓŻku i pyta ŻonĘ:
- Salcia, czy to futro to od tego pana?
- Tak , Icek, od niego.
- A ten samochÓd przed domem teŻ od tego pana?
- Tak , Icek, od niego.
- Salcia, a czy ten piĘkny dom to teŻ od tego pana?
- Tak, kochanie. Ale wiesz czuŁam siĘtaka samotna bez Ciebie.
- To Ty go przykryj, Żeby siĘnam nie przeziĘbiŁ!!!

PrzesŁuchanie Świadka w sĄdzie:
- Na jakiej podstawie Świadek utrzymuje, Że oskarŻony byŁ pijany?
- Bo wykrzykiwaŁ, Że nie boi siĘŻony...
Do hotelu przybywa blondynka:
- PoproszĘo pokoj.
- Niestety, wszystkie pokoje sĄ zajĘte, jest tylko jedno miejsce w pokoju czteroosobowym, ale tam juŻ Śpi trzech ArabÓw.
- Nic nie szkodzi, biore.
Wchodzi do pokoju i juŻ na progu otaczajĄ jĄ Arabi:
- Damy ci zagadke, jak na niĄ odpowiesz to masz spokÓj, ale jeŚli nie to oddasz nam sie dobrowolnie.
- Dobrze, zgadzam siĘ.
- Co to jest maŁe, czerwone i w kropki?
Rano sprzĄtaczka wchodzi do pokoju i widzi trzech nagich ArabÓw klĘczacych przed dziewczynĄ:
- Powiedz, Że to biedronka, no powiedz!!!

Trzech pedaŁÓw spieraŁo siĘkto ma bardziej wraŻliwĄ dupĘ. Postanowili udaĆ siĘdo specjalisty.
Pierwszy wchodzi do specjalisty, wypina siĘa lekarz wkŁada mu w odbyt kij od miotŁy. PedaŁ zastanawia siĘi mÓwi:
- Drzewo sosnowe, 20 letnie, drzewo rosŁo na mazurach w maŁo nasŁoneczniomym miejscu.
Lekarz pod wraŻeniem zapisuje wyniki.
Wchodzi drugi pedaŁ i wypina siĘ. Specjalista wkŁada mu w odbyt ŁyŻeczkĘ.
PedaŁ:
- ŁyŻeczka, skŁad 65% aluminium, 30% stal, 5% oŁÓw, metale pochodzĄ z huty w Katowicach.
Specjalista pod wraŻeniem.
Wchodzi trzeci pedaŁ i wypina siĘ.
Specjalista po dŁuŻszym namyŚle bierze kubek z kawa i wylewa jĄ na dupe pedaŁa:
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa - krzyczy pedaŁ.
- Co za gorĄca?? - pyta siĘspecjalista.
- NIE! NIE POSŁODZONA!!!!

Siedzi Jasiu w koŚciele, zawziĘcie macha i krĘci rÓŻańcem, podchodzi ksiĄdz i mÓwi:
- Jasiu, nie krĘĆ tak tym rÓŻańcem, wyobraĹş sobie Że na kaŻdym z jego koralikÓw siedzi maŁy anioŁek.
OczywiŚcie Jasiu przestaje, a ksiĄdz odchodzi.
Wtedy Jasiu popatrzyŁ na trzymany rÓŻaniec i mÓwi:
- No to teraz ku*wa siĘtrzymajcie!!!

KsiĄdz proboszcz wyjechaŁ do biskupa w odwiedziny. Wraca po dwÓch dniach do plebani a tam bajzel nie z tej ziemi, wszystko porozwalane, dym papierosowy, chawciny pod stoŁem, odgŁosy imprezy. Wpada do pokoju skĄd dochodziŁy najwieksze haŁasy. A tam dwÓch klerykow popija wÓdeczke i bawi siĘw najlepsze.
WstrzĄŚniety proboszcz pyta sie:
- ChŁopcy co tu siĘdzieje?!
- Nic - siadaj i teŻ pij - odpowiadajĄ.
- No co tu siĘdzieje?
- Jak to co - Jolka okres dostaŁa!
- Taaaaaaaaaaaak - to i mnie polejcie!


MĄŻ wyjechaŁ na wakacje do Afryki. Po powrocie do domu nic nie mÓwi. Żona siĘmartwi, ale czeka. Mija tydzień, mĄŻ caŁy czas milczy . Mija miesiĄc - cisza, dwa miesiĄce - nic.
Żona pyta siĘ:
- Kochanie odkĄd wrÓciŁeŚ nic nie mÓwisz. Powiedz co siĘstaŁo.
- Wiesz skarbie zgwaŁciŁ mnie goryl.
- Nie martw siĘnikomu nie powiem, goryl teŻ nie mÓwi.
- No wŁaŚnie.....Nie mÓwi, nie pisze, nie dzwoni.

Przychodzi do lekarza mĘŻczyzna bardzo niskiego wzrostu. WyciĄga ze spodni czŁonek o dŁugoŚci 60 centymetrÓw, kŁadzie go na stole:
- ProszĘtutaj ciĄĆ mÓwi wskazujĄc miejsce na czŁonku.
Doktor pyta:
- Po co odcinaĆ takie cudo?
MĘŻczyzna z Żalem:
- Nam na dwÓch krwi nie starcza! Jak on wstaje, to ja padam.

Franek do kolegi:
- ZŁapaŁem wczoraj sĄsiada z mojĄ ŻonĄ. Na szczĘŚcie miaŁem aparat i zrobiŁem im zdjĘcie.
- Jak wyszŁo?
- Żona wyszŁa dobrze, tylko sĄsiad wyszedŁ trochĘrozmazany...


MŁoda kobieta u spowiedzi
- Wybacz mi ojcze bo zgrzeszyŁam.
- Co zrobiŁaŚ moje dziecko?
- NazwaŁam pewnego mĘŻczyznĘsukinsynem.
- Dlaczego go tak nazwaŁaŚ?
- Bo mnie pocaŁowaŁ.
- Tak jak ja caŁujĘciĘteraz?
- Tak.
- Drogie dziecko, to nie jest jeszcze powÓd, by nazwaĆ czŁowieka sukinsynem.
- Ale on dotknĄŁ moich piersi.
- Tak ja dotykam je teraz?
- Tak ojcze.
- Moje dziecko, to nie jest jeszcze powÓd by nazwaĆ czŁowieka sukinsynem.
- Ale ojcze, on mnie rozebraŁ.
- Tak jak ja teraz? SpytaŁ ksiĄdz rozbierajĄc jĄ,
- Tak ojcze.
- Moje dziecko, to nie jest powÓd by nazwaĆ czŁowieka sukinsynem.
- Ale ojcze, on wsadziŁ swoje „wie-ojciec-co” w mojĄ „wie-ojciec-co”.
- Tak jak ja teraz? - pyta ksiĄdz, wsadzajĄc swoje wiecie-co w jej wiecie-co.
- Tak, taaak, taaaaaaaaaak, ojcze!
Kilka minut pÓĹşniej:
- Moje dziecko, to nie jest jeszcze powÓd by nazwaĆ czŁowieka sukinsynem.
- Ale ojcze, on miaŁ AIDS!
- A to sukinsyn!!!

Dentysta kocha siĘw ŁÓŻku z piĘknĄ, nowo poznanĄ dziewczynĄ. Nad ranem dziewczyna mÓwi:
- Musisz byĆ rewelacyjnym dentystĄ.
- RzeczywiŚcie, jestem niezŁy. A po czym poznaŁaŚ?
- Nic nie poczuŁam.

Do salonu wchodzi kowboj i wola rolnika:
- Wasza zone wzial byk na rogi!
Rolnik nic.
- Slyszycie? Wasza zone wzial byk na rogi!
- Ja slysze, tylko mnie boli zab i nie moge sie smiac...

Stoi sobie dziewczĘu Bram Niebios i sŁyszy potworne wrzaski, aŻ jej ciarki przeszŁy po ciele. Pyta Św. Piotra:
-Co siĘtam dzieje?
-A to nowi anioŁowie wydajĄ takie dĹşwiĘki bo wiercimy im na plecach duŻe dziury na skrzydŁa, no i w gŁowie mniejsze dziurki na aureolki.
-To mnie przeraŻa, chyba jednak wybiorĘpiekŁo.
-W piekle bĘdziesz gwaŁcona, zmuszana o sexu...
-W porzĄdku - do tego juŻ mam dziury.

Milioner zrobiŁ przyjĘcie. ZaprosiŁ kupĘludzi, nagle woŁa wszystkich nad basen i mÓwi:
- OrganizujĘkonkurs, kto przepŁynie basen peŁen krokodyli otrzyma nagrode czyli 1.000000 $ (milion)
Brak chĘtnych .....
-Oki - mÓwi milioner, dostanie milion i mojĄ limuzyne...
Bbrak chĘtnych ....
- Hmmm..... Milion dolcÓw, limuzyne i... mojĄ najlepszĄ kurwe
Nagle plusk i.... w basenie gosc macha rekami ile sil i pŁynie tak szybko jak tylko daje rade. Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany mÓwi:
-Gdzie jest ta kurwa ?
Na to milioner spokojnie: - Masz tu milion $ !!!
- Gdzie jest ta kurwa ? - powtarza gosc z basenu
- Spokojnie masz milion i moja limuzyne ...
Na to zadyszany goŚĆ:
- Gdzie jest ta kurwa co mnie wepchneŁa ?


Maz wraca do domu lekko niewyrazny:
Z: Piles?
M: No cos ty, ani kropelki
Z: Przeciez widze, ze ledwie stoisz na nogach. Przyznaj sie. Piles?
M: Nie pilem
Z: Powiedz: "Gibraltar"
M: Pilem.

W pewnej parafii, na wsi byŁ pijak. Nie byŁoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, Że caŁa wioska nie piŁa, a on owszem. Tak jest - w Polsce na wsi nie pili oprÓcz jednego. Tak wiĘc ten pijak dziaŁaŁ wszystkim na nerwy, a zwŁaszcza miejscowemu proboszczowi. I tak pewnego dnia proboszcz spotkaŁ pijaka nad rzekĄ. PodszedŁ do niego i groŻĄc palcem powiedziaŁ:
- Synu, za duŻo pijesz! ChodĹş, ochrzczĘCiĘw wodzie niczym Jan, a wtedy odnajdziesz Jezusa.
A Że proboszcz na wsi ma autorytet, to pijak siĘzgodziŁ. ZresztĄ i tak byŁ w takim stanie, Że nie bardzo mÓgŁ protestowaĆ. Weszli wiĘc po pas do rzeki, a proboszcz chwyciŁ pijaka za kudŁy i sruuuuu... jego gŁowĘpod wodĘ. PotrzymaŁ go tam z 5 sekund, wyciĄgnĄŁ i pyta:
- Synu, czy odnalazŁeŚ juŻ Jezusa?
Na co pijak czknĄŁ i pokrĘciŁ przeczĄco gŁowĄ. Wtedy ksiĄdz znowu go pod wodĘ. Tym razem na 10 sekund. Po czym wyciĄga go i pyta:
- Synu, czy odnalazŁeŚ juŻ Jezusa?
Pijak pociĄgnĄŁ nosem i znowu pokrĘciŁ przeczĄco gŁowĄ. Wtedy proboszcz siĘwkurzyŁ chwyciŁ go za Łeb i do wody. Na pÓŁ minuty! NastĘpnie wyciĄga go i krzyczĄc pyta:
- SYNU! CZY ODNALAZŁEŚ JUŻ JEZUSA?!
Na co pijak podniÓsŁ palec do gÓry, wypluŁ wodĘi spokojnie zapytaŁ:
- A jeszt ksiĄc pefien, sze tu wpadŁ?!

Pewien facet ozenil sie z piekna kobieta. W noc poslubna ucieszony lezy w lozku i czeka na zone.
- Kochanie, pospiesz sie i chodz do lozka...
Patrzy, a zona wyciaga szklane oko i sztuczna szczeke. Facet troche zszokowany, ale trzyma fason i mowi:
- Kochanie, nie kaz mi czekac tak dlugo...
Na to zona odkreca drewniana reke. Maz, choc w szoku, ale wciaz napalony:
-Wejdziesz w koncu do tego lozka?!
Zona odpina sztuczna noge. Na to maz, zrezygnowany:
- Wiesz co, kochanie? Moze rzuc mi po prostu dupe...

Idzie dwÓch facetow ulicĄ i prowadza do ZOO goryla. Nagle z jednego z okien wychyla siĘkobieta i krzyczy:
-- ChŁopa !!!
Jeden z facetow idzie do baby i po godzinie wraca.
-- ByŁa fajna ! Wszystkie numerki jakie zaliczyliŚmy zaznaczyla kredĄ na scianie, byŁy cztery kreski !
Ida dalej. Otwiera siĘnastepne okno, wychyla siĘjakas baba i wola:
--Chlopa !!
Tym razem poszedŁ drugi facet. Wraca po dwÓch godzinach i mowi:
-- ByŁa fajna!! Tez wszystkie numerki zapisywala na scianie. ByŁo szesc kresek!!
IdĄ dalej. Otwiera siĘkolejne okno i sŁychaĆ damski glos:
--Chlopa !!
PoniewaŻ obaj faceci byli bardzo zmeczeni wyslali goryla. Nie ma go godzine, dwie, trzy… Mija piĘĆ godzin, az tu nagle otwiera siĘokno z mieszkania do ktÓrego poszedŁ goryl i sŁychaĆ glos baby:
-- Kredy !!!

Po kilku nocach panna mloda skarzy siê matce:
- Wiesz mamo juz kilka nocy spimy razem i nic, jeszcze siê nie kochalismy.
- Alez cÓreczko, moze jest zestresowany.
- Ale mamo on tylko ksiazke czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz cÓreczko, skoro on nie zwraca uwagi to mozê ja sie poloze zamiast ciebie i sprawdze, o co chodzi.
I tak zrobily. Maz w lÓzku czyta ksiazkê, tesciowa siê kladzie i lezy, nagle maz wsuwa reke pod koldre i w majteczki zaczyna reke wkladac.
Wyskoczyla tesciowa z lÓzka i do cÓreczki.
- Alez kochanie, chwile lezalam i zaczal siê do mnie dobierac...
- Tak, tak..., Palec zmoczy, kartkê przewrÓci i dalej czyta...


Jak nauczyĆ przeklinaĆ Anglika po polsku?
PoprosiĆ, aby powiedziaŁ: Tea, who, you, yeah, bunny.

W noc poŚlubnĄ panna mŁoda mÓwi do swojego ŚwieŻo poŚlubionego:
- PoniewaŻ jesteŚmy teraz maŁŻeństwem, musimy wprowadziĆ pewne zasady dotyczĄce seksu... JeŚli wieczorem mam uczesane wŁosy oznacza to, Że nie mam wcale ochoty na seks, jeŚli sĄ w lekkim nieŁadzie, to znaczy, Że mogĘ, ale nie muszĘmieĆ ochoty na seks, a jeŚli sĄ w nieŁadzie, to znaczy, Że mam ochotĘsiĘkochaĆ.
- W porzĄdku kochanie - odrzekŁ mĄŻ - Żeby wszystko byŁo uporzĄdkowane musisz wiedzieĆ, Że wieczorem po powrocie z pracy zawsze pijĘdrinka. JeŚli wypijĘtylko jednego, to znaczy, Że nie mam ochoty na seks, jeŚli wypijĘdwa to znaczy, Że mogĘ, ale nie muszĘmieĆ ochoty na seks, a jeŚli wypijĘtrzy, to stan twoich wŁosÓw nie ma znaczenia...

Jest rok 1943. NiezwyciĘŻona armia niemiecka prowadzi pacyfikacjĘrosyjskich wsi. Z czasem zaczĘŁo to ich nudzic, wiĘc wpadli na pomysŁ aby urozmaiciĆ sobie zadanie. Weszli do kolejnej wsi, kazali wszystkim stanĄĆ w jednym miejscu i rzekli:
- ChŁopy - my was wszystkich zaraz zabijemy, ale jest szansa aby siĘuratowaĆ. JeŻeli baba rozpozna swojego chŁopa po przyrodzeniu, to my puszczamy tĘparĘwolno.
Chlopi po namyŚle zgodzili siĘ. Niemcy kazali im siĘrozebraĆ i zaŁoŻyĆ na gŁowy worki po ziemniakach.
Idzie pierwsza BABA :
- Nie moj, nie moj, nie moj, nie moj, moj ! - i trafiŁa.
Idzie druga :
- Nie moj, nie moj, nie moj, moj ! - i teŻ trafiŁa.
Niemcy drapiĄ siĘpo gŁowach, co jest grane ? Idzie trzecia :
- Nie moj, nie moj, moj ! - i znowu trafiŁa.
W tej sytuacji dowÓdca mÓwi:
- WrÓg nas przechytrzyŁ, ale my nie jesteŚmy gŁupi, wiĘc ty Hans rozbieraj siĘ, wkŁadaj wÓr na gŁowĘi stawaj miĘdzy chŁopy - pokrzyŻujemy im plany.
Hans rozebraŁ siĘ, zaŁoŻyŁ wÓr i puszczajĄ kolejnĄ babĘ:
- Nie moj, nie moj, nie moj, nie z naszej dierjewni, nie moj, moj !

Do dziaŁu rekrutacji w filharmonii zgŁasza siĘpewien mĘŻczyzna.
- Umie pan graĆ na jakimŚ instrumencie? - Pyta kadrowa.
- Nie.
- To po co mi pan gŁowĘzawraca.
- Umiem wypierdzaĆ z nut kaŻdĄ melodiĘ.
- Jak to?
- ProszĘo jakieŚ nuty.
Kadrowa podaje mu parĘarkuszy zapisanych nutkami. Facet przeglĄda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkĘ. Kadrowa nie wie co zrobiĆ wiĘc prosi goŚcia, by porozmawiaŁ z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrowĄ. W końcu dyrektor pyta:
- A piĄtĄ symfoniĘBeethovena wypierdzi pan?
- MogĘzobaczyĆ nuty ?
- ProszĘ.
MĘŻczyzna studiuje nuty, w końcu mÓwi:
- Nie, niestety tego kawaŁka nie mogĘzagraĆ.
- Dlaczego?
- Bo tu (pokazuje palcem grupĘnut), tu... i tu mogĘsiĘzesraĆ.

Przychodzi polski emigrant po tygodniu od wyjazdu do sklepu w USA i mÓwi do sprzedawcy murzyna (a moze Murzyna)
P(olak) - I want kupic pilka
M(urzyn) - What is pilka?
P - Hey Murzyn. Nie wiesz co to jest pilka?
M - I don't understand. Hey John (w strone zaplecza). What is pilka.
Glos z zaplecza - I don't know.
P - Takie okragle (pokazuje rekoma), do grania w nozna (pokazuje jakby gral w pilke nozna), siatkÓwke (pokazuje jakby serwowal), koszykÓwke (pokazuje jakby rzucal do kosza) Murzyn kreci glowa. Wreszcie za ktÓryms razem lapie o co chodzi i z duzym usmiechem mÓwi
M - BALL.
P - Yes ball. A teraz murzyn skup sie. DO METALU…

Niemiecki turysta na polowaniu w Polsce stara sie o pozwolenie na
odstrzal jakiegokolwiek zwierzecia - niestety "okres ochronny".
Zaapelowal o wspÓlpracĘ... twarda waluta i dostal pozwolenie na
odstrzal 2 RumunÓw. Wytropil jednego przy osiedlowym smietniku,
odstrzelil i zaczyna pozowac do zdjecia ze zdobycza. Tymczasem
pojawil sie policjant i wypisuje mandat
- Ale ja mam pozwolenie na odstrzaŁ! - wrzeszczy mysliwy
- No Panie! Ale nie przy pasniku !








Go to the top of the page
 
+Quote Post
rafi
post pią, 26 gru 2003 - 21:26
Post #33


Rafi
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 802
Dołączył: pon, 25 sie 03
Skąd: DG City
Nr użytkownika: 15



biggrin.gif Hyhyhyhyh Kwasny - widze, ze tym razem zapodales dowcipy hurtowo ; cale swieta mi zeszly na czytaniu :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Misiek
post śro, 21 sty 2004 - 19:56
Post #34


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 500
Dołączył: czw, 04 wrz 03
Skąd: DG - Reden
Nr użytkownika: 19



Wyniki badań naukowych...

1. Japończycy spoŻywajĄ bardzo maŁo tŁuszczÓw i majĄ mniejszĄ umieralnoŚĆ z powodu atakÓw serca niŻ brytyjczycy i amerykanie.

2. Meksykanie spoŻywajĄ bardzo duŻo tŁuszczÓw i majĄ mniejszĄ umieralnoŚĆ z powodu atakÓw serca niŻ brytyjczycy i amerykanie.

3. WŁosi wypijaja ogromne iloŚci czerwonego wina i majĄ mniejszĄ umieralnoŚĆ z powodu atakÓw serca niŻ brytyjczycy i amerykanie.

4. Japończycy wypijajĄ bardzo maŁo czerwonego wina i majĄ mniejszĄ umieralnoŚĆ z powodu atakÓw serca niŻ brytyjczycy i amerykanie.

5. Niemcy wypijajĄ bardzo duŻo piwa, jedzĄ mnÓstwo tŁustych kieŁbasek i majĄ mniejszĄ umieralnoŚĆ z powodu atakÓw serca niŻ brytyjczycy i amerykanie.


WNIOSEK: Jedz i pij co chcesz. To angielski nam szkodzi !!!

:hyh: :hyh: :hyh:


--------------------
Ten kraj to jest po prostu Polska
W tym kraju możesz ukraść, nigdy dostać
Odwrócony do góry nogami raj
Ten kraj, ten kraj, ten kraj ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Misiek
post czw, 05 lut 2004 - 20:25
Post #35


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 500
Dołączył: czw, 04 wrz 03
Skąd: DG - Reden
Nr użytkownika: 19



Jak odrÓŻniĆ gatunki niedĹşwiedzia ???

METODA PRAKTYCZNA :
Najpierw trzeba znaleĹşĆ niedĹşwiedzia, podejŚĆ do niego po cichutku i kopnĄĆ go w jaja, oczywiŚcie z caŁej siŁy. Nastepnie spierdalamy...
I teraz:
- jeŚli spierdalamy, a niedĹşwiedĹş nie goni nas, to jest to miŚ pluszowy,
- jeŚli spierdalamy na drzewo, a niedĹşwiedĹş wchodzi za nami, to jest to niedĹşwiedĹş brunatny,
- jeŚli spierdalamy na drzewo, a niedĹşwiedĹş zaczyna nim trzĄŚĆ tak, Że spadamy w jego Łapska, to jest to niedĹşwiedĹş Grizzly,
- jeŚli spierdalamy na drzewo, a niedĹşwiedĹş wspina siĘza nami i wpieprza liŚcie, to jest to miŚ koala
- jeŚli spierdalamy i nigdzie nie ma drzew to jest to niedĹşwiedĹş polarny.

Prawda, Że proste .... biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Misiek
post nie, 08 lut 2004 - 17:29
Post #36


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 500
Dołączył: czw, 04 wrz 03
Skąd: DG - Reden
Nr użytkownika: 19



Zostaniesz poddany/a maŁemu testowi. SkŁada siĘon z jednego tylko pytania, ale pytanie to jest bardzo, bardzo waŻne. Nie odpowiadaj pochopnie i bez rozwagi! ZastanÓw siĘ.

Odpowiedz szczerze i dowiedz siĘczegoŚ o swojej moralnoŚci.
WyobraĹş sobie poniŻej opisanĄ sytuacjĘi podejmij decyzjĘ. PamiĘtaj! OdpowiedĹş powinna byĆ spontaniczna, ale szczera!

... Znajdujesz siĘw samym centrum katastrofalnej powodzi wywoŁanej orkanem... niesamowite masy wody....
JesteŚ fotoreporterem Gazety Wyborczej w samym Środku tej przeraŻajĄcej katastrofy. Sytuacja jest niemal beznadziejna. PrÓbujesz zrobiĆ jak najbardziej oddajĄce grozĘzdjĘcia...
WokÓŁ ciebie znikajĄ domy, ludzie walczĄ z ŻywioŁem...
PotĘga natury w caŁej jej okrutnoŚci... porywa wszystko na jej drodze.
Nagle widzisz mĘŻczyznĘprowadzĄcego terenÓwkĘ... ktÓry walczy rozpaczliwie, wyglĄda jakoŚ znajomo... I rozpoznajesz go: to Premier Miller !
Ale widzisz, Że szalejĄca powÓdĹş zaraz go porwie - ostatecznie...
Masz dwie moŻliwoŚci - uratowaĆ go albo zrobiĆ zdjĘcie twojego Życia!
OcaliĆ mu Życie albo zrobiĆ zdjĘcie, za ktÓrego na pewno zgarniesz Pulitzera! ZdjĘcie, ktÓre przedstawia ŚmierĆ jednego z najwaŻniejszych ludzi w Polsce...

A teraz pytanie:






NA MATOWYM PAPIERZE CZY NA BŁYSZCZĄCYM :?: :?: :?:

biggrin.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rafi
post pon, 09 lut 2004 - 19:37
Post #37


Rafi
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 802
Dołączył: pon, 25 sie 03
Skąd: DG City
Nr użytkownika: 15



Tak to juŻ jest na tym Świecie, Że gdy po alkoholu dostajemy
skrzydeŁ do czynÓw "wybitnych" to niestety mowa zaczyna nam
szwankowaĆ. Wszyscy wtedy, bez wyjĄtkÓw, podlegamy poniŻszym
reguŁom:

SŁowa, ktÓre sĄ trudne do wypowiedzenia, gdy jesteŚ pijany/a:
- Bezsprzecznie.
- Innowacyjny.
- Przygotowawczy.
- Proletariacki.

SŁowa, ktÓre sĄ bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jesteŚ pijany/a:
- Konstytucjonalizm.
- WszystkowiedzĄcy.
- Rozszczepienie jaĹşni.
- SzczĘŚliwe zrzĄdzenie losu.

SŁowa, ktÓre sĄ absolutnie niemoŻliwe do wypowiedzenia, gdy jesteŚ
pijany/a:
- DziĘkujĘ, nie mam ochoty na seks.
- Nie, dla mnie juŻ piwa nie zamawiajcie.
- Przykro mi, ale nie jesteŚ w moim typie.
- Dobry wieczÓr, panie wŁadzo. Śliczne dziŚ niebo, prawda?
- No nie, dajcie spokÓj! PrzecieŻ na pewno nikt nie chce, Żebym ŚpiewaŁ(a).
:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rafi
post pon, 09 lut 2004 - 19:43
Post #38


Rafi
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 802
Dołączył: pon, 25 sie 03
Skąd: DG City
Nr użytkownika: 15



Pani kazala na lekcje przygotowac dzieciom historyjki z moralem.
Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedziec. Nastepnego dnia dzieci po kolei opowiadaja:
Pierwsza jest Malgosia:
-Moja mamusia i tatus hoduja kury - na mieso. Kiedys kupilismy duzo pisklat, rodzice juz liczyli ile zarobia, ale wiekszosc umarla.
- Dobrze Malgosiu, a jaki z tego moral?
- Nie licz pieniedzy z kurczakÓw zanim nie dorosna. - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ladnie.
Nastepny Mareczek:
-Moi rodzice maja wylegarnie kurczat. Kiedys kury zniosly duzo jaj, rodzice juz liczyli ile zarobia, ale z wiekszosci wykluly sie koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego moral?
- Nie z kazdego jajka wylega sie kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ladnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymas Jasio (pani lyka valium):
- Lociec to mnie tak pedzial: Kiedys dziadek Staszek w czasie wojny byl cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polska. Mial przy sobie tylko mundur, sten'a, sto naboi, nÓz i butelke szkockiej whisky. 50 metrÓw nad ziemia zauwazyl, ze leci w srodek niemieckiego garnizonu. Niemcy juz go wypatrzyli, wiec dziadek Staszek wychlal cala whisky na raz, zeby sie nie stlukla, odpial spadochron i spadl z 20 metrÓw w sam srodek niemieckiego garnizonu. I tu dawaja!
Pandemonium!
Dziadek Staszek pruje ze sten'a! Niemcy wala sie na ziemie jak afganskie domki! Juchy wiecej niz na filmach z gubernatorem Arnoldem. Z 80-ciu ubil i jak skonczyly mu sie pestki - wyjal nÓz i kosi niemrÓw jak Boryna zboze. Na 30-tym klinga poszlaaaa,
pozostalych dziadek zarabal z buta i uciekl.
W klasie konsternacja. Pani, mimo valium w spazmach, pyta sie:
- Sliczna historyjka dziecko, ale jaki moral?
- Tez sie taty pytalem, a on na to: "Nie wqrwiaj dziadka Staszka jak se
popije".

:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Misiek
post pon, 09 lut 2004 - 21:10
Post #39


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 500
Dołączył: czw, 04 wrz 03
Skąd: DG - Reden
Nr użytkownika: 19



O kurna, Rafi spadŁem z krzesŁa. laugh.gif laugh.gif laugh.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
adzime
post śro, 11 lut 2004 - 15:33
Post #40


UZYTKOWNIK
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 78
Dołączył: nie, 05 paź 03
Nr użytkownika: 26



14-letni Jasio mÓwi tacie:
- Tato, tato, caŁowaŁem siĘz dziewczynĄ!
- I co mÓwiŁa?
- Nie wiem, zasŁoniŁa mi uszy udami


MaŁa Kasia bawi siĘz dzieĆmi na plaŻy. Przybiega do matki z pŁaczem:
- Mamo, jakieŚ dziecko uderzyŁo mnie w gŁowĘ!
- A kto to byŁ, chŁopiec czy dziewczynka?
- Nie wiem, bo byŁo goŁe!


Szkot mÓwi do sĄsiada:
- To ty wyciĄgnĄŁeŚ mojego syna z rzeki?
- Tak, ale nie ma o czym mÓwiĆ.
- Jak to nie ma? A czapeczka?!


Matka zwraca siĘdo cÓrki:
- SkończyŁaŚ 16 lat i musimy powaŻnie porozmawiaĆ. Jak ci siĘpodobajĄ mĘŻczyĹşni?
- No cÓŻ mamusiu, to juŻ nie to, co dawniej...


Co mÓwi okulista na poŻegnanie swojej pacjentce?
- Do widzenia
A laryngolog?
- Do usŁyszenia
A ginekolog?
- Jeszcze do Pani zajrzĘ...


Pewien facet stoi na przystanku i caŁuje wszystkie przejeŻdŻajĄce tramwaje. W końcu zgarnia go policja.
- Co pan wyprawia? Po co caŁuje pan te tramwaje?
Facet na to:
- Bo wczoraj jeden z nich zabiŁ mojĄ teŚciowĄ, a ja nie wiem ktÓry!


MĄŻ mÓwi do Żony:
- Nie twierdzĘ, kochanie, Że twoja mama Ĺşle gotuje, ale zaczynam rozumieĆ dlaczego twoja rodzina modli siĘprzed obiadem!


Pani na lekcji biologii do dzieci:
- Z czego skŁada siĘserce?
Jasiu:
- Z dwÓch komÓr, z dwÓch przedsionkÓw i nÓŻek.
- Jasiu, serduszko ma nÓŻki?!
- SŁyszaŁem jak tata mÓwiŁ w nocy: No serduszko, rozŁÓŻ nÓŻki!
Go to the top of the page
 
+Quote Post

5 Stron V  < 1 2 3 4 > » 
Reply to this topicStart new topic
25 Użytkowników czyta ten temat (25 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

Mapa forum
RSS Wersja Lo-Fi Aktualny czas: piątek, 29 maj 2020 - 06:34
FMDG - Razem od 2003
Dąbrowa Górnicza