IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Stan Wojenny w DG, interesujacy artykuł
Master
post czw, 14 gru 2006 - 09:17
Post #1


FdZD
******

Grupa: ADMINISTRATOR
Postów: 1,388
Dołączył: pią, 08 sie 03
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Nr użytkownika: 5
Płeć: Mężczyzna



http://www.dabrowa-gornicza.pl/?nodeid=new..._glowny_id=6792

25.rocznica wprowadzenia stanu wojennego
[2006-12-12 10:57:48]



Czołgi pod Hutą



Czołgi 10. Sudeckiej Dywizji Pancernej sunęły na Hutę Katowice. Wtedy można było się zastanawiać nad pytaniem: czy Sudecka rozjedzie Hutę?
W rzeczywistości wojennego grudnia 1981 roku można zadać było sobie pytanie: ilu tam ludzi zginie?
W ćwierć wieku później można zastanawiać się dlaczego, strajk w Hucie i jego pacyfikacja nie skończyły się tragedią od tej na „Wujku”?

Nie ma pewności, czy znajdzie się na to pytanie odpowiedź.

***

Gdy w Hucie Katowice trwały przygotowania do jej obrony, to Lech Wałęsa był pod kluczem. Tak po latach komentuje to, co wydarzyło się w grudniu, w Dąbrowie Górniczej:
– Cała ta operacja była zaplanowana wojskowo. Gdy mnie internowano, to dzwonił do mnie jakiś generał, nie pamiętam już jego nazwiska i mówił o tym, że jak hutnicy nie przerwą strajku, to będzie pacyfikacja Huty… Więc mówię temu generałowi, że jeśli użycie siły może spowodować czyjąś śmierć, to ja Lech Wałęsa jestem do dyspozycji. Jadę na Hutę, rozmawiam z ludźmi i gwarantuję, że ich wyprowadzę z huty i nie będzie żadnego strzelania. Na to ten generał odpowiada: pan sobie żartuje, to jest stan wojenny! I daje do zrozumienia, że komuniści w swych rachunkach przewidzieli ofiary.
Jeszcze przed stanem wojennym wiedziałem, że jak komuniści go ogłoszą, to w Hucie Katowice będzie duży opór, właściwie nie tyle opór, co ludzie będą straszyć tym oporem milicję i wojsko. Byłem strategiem, a strateg na pewne sprawy patrzy inaczej. Więc „Solidarność” na Hucie straszyła oporem, a WRON straszył czołgami. Chociaż do rozbijania barykad wcale nie trzeb używać czołgów. Do tego oni mieli specjalistyczny sprzęt! Nie wiem, co by wtedy było, gdyby przy rozbijaniu strajku w Hucie zginęli ludzie…

***


Wojciech Jaruzelski mówił w pamiętnym przemówieniu z 13 grudnia, że „niechaj w tym umęczonym kraju, który zaznał już tyle klęsk, tyle cierpień, nie popłynie ani jedna kropla polskiej krwi”.
Z dokumentu z 17. 12. 1981 r. podpisanego przez dyrektora Zarządu Zdrowia i Spraw Socjalnych KW MO w Katowicach płk. dr. med. T. Trojanra (tajne, w trzech egzemplarzach):
„Do zabezpieczenia medycznej akcji przeprowadzonej przez siły MO dnia 18. 12. 1981 Zarząd (…) przeznaczył następującej siły i środki….”. I następuje wyliczanka, ile miejsc w szpitalach resortowych czeka na milicjantów pacyfikujących Hutę Katowice. Rezerwa wynosiła: 125 łóżek.
Ppłk. K. Kudybka, naczelnik Wydziału Wojewódzkiego Stanowiska Kierowania KW MO w Katowicach raportuje o operacji milicyjnej z 14 grudnia:
„Zawiązany w hucie „Katowice” (…) komitet strajkowy ogłosił strajk okupacyjny, w którym udział brało ok. 3000 – 5000 osób oraz zagroził, że w wypadku interwencji sił porządkowych żołnierzy LWP spowoduje podpalenie stacji paliw (…). W działaniach brało udział: 790 funkcjonariuszy MO (…), 6 armat wodnych, 170 członków ORMO, 4 kompanie piechoty WP, 4 kompanie czołgów 2 kompanie rozpoznania WP (…). W dniu 14. 12. 1981 r. o godz. 15.00 zaplanowane siły MO i LWP po sforsowaniu barykady na bramie głównej weszły na teren huty. Opanowano centrale telefoniczną, radiowęzeł i poligrafię (…). Działania zakończono około godz. 18.00. Operację przeprowadzono sprawnie pomimo działania bez pełnego rozpoznania (…). Strat w siłach i środkach własnych oraz siłach współdziałających, jak również wśród strajkujących nie było”.

***

Krzysztof Laga, wtedy działacz NZS – później wiceminister spraw wewnętrznych w rządzie Jerzego Buzka – 13 grudnia poszedł pod bramę Huty…
– Byłem pod bramą każdego następnego dnia. Ostatni raz – 19 grudnia. Przynosiliśmy jedzenie i odbieraliśmy od strajkujących bibułę. Wtedy byłem przekonany, że poleje się krew. Wpierw się polała na „Wujku”. To, tak uważam dziś, osłabiło morale strajkujących w Hucie. Sądzę, że ludzie najzwyczajniej bali się, by i im coś się nie stało…
Obie strony demonstrowały siłę. Strajkujący zastawili bramy ciężkim sprzętem, przygotowywali broń. Przez cały strajk, od 13 do 23 grudnia pracuje redakcja „Wolnego Związkowca”. W numerze z 17 grudnia informacje o pacyfikacji kopalni „Wujek”. Bojowy nastrój nieco słabnie, tym bardziej, że z kolejnym dniem strajku ubywa protestujących. „WZ” radzi:
„Korzystając z doświadczeń górników podajemy schematyczne zalecenia na wypadek ataku ZOMO: opór bierny nie ma sensu, ZOMO-wcy reagują jednakowo bestialsko niezależnie od zachowania się ludzi. Wszelkimi siłami nie należy dopuścić do wdarcia się ZOMO na teren hal, używają wtedy gazów łzawiących mi obezwładniających. tym przypadku wskazane jest szybkie odrzucanie nabojów gazowych (wybuchają dopiero po 20 sekundach)…”
Jan Białach był jednym z instruowanych. Dziś jest przekonany, że krew mogła się polać, gdyby wcześniej zarząd hutniczej „Solidarności” nie ewakuował się ze swej siedziby.
– Pracowałem wtedy na magazynach… Gdyby przy szturmie ZOMO na „mechanika” był zarząd, to byłaby walka. A wtedy różnie mogłoby być. Myśmy strajkując byli przygotowani na wszystko. Jak się widziało ZOMO i czołgi, to się nie myślało, że w najgorszym przypadku można zostać spałowanym. Do dzisiaj zastanawiam się, dlaczego na Hucie nie doszło do rozlewu krwi!
Wspomina Zbigniew Kupisiewicz, redaktor „Wolnego Związkowca”:
– W nocy z 13 na 14 przenieśliśmy redakcję z budynku administracyjnego Głównego Mechanika na halę M 32. Razem z nami ewakuował się Komitet Strajkowy, ukryto też wtedy dokumenty „S”…
Wtedy po raz pierwszy wojsko i ZOMO zaatakowało Hutę. Nie mogli sforsować głównej bramy. Strajkujący zastawili je cysternami. Wyłom zrobił czołg torując drogę dla innych pojazdów. ZOMO zdobyło budynek biurowy Głównego Mechanika. Co spotkali na drodze, to zniszczyli. Z łaźni wyciągali na mróz kąpiących się po I zmianie. Większość z nich… chciała iść do domów, bo posłuchali wezwań do zaprzestania strajku…




23 grudnia ppłk K. Kudybka o zestawieniu sił i środków własnych i wspierających w operacji odblokowania Huty Katowice, czyli rozbicia strajku trwającego od 13 grudnia:
„W działaniach użyto 4250 funkcjonariuszy MO, w tym 1673 własnych i 2583 wydelegowanych kraju (…). 1978 żołnierzy WP dysponujących 240 jednostkami wozów pancernych, czołgi, BWP, BRDM. Użyto też 3 śmigłowców, 3 reflektorów przeciwlotniczych, 3 IRS-ów, 1 WUZ, 4 samochodów bojowych SP, 2 dźwigów samochodowych Cole, 86 szt. Broni palnej, 5 aparatów fotograficznych i 1 kamery foto”.
Jacek Zommer, obecny naczelny „Wolnego Związkowca” ma swoją hipotezę…
– Pracowałem w Dąbrowskiej Fabryce Obrabiarek. Chcieliśmy dołączyć się do strajkujących na Hucie, ale była obawa, że mogą nas tam wziąć za prowokatorów. Sądzę, że po pierwszym ataku z 14 grudnia władza się chyba przeliczyła. Ofiary jakieś musiały być, możliwe, że strzelaniną na „Wujku” chcieli pokazać, że ze stawiającymi opór tak będą się rozprawiać. WRON opracował plan pacyfikowania strajkujących zakładów…
Wojenna propaganda grzmiała, że element antysocjalistyczny chce wysadzić w powietrze tlenownie i wygasić wielki piec. To ostatnie oznaczałoby prawie, że zniszczenie Huty.
Zbigniew Kupisiewicz mówi tak: jedna strona zagrzewała się do walki swoimi metodami, druga – swoimi.
– Jako organizatorzy strajku chcieliśmy uniknąć dwóch rzeczy: niszczenia mienia zakładu i ofiar. Ludzie byli namawiani do biernego oporu. Co prawda zbroili się, ale to bardziej dla podniesienia morale i dla zabicia czasu. Walcownie nie pracowały, ale urządzenia były cały czas pod parą, żeby instalacje nie pozamarzały. Owszem, były takie pomysły, może to zgłaszali jej prowokatorzy, żeby zniszczyć jakieś urządzenia sterownicze, ale je od razu odrzucaliśmy…




Kupisiewicz dostał 5,5 roku więzienia …za nawoływanie do mordowania członków PZPR umieszczone jakoby w pierwszym, strajkowym numerze „Wolnego Związkowca”.
Ignacy Broniszewski, w owym czasie kierownik oddziału w Magazynach, dotrwał do końca strajku. Potem był internowany. Ma odpowiedź na zasadnicze pytanie:
– Myśmy byli dobrze zorganizowani, zabarykadowani po różnych wydziałach i oni chyba nie chcieli brać ich szturmem, bo obawiali się, że będą mieli straty własne i mogą przy tym zniszczyć sprzęt Huty… Gdy dowiedzieliśmy się o „Wujku”, to się mówiło, że skoro tam strzelali, to i do nas mogą strzelać.

***


Chciałem poznać opinię gen. Jaruzelskiego. W jego biurze sekretarka powiedziała, że rzadko w nim bywa, za to częściej w szpitalu, prokuraturze i IPN. Domowy telefon przewodniczącego WRON milczał….
Ppłk. K. Kudybka po odblokowaniu Huty 23 grudnia w raporcie napisał:
„Zestawienie strat własnych w siłach i środkach własnych nie zanotowano. W siłach WP odnotowano upadek śmigłowca w wyniku którego 1 żołnierz (pilot) zginął a czterech odniosło obrażenia”.
Były jeszcze dwie ofiary, można byłoby rzec: pokłosie tamtych wydarzeń. Dwóch uczestników strajku: Włodzimierz Jagodziński i Ryszard Kowalski. Pierwszego znaleziono 13 października 1982 r. obok słupa wysokie napięcia; w Dąbrowie Górniczej. Drugiego – w Wiśle, pod Krakowem; 7 lutego 1983 r. W obu przypadkach prowadzący śledztwa uznali, że były to samobójstwa…

DLACZEGO WPROWADZONO STAN WOJENNY?-










Edward Gierek o przyczynach:

Wojciech Jaruzelski twierdzi, że wprowadził stan wojenny, by ratować socjalizm i Polskę przed radziecką interwencją. A Pan jak uważa?

- Proszę Pana, jakie tam ratowanie socjalizmu! Jaruzelski wprowadził stan wojenny, bo bał się, żeby go nie wywieźli do Moskwy z workiem na głowie, jak Dubczeka w sześćdziesiątym ósmym. Tylko, że Dubczek wrócił do Czechosłowacji, a Jaruzelski z Moskwy by już nie wrócił. Własną d…, za przeproszeniem, ratował a nie socjalizm!

(III 1994 r.)


Wojciech Jaruzelski o przyczynach:

W 1994 roku rozmawiałem z Edwardem Gierkiem. Zapytałem go, czy Jaruzelski wprowadził stan wojenny, by ratować Polskę. Gierek odpowiedział mniej więcej tak: jaką Polskę, siebie ratował, bo bał, żeby go nie wywieziono do Moskwy z workiem na głowie, jak Dubczeka, tylko z tej wycieczki nie byłoby powrotu. To opinia nie tylko Gierka. Jak ją Pan skomentuje?

- Jest to w pewnym sensie zwulgaryzowana opinia, aczkolwiek przedstawia element jakiegoś finału. Wulgaryzuje w tym sensie, że nie można abstrahować od całokształtu sytuacji politycznej, przede wszystkim wewnątrz Polski. To czym mogłoby się wszystko zakończyć było poprzedzone bardzo skomplikowaną, wręcz dramatyczną sytuacja w kraju. Przecież ta absolutnie realna interwencja byłaby pochodną rozwoju wydarzeń, które przetaczały się przez Polskę, a które stawały się powodem lub pretekstem dla ewentualnego wkroczenia wojsk Układu Warszawskiego. Jeśliby do tego doszło, to dla mnie osobisty finał byłby taki, o jakim mówił panu Edward Gierek. Prawdopodobnie jednak żywego do Moskwy by mnie nie wieziono. Wprowadzając stan wojenny nie myślałem jednak o sobie. Interwencja byłaby tragedią dla Polski...

(XII 2001 r.)


SKRÓCONE KALENDARIUM STANU WOJENNEGO

12/13 grudnia 1981
Godzina 23:00 - przerwanie połączeń telefonicznych i teleksowych. Około północy radio i telewizja przestają nadawać. Obraduje Rada Państwa, która uchwala dekret o wprowadzeniu stanu wojennego.
13 grudnia 1981
Ukonstytuowanie się WRON. Internowanych zostaje kilkanaście tysięcy działaczy Solidarności, wśród nich przewodniczący NSZZ „S” Lech Wałęsa. Kardynał Glemp apeluje o spokój. W 199 zakładach pracy rozpoczynają się strajki.
14 grudnia 1981
Powstaje Prymasowski Komitet Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom. Wojsko otacza Stocznię Gdańską. Pierwszy dzień ferii dla młodzieży i studentów.
15 grudnia 1981
Pacyfikacja strajków w Stoczni im. Adolfa Warskiego, Hucie Warszawa oraz w kopalni „Manifest Lipcowy” w Jastrzębiu (postrzelonych zostało 4 górników).
16 grudnia 1981
Pacyfikacja Stoczni Gdańskiej, Huty im. Lenina, Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Mielcu. W Trójmieście trwają walki uliczne. W czasie ataku na kopalnię „Wujek”, zastrzelono 9 górników, 21 postrzelono.
17 grudnia 1981
Starcia z ZOMO na ulicach Gdańska. Jedna osoba zostaje zastrzelona, dwie są ranne. Demonstracje w Krakowie.
18 grudnia 1981
List Jana Pawła II do gen. Wojciecha Jaruzelskiego z apelem o przerwanie stanu wojennego.
20 grudnia 1981
Koniec strajku w Porcie Gdańskim.
21 grudnia 1981
Romuald Spasowski, ambasador PRL w USA prosi o azyl polityczny. Prasa podaje, że ambasador "cierpiał na stany depresji". Zostanie skazany zaocznie przez Sąd Wojskowy na karę śmierci.
23 grudnia 1981
Pacyfikacja Huty Katowice. Prezydent USA Ronald Reagan wprowadza sankcje gospodarcze wobec PRL (w odpowiedzi na wprowadzenie stanu wojennego).
24 grudnia 1981
Z okazji Wigilii zniesiono na jedną noc godzinę policyjną.
26 grudnia 1981
Zdzisław Rurarz, ambasador PRL w Japonii, prosi o azyl polityczny w USA. Sąd Wojskowy skaże go zaocznie na karę śmierci.
28 grudnia 1981
Koniec ostatniego strajku okupacyjnego w kopalni „Piast”.
4 stycznia 1982
Początek zajęć w szkołach. Ukazuje się ponad 60 podziemnych tytułów prasowych.
6 stycznia 1982
Rozwiązanie Niezależnego Zrzeszenia Studentów.
13 stycznia 1982
Pierwsza msza za Ojczyznę w kościele św. Stanisława Kostki celebrowana przez ks. Jerzego Popiełuszkę.
25 stycznia 1982
Sejm uchwala ustawę o szczególnej regulacji prawnej w okresie stanu wojennego i zatwierdza dekret o stanie wojennym. Tylko jeden poseł - Romuald Bukowski z Gdańska - głosuje przeciw.
1 lutego 1982
Podwyżka cen żywności, opału i energii (o około 300-400 proc.)
5 lutego 1982
W Świdniku odbywa się pierwsza „manifestacja spacerowa” polegająca na spacerach w czasie nadawania Dziennika TV o 19.30. Wkrótce "manifestacje spacerowe" ruszą i w innych miastach.
8 lutego 1982
Wznowienie zajęć na wszystkich wyższych uczelniach w kraju.
11 lutego 1982
W Warszawie ukazuje się pierwszy numer "Tygodnika Solidarność". Aby zakończyć "manifestacje spacerowe" w Świdniku władze wprowadzają godzinę milicyjną od 19.30.
16 lutego 1982
Pierwszy z protestów młodzieży licealnej, tzw. przerw ciszy, w II Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Batorego w Warszawie.
1 marca 1982
Gen. Czesław Kiszczak informuje, że od 13 grudnia 1981 r. do 26 lutego 1982 r. internowano 6647 osób, zwolniono 2552 osoby.
19 marca 1982
Rozwiązanie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich; trwa weryfikacja dziennikarzy.
29 marca 1982
Przywrócenie międzymiastowej łączności telefonicznej.
12 kwietnia 1982
W Warszawie zostaje nadana pierwsza 5-minutowa audycja podziemnego Radia "Solidarność".
22 kwietnia 1982
Ukrywający się Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Władysław Hardek i Bogdan Lis powołują Tymczasową Komisję Koordynacyjną "Solidarność".
30 kwietnia 1982
800 internowanych wychodzi na wolność.
1 maja 1982
Kontrpochody i starcia z milicją.
2 maja 1982
Zniesienie godziny milicyjnej.
3 maja 1982
Demonstracje i starcia z milicją.
13 maja 1982
Jednodniowy ogólnopolski strajk ogłoszony przez Tymczasową Komisję Koordynacyjną "Solidarności".
26 maja 1982
Aresztowanie ukrywającego się działacza "Solidarności" Jana Narożniaka, który zostaje postrzelony w czasie próby ucieczki.
7 czerwca 1982
Ranny Jan Narożniak zostaje "wykradziony" ze szpitala przez działaczy podziemnej "Solidarności". Milicja i SB poszukuje go w całym kraju jako szczególnie niebezpiecznego przestępcę.
16 czerwca 1982
Przedstawiciele Francji i Norwegii w Międzynarodowej Organizacji Pracy składają skargę na rząd PRL, zarzucając mu nieprzestrzeganie międzynarodowych ratyfikowanych konwencji.
21 lipca 1982
W przededniu święta narodowego, zwolniono z internowania 913 osób.
31 sierpnia 1982
W rocznicę porozumień sierpniowych liczne demonstracje w całym kraju. W Gdańsku od uderzenia petardy ginie jeden z demonstrantów. W Lubinie funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa zastrzelili trzy osoby, 11 zostało rannych.
8 października 1982
Sejm uchwala ustawę o związkach zawodowych (rozwiązanie wszystkich związków zawodowych działających do czasu wprowadzenia stanu wojennego).
9 października 1982
Rząd USA zawiesza wobec Polski klauzulę najwyższego uprzywilejowania w handlu.
13 października 1982
W czasie zamieszek w Nowej Hucie funkcjonariusz SB zastrzelił 20-letniego Bogdana Wosika.
12 listopada 1982
Lech Wałęsa zostaje zwolniony z internowania.
19 grudnia 1982
Rada Państwa uchwala zawieszenie stanu wojennego od 31 grudnia 1982.
14 maja 1983
Na komisariacie na warszawskim Starym Mieście milicjanci zamordowali maturzystę Grzegorza Przemyka, syna opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej. Władze oskarżają o pobicie załogę karetki pogotowia.
19 maja 1983
Pogrzeb Grzegorza Przemyka.
16-23 czerwca 1982
Pielgrzymka papieża Jana Pawła II do Polski.
22 lipca 1983
Po 586 dniach zniesiono stan wojenny. Rozwiązanie WRON. Amnestia dla więźniów politycznych


TEKSTY: Andrzej Bęben

FOTO: autor, archiwum "Wolnego Związkowca"

KALENDARIUM: Internet

Podziękowania dla „WZ” za pomoc w zbieraniu materiałów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Grzegorz-dg
post nie, 13 gru 2015 - 21:29
Post #2


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 724
Dołączył: nie, 17 cze 12
Skąd: DG- Środmieście ,centrum
Nr użytkownika: 5,028
Płeć: Mężczyzna



http://www.dabrowa.pl/DG_FOTO_1980/1981121...da-na-hute+.jpg Czołgi jadą na Hute Katowice .

Ten post edytował Grzegorz-dg nie, 13 gru 2015 - 21:33
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Slyzaba
post nie, 13 gru 2015 - 23:55
Post #3


UZYTKOWNIK
******

Grupa: Użytkownik
Postów: 1,632
Dołączył: pon, 16 lut 09
Skąd: Centrum
Nr użytkownika: 3,199
Płeć: Mężczyzna



U mnie dziś nowe zdjęcie się pojawiło: http://dawnadabrowa.pl/fotografia/czolgi,n...kiego_3402.html


--------------------
pozdrawiam,
Sylwester Dominik

Historia miasta uwieczniona na fotografiach i pocztówkach.
Zapraszam na www.dawnadabrowa.pl i www.facebook.com/dawnadabrowa
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacektzn
post pon, 14 gru 2015 - 21:21
Post #4


UZYTKOWNIK


Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Dołączył: nie, 30 sie 15
Nr użytkownika: 5,701
Płeć: Mężczyzna



Wprowadzenie stanu wojennego bardzo dobrze pamiętam , niedziela oczekiwanie na ulubiony program o godzinie 9.00 Teleranek w kabaretach to brzmiało na wesoło 20 lat po tym , po szkole i przyjęciu do pracy do Kombinatu Huta Katowice na wydziale M-21 gdzie mnie ściągnął kolega z internatu TZN-u do pracy .Starsi koledzy z utrzymania ruchu zapytani o stan wojenny jak przebiegał w tym okresie od jego wprowadzenia i przygotowań do strajku okupacyjnego przez pracowników HK i do zakończenia i wyjściu załogi do domów i przygodach internowanych bardzo ciekawie opowiadali.warto by jeszcze spytać byłych kolegów z UR Leszka , Jarosława ,Ryśka drugiego Jarka który spędził stał wojenny w LWP .
Warto też przeglądnąć cyfrowe archiwa bibliotek gdzie jest wykaz ilości osób oddelegowanych do pilnowania nastrojów i humorów Hutników .
Jaki jest wkład Hutników w protest krajowy książki już pomijają i zapominają
jedynie film dokumentalny o strajku na HK o tym wspomina który można na YT znaleźć .
Teleranek
https://www.youtube.com/watch?v=VGaich25rqY

Ten post edytował jacektzn pon, 14 gru 2015 - 21:23
Go to the top of the page
 
+Quote Post
olo
post wto, 15 gru 2015 - 17:32
Post #5


UZYTKOWNIK
******

Grupa: Użytkownik
Postów: 1,171
Dołączył: pon, 01 wrz 03
Skąd: Gołonóg
Nr użytkownika: 18
Płeć: Mężczyzna
GG: 1387662 status gadu-gadu



CYTAT(jacektzn @ pon, 14 gru 2015 - 21:21) *
Wprowadzenie stanu wojennego bardzo dobrze pamiętam , niedziela oczekiwanie na ulubiony program o godzinie 9.00 Teleranek w kabaretach to brzmiało na wesoło 20 lat po tym , po szkole i przyjęciu do pracy do Kombinatu Huta Katowice na wydziale M-21 gdzie mnie ściągnął kolega z internatu TZN-u do pracy .Starsi koledzy z utrzymania ruchu zapytani o stan wojenny jak przebiegał w tym okresie od jego wprowadzenia i przygotowań do strajku okupacyjnego przez pracowników HK i do zakończenia i wyjściu załogi do domów i przygodach internowanych bardzo ciekawie opowiadali.warto by jeszcze spytać byłych kolegów z UR Leszka , Jarosława ,Ryśka drugiego Jarka który spędził stał wojenny w LWP .
Warto też przeglądnąć cyfrowe archiwa bibliotek gdzie jest wykaz ilości osób oddelegowanych do pilnowania nastrojów i humorów Hutników .
Jaki jest wkład Hutników w protest krajowy książki już pomijają i zapominają
jedynie film dokumentalny o strajku na HK o tym wspomina który można na YT znaleźć .
Teleranek
https://www.youtube.com/watch?v=VGaich25rqY

A ja tam się wybrałem pooglądać czołgi pod HK. Jakoś tak po 18 wsiadłem w autobus i pojechałem "na hutę". Przed zakrętem z Kasprzaka w Czerwonych Sztandarów kierowca orzekł, że dalej nie jedzie. Wyszło nas kilku luda i poszliśmy, ciekawie przyglądając się czołgom i żołnierzom. W okolicach drugiego wiaduktu przeszliśmy całą grupką na drugą stronę. Stanęliśmy i się przyglądamy. Podszedł jakiś człowiek i mówi, żebyśmy podeszli bliżej bo tam lepiej będzie widać jak strzelają z czołgów do bramy. No to my, teraz wiem, że głupki, poszliśmy. Minęliśmy wiadukt a tu z piskiem opon ruszyła milicyjna kolumna nysek. Ktoś rzucił hasło "chodu, prowokacja" Jedna z milicyjnych nysek zablokowała chodnik aż do barierki, więc po karoserii i barierkach udało, przynajmniej mnie i tym przede mną wymknąć. Tam gdzie dziś jest parking było ośnieżone kartoflisko, więc nielekko się po tym biegło. Dobiegłem wystrachany do torów i zdałem sobie sprawę, że...nie wiem za bardzo gdzie jestem. Gdzie nie sięgnąłem okiem wszędzie byli ludzie w mundurach. Rozpocząłem więc odwrót. Już nie za bardzo chciałem słuchać "pomocników" Dzwoniłem do bram i furtek, ale nikt nie chciał wpuścić. No to na głupa przed siebie. Na wysokości dzisiejszego sytego zobaczyłem nadjeżdżający tramwaj i zomowców na przystanku. A co tam. Nie byłem sam na ulicy i motorniczy widząc co się dzieje przejeżdżał przez przystanek powoli z otwartymi drzwiami. Daliśmy radę wsiąść i dojechać na Kasprzaka. A gdy wychodziłem z domu matka mówiła, włóż se jasiek na dupę. Wróciłem po 23.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mawwm
post wto, 15 gru 2015 - 18:26
Post #6


kocham Moje Miasto
****

Grupa: Użytkownik
Postów: 494
Dołączył: śro, 11 cze 08
Skąd: Bajba, Centrum, Gołonóg
Nr użytkownika: 1,335
Płeć: Mężczyzna



jak wspominki, to wspominki:
mnie stan wojenny zastał w Zwardoniu, 24 godz. jak to po nartach - siedzimy sobie, wypijamy, jest fajnie. Nagle dziwne komunikaty w radio - e co tam jeszcze po jednym, trza iść spać, rano na narty. Rankiem już nie tak wesoło - radio cały czas nadaje głosem Jaruzelskiego. Pierwszy pociąg do Katowic o 16:40, to i tak na narty bo nie wiadomo kiedy będzie można znowu pojeździć. Na stoku dziwne pytania, ludzie widzą nowe twarze to pytają - strajki na uczelniach jeszcze trwają? Mówię: mamy stan wyjątkowy (ten wojenny jakoś do mnie nie przemawiał) - e tam, odpowiadają. Powrót, coś tak około 22 godz w Katowicach (godzina policyjna) strach, ale biegiem na 27 i do Dąbrowy, spokojnie nic się nie dzieje. W centrum pusto, tylko my z tymi nartami i plecakami - to do jutra, zdzwonimy się. Nieprędko można było zatelefonować.


--------------------
Kto nie tworzy nic, ten tworzy chaos R.P. Feynman
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Grzegorz-dg
post wto, 13 gru 2016 - 23:03
Post #7


UZYTKOWNIK
*****

Grupa: Użytkownik
Postów: 724
Dołączył: nie, 17 cze 12
Skąd: DG- Środmieście ,centrum
Nr użytkownika: 5,028
Płeć: Mężczyzna



http://www.dabrowa.pl/dg_historia_1981_gru...ta-katowice.htm

Warto przypomnieć że istnieje taka strona gdzie jest dużo wiadomości na temat 13 grudnia 1981 i wydarzeń jakie miały miejsce na Hucie Katowice.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

Mapa forum
RSS Wersja Lo-Fi Aktualny czas: środa, 23 październik 2019 - 00:32
FMDG - Razem od 2003
Dąbrowa Górnicza